Ulubiony kiosk LISTOPADOWE WYDANIE W SPRZEDAŻY! Budujemy Dom PRZEJRZYJ ONLINE >>

Inspirujące wnętrza

Mieszkanie w kamienicy w Rembertowie

Mieszkanie w kamienicy w Rembertowie

Tekst: Agnieszka WrodarczykZdjęcia: Michał SkorupskiStylizacja: Agnieszka Wrodarczyk

Gdy na świat przyszły bliźniaczki, Aneta i Krzysztof zapragnęli zamienić wynajmowane mieszkanie na coś większego - koniecznie w starej kamienicy, najlepiej w sercu Warszawy. Zaprzyjaźniony pośrednik trzy razy im powtarzał, że mieszkanie, o jakim marzą, znalazł w Rembertowie, ale Aneta nawet nie chciała słyszeć o wyprowadzce poza centrum. Na szczęście intuicja podpowiedziała jej, by zmieniła zdanie.

- Zawsze lubiliśmy stare kamienice. Chcieliśmy mieszkać w miejscu, w którym byłoby czuć ducha przeszłości. Marzyliśmy o stuletnich murach i skrzypiącej podłodze, ale ciągle nie mogliśmy trafić na idealne lokum - a to kamienica była w opłakanym stanie, a to cena okazywała się zaporowa - wspomina Aneta. - Po długich i bezowocnych poszukiwaniach byliśmy gotowi pójść na kompromis. Znaleźliśmy poddasze w kamienicy z lat 50. i już prawie podpisywaliśmy umowę, gdy nieoczekiwanie brak chemii między nami a deweloperem stał się dla impulsem do ponownego rozważenia sprawy. Postanowiłam posłuchać intuicji i wbrew temu, co powtarzałam, dałam się namówić na wizytę w Rembertowie. Dziś wiem, że to była jedna z najlepszych decyzji podjętych w moim życiu.  

Część zabudowy kuchennej pochodzi z Ikea, reszta
to pozostałość po poprzednich właścicielach. Cementowe płytki, żeliwne grzejniki i metalowe krzesła (Tolix) wprowadzają do wnętrza nieco industrialny klimat. Przełamują go finezyjne formy lampy wiszącej i kandelabru (Westwing) oraz zabawnej donicy na zioła w kształcie wazy (Seletti).
Kuchnia została urządzona prosto i ze smakiem. Honorowe miejsce zajmuje w niej wymarzony piec właścicielki (Falcon). Nadgryziony zębem czasu stół został ocalony przed wyrzuceniem na śmietnik, z kolei drewniane krzesła to pamiątka z domu rodzinnego gospodyni.

Wkrótce Aneta i Krzysztof znaleźli się na terenie należącym do Akademii Obrony Narodowej. Już sama okolica, w której aż roi się od wiekowych dębów, zrobiła na nich pozytywne wrażenie. Gdy tylko weszli na parter międzywojennej willi oficerskiej, od razu wyczuli dobrą energię tego miejsca i już wiedzieli, że chcą tu zostać. Od pierwszej chwili było dla nich jasne, że nie przestawią ani jednej ściany, nie wymienią sfatygowanej stolarki i nie zrezygnują z oryginalnych parkietów. Nie przeszkadzały im nawet przebarwienia na podłodze, będące pozostałością środków dezynfekujących (w czasie wojny znajdował się tu bowiem szpital). Jeszcze tego samego dnia trzy razy wracali do Rembertowa, by oswoić się z nową trasą i wieczorem jednomyślnie podjęli decyzję o przeprowadzce.

   
Stylizowany stół (Domoteka) Aneta i Krzysztof zestawili z nowoczesnymi krzesłami Pedrali. Towarzyszą im monumentalne lustro (znalezisko z targu staroci) oraz lampa (Ikea), które dzięki swojej barwie i lekkiej konstrukcji nie przytłaczają wnętrza. Miodowa witrynka kryje w sobie bogatą kolekcję porcelanowych filiżanek.
 
Przedpokój z amfiladowymi drzwiami zyskał nową funkcję - właściciele urządzili tu nastrojowy kącik wypoczynkowy z widokiem na przestronny salon z jadalnią.

Na remont mieli niewiele czasu, zaledwie miesiąc. I choć wtedy nie wiedzieli zbyt wiele o urządzaniu wnętrz (Krzysztof jest przedsiębiorcą, Aneta pracowała wówczas w korporacji), postanowili odnowić mieszkanie własnymi siłami. Nie było lekko - ograniczony budżet wymagał sporej kreatywności, do tego stare mury kryły wiele niespodzianek. W pocie czoła dzielili czas i siły między pracę zawodową, opiekę nad rocznymi bliźniaczkami i remont mieszkania. - Szybko się okazało, że podjęliśmy nie lada wyzwanie, więc z ulgą przyjęliśmy pomoc mojego taty, prawdziwej złotej rączki - opowiada właścicielka. - Wraz z jego przyjazdem prace nabrały tempa. Panowie skuwali kafle i sprawdzali elektrykę, a ja zajęłam się między innymi renowacją drzwi. Własnoręcznie je oczyściłam z kilku warstw farby i pomalowałam na nowo - dodaje z nieukrywaną dumą.  

 
Sypialnia gospodarzy to prawdziwa mieszanka stylów. Właściciele przeplatają łupy z aukcji internetowych i targów staroci (m.in. lustra i stolik nocny) z nowymi meblami (łóżko marki Sleep Room). Oryginalnym pomysłem jest witryna w roli szafy garderobianej. Paryskiego szyku i elegancji dodaje dekoracyjna sztukateria. 

 Gdy prace renowacyjne dobiegły końca, gospodyni zajęła się urządzeniem mieszkania. Początkowo postawiła na bezpieczny styl skandynawski, wprowadzając do wnętrza biel, plamy drewna i subtelne kolory. To rozwiązanie jednak się nie sprawdziło. Niespokojna natura domowników domagała się bardziej wyrazistego charakteru wnętrza, dodatkowo służbowe wyjazdy Anety do Paryża spowodowały, że zakochała się bez pamięci w stylu eklektycznym. Z pasją przeglądała francuską prasę wnętrzarską i coraz bardziej tęskniła za swoistą nonszalancją, przeplataniem starego z nowym oraz zestawianiem przedmiotów pozornie do siebie niepasujących. Gdy po pewnym czasie wiedziała już, jak powinno wyglądać ich mieszkanie, poświęciła długie godziny na przeszukiwanie sklepów oraz śledzenie aukcji internetowych. Konsekwentnie unikała kompromisów i półśrodków, co wydłużyło cały proces, ale jednocześnie zaowocowało zakupem wymarzonych mebli i dodatków, które w większości odnowiła lub przerobiła samodzielnie tak, by idealnie pasowały do charakteru kamienicy i wnętrza.

W efekcie powstała przestrzeń harmonijna, choć pełna kontrastów. Barwna i wyrazista, jak sami domownicy. Przygoda z urządzaniem własnego mieszkania wyzwoliła w Anecie dodatkowe pokłady kreatywności. Dziś nie stroni od niebanalnych rozwiązań i wspólnie z przyjaciółką projektuje bajecznie kolorową pościel oraz bieliznę nocną dla dzieci. Niedawno zaczęła też stawiać pierwsze kroki w projektowaniu wnętrz dla innych. Choć ręce ma pełne roboty, w swoim domu nie spoczywa na laurach. To wypatrzy nietuzinkową tapetę, to znów upoluje oryginalny mebel. A wiekowe mury oficerskiej willi przyglądają się temu ze stoickim spokojem.

Data publikacji: 2017-09-26

Galeria

Aneta i Krzysztof zakochali się we wnętrzach brytyjskiej projektantki Abigail Ahern. To właśnie jej twórczość zachęciła ich do wnętrzarskich eksperymentów i pomalowania sypialni na czarno.
Aneta i Krzysztof zakochali się we wnętrzach brytyjskiej projektantki Abigail Ahern. To właśnie jej twórczość zachęciła ich do wnętrzarskich eksperymentów i pomalowania sypialni na czarno.
W niewielkiej łazience ważne jest pomysłowe wykorzystanie przestrzeni.  Ukryte za drzwiami półki i wieszaki oraz przepastne szuflady szafki podumywalkowej pozwalają na przechowywanie wszystkich łazienkowych zapasów. By optycznie powiększyć wnętrze, właściciele zdecydowali się w całości utrzymać je w bieli. Prosty wystrój łazienki przełamują detale – dekoracyjne lampy (Westwing) oraz ozdobne pojemniki na drobne kosmetyki.
W niewielkiej łazience ważne jest pomysłowe wykorzystanie przestrzeni. Ukryte za drzwiami półki i wieszaki oraz przepastne szuflady szafki podumywalkowej pozwalają na przechowywanie wszystkich łazienkowych zapasów. By optycznie powiększyć wnętrze, właściciele zdecydowali się w całości utrzymać je w bieli. Prosty wystrój łazienki przełamują detale – dekoracyjne lampy (Westwing) oraz ozdobne pojemniki na drobne kosmetyki.
Kaja i Zuzia, podobnie jak ich mama, mają słabość do wyrazistych kolorów i nieoczywistych rozwiązań – masywne, drewniane łóżka kupione na aukcji internetowej zostały odnowione według ich pomysłu. Pościel w dziewczęce wzory pochodzi z pracowni 
Lola y Lolo, którą Aneta prowadzi razem z przyjaciółką Mileną. Całość zgrabnie dopełnia bajeczna tapeta marki Pip Studio.
Kaja i Zuzia, podobnie jak ich mama, mają słabość do wyrazistych kolorów i nieoczywistych rozwiązań – masywne, drewniane łóżka kupione na aukcji internetowej zostały odnowione według ich pomysłu. Pościel w dziewczęce wzory pochodzi z pracowni Lola y Lolo, którą Aneta prowadzi razem z przyjaciółką Mileną. Całość zgrabnie dopełnia bajeczna tapeta marki Pip Studio.

Produkty w stylu tego wnętrza a

 
Aleksandra Sobiesak - KAPA Studio

Aleksandra Sobiesak - KAPA Studio

- Jestem projektantką wnętrz i właścicielką KAPA Studio. Jako samodzielny projektant pracuję od siedmiu lat. Celem KAPA Studio jest tworzenie wnętrz pięknych, funkcjonalnych oraz ponadczasowych - mówi projektantka. - Słuchanie inwestora, analiza potrzeb i możliwości to moje podstawowe zasady we współpracy. Dobry projekt gwarantuje komfort i spokój podczas realizacji oraz satysfakcję estetyczną.

Zobacz też:

3 numery gratis!

Subskrybuj nasz newsletter. Otrzymasz 3-miesięczną prenumeratę miesięcznika Czas na Wnętrze gratis!

newsletter

Comfort Box Rejs - szuflady stworzone z myślą o kuchni

Szuflady w kuchni to rozwiązanie idealne. Pozwalają maksymalnie wykorzystać przestrzeń dolnych szafek ... czytaj dalej

Jak wybrać materac dla pary?

Podczas wyboru materaca dla pary, „elastyczność punktowa” to ważne pojęcie ... czytaj dalej

Nie przeocz Wnętrza
6. Zmysł - jedna idea, wiele urządzeń 6. Zmysł - jedna idea, wiele urządzeń

6. Zmysł to najsilniejszy wyróżnik marki Whirlpool. To technologia, która myśli za Ciebie. W każdej ... Czytaj dalej

Sopockie mieszkanie w skandynawskim stylu Sopockie mieszkanie w skandynawskim stylu Tekst: Eva Milczarek;Zdjęcia: Radek Wojnar;Stylizacja: Eva Milczarek;
Nowoczesna leśniczówka Nowoczesna leśniczówka Tekst: Aleksandra Leszczyńska;Zdjęcia: Rafał Lipski;Stylizacja: Barbara Dereń-Marzec;
Luksusowy apartament pełen kolorów Tekst: Aleksandra Leszczyńska;Zdjęcia: Piotr Gęsicki;
Ponadczasowy wystrój w pierwszym własnym mieszkaniu Tekst: Karolina Kowalska;Zdjęcia: Martyna Rudnicka;Stylizacja: Martyna Rudnicka;
» Zobacz więcej
Comfort Collection - Nowe grzejniki do łazienek firmy VASCO

Firma VASCO od lat wyznacza nowatorskie trendy w branży grzejników dekoracyjnych. Stylistyka belgijskiego producenta jest konsekwentnie ... czytaj dalej

Grzanie w formie

Nie ukrywa się ich pod oknem za zasłoną, nie szuka pomysłów na zabudowanie. Nowoczesne grzejniki dekoracyjne zajmują eksponowane miejsce w salonie, zdobią hol, kuchnię i łazienkę. ... czytaj dalej

 
Czas na wnętrze
Mamy dla Ciebie prezent!
Zapisz się do bezpłatnego newslettera CzasnaWnetrze.pl i pobierz GRATIS 3 numery "Czasu na Wnętrze" w wersji elektronicznej.
W naszym newsletterze znajdziesz:
  • najświeższe trendy w aranżacji wnętrz,
  • nowości ze świata designu i rynku,
  • praktyczne porady, jak mieszkać piękniej i wgodniej,
  • najciekawsze tematy z "Czasu na Wnętrze",
  • informacje o rabatach, promocjach i konkursach.

Czas na wnętrze

Salon Czas na Wnętrze

Najaktywniejsi współkreatorzy
naszego magazynu i portalu - creme
de la creme miłośników stylowych
wnętrz - tworzą elitarny Salon CnW.



Wydanie tabletowe