Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ ONLINE CZERWCOWY NUMER Budujemy Dom ZAMÓW Z PRZESYŁKĄ GRATIS >>

Inspirujące wnętrza

Jak mieszka malarz Edward Dwurnik

Jak mieszka malarz Edward Dwurnik

Tekst: Małgorzata StalmierskaZdjęcia: Konrad LachowickiStylizacja: Jolanta Musiałowicz

Stojący w zabudowie szeregowej dom z zewnątrz na pierwszy rzut oka wygląda dość zwyczajnie. Jednak, gdy się dobrze przyjrzeć, widać, że futryny okienne pomalowane są na niebiesko. To znak, że musi tu mieszkać ktoś niezwykły. Właścicielem domu jest malarz Edward Dwurnik.

Edward Dwurnik - malarz
Edward Dwurnik to jeden z najbardziej znanych współczesnych polskich malarzy. A przy tym człowiek sukcesu, nie tylko artystycznego, ale także, co rzadkie w naszych realiach, finansowego. Jest prawdziwą gwiazdą. Nie ukrywa przy tym, że dba o reklamę. Chętnie pojawia się w mediach. Lubi drogie ubrania i dobre samochody. (fot. Paweł Grochowski)

W kwestii domu, to nie blichtr okazuje się najważniejszy, ale funkcjonalność. Bo Dwurnik jest przede wszystkim malarzem, a malarzowi potrzebne są dobre warunki do tworzenia, zwłaszcza takiemu, który - jak on - pracuje bardzo dużo.

Znalazł je na warszawskiej Sadybie, osiedlu o specyficznej atmosferze, na którym mieszkało zresztą wiele sław, między innymi poeta Stanisław Grochowiak, satyryk Jeremi Przybora, rzeźbiarz Paweł Althamer i malarz Franciszek Starowieyski. Edward Dwurnik przez trzydzieści lat zdążył się tu dobrze zadomowić. A i okoliczni mieszkańcy są dumni z takiego sąsiada.

W tym roku po raz kolejny wziął udział w osiedlowym festiwalu Otwarte Ogrody, w ramach którego zorganizowano plenerową wystawę prac artysty poświęconych Sadybie. W jednej z poprzednich edycji tej imprezy otworzył swoją pracownię dla wszystkich chętnych - pokazywał obrazy, opowiadał o nich.

Dom często bywa otwarty dla gości. W latach 80. przybywały tu nawet zagraniczne delegacje, dla których wizyta u Dwurnika, obok zwiedzania krakowskiej Cricoteki czy Muzeum Sztuki w Łodzi, była lekcją poglądową na temat ówczesnej polskiej sztuki.

Pracownia na Sadybie nadawała się do tego jak żadna inna. Zawsze panował w niej porządek, a jej właściciel był nad wyraz zorganizowany, co burzyło stereotyp twórczego chaosu, jaki towarzyszył wyobrażeniom na temat pracowni artystycznej. Nic dziwnego, że pracownia Edwarda Dwurnika funkcjonowała jako wzorcowa. Inna sprawa, że przy okazji goście kupowali obrazy.

- Wycieczki przyjeżdżają i dzisiaj, żeby zobaczyć jak pracuję - mówi Dwurnik, jakby ich przyjmowanie należało po prostu do jego obowiązków jako artysty.

Dom Edwarda Dwurnika - wnętrze, kuchnia
Dom Edwarda Dwurnika to jego królestwo i największa galeria. Jego obrazy są wszędzie. Salon z aneksem kuchennym wypełniają kolorowe, pełne energii abstrakcyjne płótna inspirowane twórczością słynnego Jacksona Pollocka.

- Kiedy kupiłem tę działkę, dookoła były same warsztaty - opowiada Edward Dwurnik. - Państwo dawało tu wcześniej tereny rzemieślnikom. Na mojej działce był zakład galwanizacyjny - dodaje. Artysta jednak go nie zburzył, ale postanowił go rozbudować. Pewnie w dużej mierze dlatego, że ma pewien sentyment do tego rodzaju obiektów. Jego ojciec miał warsztat ślusarski, w którym wytwarzano klipsy i podobne drobiazgi. Kiedy powstawał dom, na początku lat 80., brakowało wszystkiego.

- Nie było żadnych materiałów. Przydział na miedź, która pokrywa dach, dostawałem partiami. Nie bardzo chcieli dawać, bo sami potrzebowali i bali się, że im nie starczy. Ale obiecałem, że namaluję im parę obrazów. Właściwie to namalowałem tylko jeden - śmieje się artysta na wspomnienie, jak udało mu się przechytrzyć władzę.

Pracownia Edwarda Dwurnika   Dom Edwarda Dwurnika - wnętrze
Artysta nie lubi zbędnych bibelotów. Otacza go tylko to, co jest mu potrzebne do pracy i do odpoczynku. Najważniejsza jest bowiem sztuka.   Biel ścian stanowi neutralne tło dla obrazów Edwarda Dwurnika. Przełamują ją niebanalne kolorowe akcenty w postaci pomalowanych na niebiesko drzwi czy futryn. Na górze, obok sypialni, znajduje się spora biblioteka.

Przydziały na inne materiały też załatwiał, używając swoich prac jako prezentów. W miejscu, gdzie znajdował się zakład, jest teraz dolna pracownia artysty. Wyżej znajduje się druga. Obie są jasne i bardzo przestronne. Duże okna wychodzą na podwórko, doskonale oświetlając wnętrza i umożliwiając skuteczne ich wietrzenie. Nie ma tu niepotrzebnych przedmiotów.

Meble ograniczone są do minimum. Artysta nie lubi bowiem zbędnych bibelotów. Otacza go tylko to, co jest mu potrzebne do pracy i do relaksu. Trochę książek, sporo płyt, wygodna kanapa. Wnętrze idealne, to według niego wnętrze, w którym panuje porządek, czyste i sterylne.

Budował dla rodziny. Mieszkał tu z żoną i córką. Żona fotografka, Teresa Gierzyńska, miała swoją pracownię na piętrze. Teraz Edward Dwurnik niepodzielnie króluje tu sam.

Dom Edwarda Dwurnika - wnętrze, pracownia   Dom Edwarda Dwurnika - wnętrze, pracownia
Pracownia na piętrze jest bardziej intymna, ma wydzieloną strefę relaksu. Specjalne miejsce zajmują tu książki i płyty.   W trakcie pracy Edward Dwurnik lubi słuchać muzyki. Kiedyś nagrywał ulubione włoskie opery z radia na kasety, teraz ma wspaniałą kolekcję oryginalnych edycji.

200-metrowy dom to właściwie pracownia, galeria i magazyn, w którym przechowywany jest pokaźny zbiór dzieł artysty - dość wspomnieć, że na przestrzeni prawie 50 lat stworzył on blisko 5 tysięcy obrazów, około 14 tysięcy prac na papierze i około 3,5 tysiąca grafik.

Część mieszkalna jest stosunkowo niewielka, a i ona wypełniona jest obrazami Dwurnika. Są wszędzie. Wiszą na ścianach, stoją oparte o ścianę z tyłu domu. Nawet pochlapana farbą kostka brukowa na podwórku wygląda jak dzieło sztuki! Płótna Dwurnika są właściwie głównym elementem dekoracji wnętrz.

Artysta sam przyznaje, że traktuje je właśnie w ten sposób. Dlatego nie widzi przeszkód, dla których nie miałby na przykład przemalować obrazu tak, żeby bardziej pasował klientowi do jego wnętrza.

- Malarz pod tym względem niczym nie różni się od stolarza, który dobiera odpowiedni styl i kolorystykę do wnętrza. Mądry malarz robi to samo - mówi Edward Dwurnik.

 
Sztuka nie omija także sypialni, gdzie wiszą śmiałe akty pędzla Edwarda Dwurnika. Prowadzą do niej drzwi zdobione szybami-obrazami.

Aktualnie w jego domu najwięcej wisi abstrakcji, na którą się przerzucił, odchodząc od uprawianego przez wiele lat malarstwa figuralnego, z którego jest najbardziej znany.

- Prawdziwy malarz musi być abstrakcjonistą. Prawdziwy malarz działa na wzruszenie, na emocje - podkreśla.

W sypialni, w najbardziej intymnym miejscu domu, wiszą odważne akty kobiece. Nic dziwnego, skoro malarz twierdzi, że w życiu najważniejsze są właśnie kobiety.

Cudze prace trafiają się tu na ścianach sporadycznie: piękna makatka wyhaftowana przez matkę na podstawie jego obrazu, obraz córki. Pola Dwurnik wspomina, że pracownia Taty była jej ulubionym miejscem w domu, że "była jak raj na ziemi".

Dom Edwarda Dwurnika - pochlapana farbą kostka przed wejściem   Dom Edwarda Dwurnika - pracownia na podwórku
Nawet podwórze zdradza, że mieszka tu malarz. Sezonowo zmienia się ono także w pracownię Edwarda Dwurnika. Akt kreacji "pollocków", tworzonych przez rozchlapywanie farby na płótnie pozostawił ślad na kostce brukowej, która sama wygląda jak abstrakcyjny obraz.

Od momentu budowy domu, artysta nie wprowadził tu właściwie żadnych większych zmian.

- Dobrze mi się tu mieszka i pracuje - mówi. I tylko przybywa kolejnych obrazów...

 

Projektantka Kasia Ratyńska. Pepe Pracownia

Dla mnie projektowanie wnętrz to praca, przyjemność i przede wszystkim pasja. Zawodowo zajmuję się tym od 2006 roku, ale i wcześniej przez lata było to moje hobby - mówi projektantka. Tworzy aranżacje rezydencji, mieszkań i biur, wszystkie z jednakową starannością. We wnętrzach lubi zarówno nowoczesną klasykę, jak i prostotę z akcentami ciekawych dodatków. Przywiązuje wagę do projektowanych detali, dbając o wyjątkowy charakter wnętrza, nie zapominając o jego funkcjonalności. Z uwagą wsłuchuje się w potrzeby i oczekiwania klientów, co pozwala na tworzenie projektu "uszytego na miarę".

Zobacz też:

3 numery gratis!

Subskrybuj nasz newsletter. Otrzymasz 3-miesięczną prenumeratę miesięcznika Czas na Wnętrze gratis!

newsletter

Comfort Box Rejs - szuflady stworzone z myślą o kuchni

Szuflady w kuchni to rozwiązanie idealne. Pozwalają maksymalnie wykorzystać przestrzeń dolnych szafek ... czytaj dalej

Jak wybrać materac dla pary?

Podczas wyboru materaca dla pary, „elastyczność punktowa” to ważne pojęcie ... czytaj dalej

Nie przeocz Wnętrza
Vaessen Industries sprzedaje belgijską Vasco Group grupie Arbonia

16 maja 2018 r. Grupa Vasco połączyła się z firmą Arbonia, szwajcarskim producentem instalacji budowlanych. ... Czytaj dalej

W błękitach i złocie 65-metrowe mieszkanie od dewelopera urządzone w błękicie i złocie Tekst: Karolina Kowalska;Zdjęcia: Łukasz Zandecki;Stylizacja: Marta Kwiecień-Dąbska;
Szykowny luz Apartament na Mokotowie urządzony szykownie... i na luzie! Tekst: Aldona Bejnarowicz;Zdjęcia: Piotr Gęsicki;
Mieszkanie z dodatkiem mięty Mieszkanie z dodatkiem mięty Tekst: Karolina Kowalska;Zdjęcia: Bartłomiej Senkowski i Ayuko Studio;Stylizacja: Ayuko Studio;
Nowoczesne i eleganckie mieszkanie Nowoczesne i eleganckie mieszkanie Tekst: Małgorzata Stalmierska;Zdjęcia: Emi Karpowicz;Stylizacja: Anna Nowak-Paziewska;
» Zobacz więcej
W zdrowym domu, zdrowy duch!

Współcześnie żyjemy intensywnie. Liczne zadania, obowiązki, pośpiech - to dla nas codzienność. Dodatkowo każdego dnia przebywamy ... czytaj dalej

Jak zaprojektować kuchnię idealną?

Zaprojektowanie kuchni to naprawdę wielkie wyzwanie. Podpowiadamy, jak najlepiej zaaranżować to wnętrze oraz stworzyć z niego funkcjonalną, a zarazem zachwycającą przestrzeń. czytaj dalej

 
Czas na wnętrze
Mamy dla Ciebie prezent!
Zapisz się do bezpłatnego newslettera CzasnaWnetrze.pl i pobierz GRATIS 3 numery "Czasu na Wnętrze" w wersji elektronicznej.
W naszym newsletterze znajdziesz:
  • najświeższe trendy w aranżacji wnętrz,
  • nowości ze świata designu i rynku,
  • praktyczne porady, jak mieszkać piękniej i wgodniej,
  • najciekawsze tematy z "Czasu na Wnętrze",
  • informacje o rabatach, promocjach i konkursach.

Czas na wnętrze

Wydanie tabletowe