Dom inny niż wszystkie - nowoczesna bryła zaprojektowana indywidualnie

Widok był bez wątpienia jednym z atutów tej działki. Zwłaszcza że właściciele domu marzyli o wyprowadzce z ciasnej zabudowy Gliwic. Aby nadać materialny kształt swoim marzeniom, inwestorzy zwrócili się do Ewy Prejs, prowadzącej pracownię projektową specjalizującą się zarówno w architekturze kubaturowej, jak i w kompleksowym projektowaniu wnętrz. Jednym z pierwszych tematów, który pojawił się podczas rozmów o przyszłym projekcie, było pragnienie, aby nowy dom był inny niż typowe budynki z katalogu.

Bryła domu jest wolna od zbędnych detali, monolityczność całości podkreśla brak okapów oraz elewacja, w którą wizualnie wtapiają się drzwi i brama wykończona takim samym materiałem jak ściany – tynkiem.
Brak pełnego ogrodzenia od frontu (podjazd przylega do ulicy) sprawia, że budynek jest dobrze osadzony w otoczeniu.

Wnętrze spójne z bryłą domu - tu rządzi styl minimalistyczny!

Pomysł na dom zrodził się niemal od razu, wymagał jednak dużej precyzji oraz żelaznej konsekwencji w projektowaniu, szczególnie, że w przypadku takich realizacji architektura i wnętrze wpływają mocno na siebie nawzajem i nie da się traktować ich rozdzielnie. Już na wczesnym etapie projektowania trzeba było wziąć pod uwagę wszystkie istotne również dla wnętrza detale, aby nic nie zostawić przypadkowi, dzięki temu było możliwe osiągnięcie tak bezkompromisowego minimalistycznego efektu. Przy upodobaniu do jakości, inwestorzy cenią prostotę i siłę naturalnych materiałów, dlatego tak dużo tu drewna – wprowadzającego spokój i ciepło.

Strefę dzienną z pozostałą częścią parteru scala ceramiczna wielkogabarytowa podłoga gresowa o delikatnym uziarnieniu. W pozostałych pomieszczeniach domu króluje dębowa heblowana podłoga o widocznych słojach, do której perfekcyjnie została dopasowana okładzina stopni schodów.
Kuchnia jest częścią salonu, a nie osobnym pomieszczeniem, wykończona jest fornirem dębowym o wyraźnym rysunku słoi. Tylko pozornie kuchnia ogranicza się do widocznej zabudowy – za jedną z jej kwater mieści się pojemna spiżarnia, do której wchodzimy jak do jednej z szafek.

Dom został zaprojektowany co do centymetra, był „szyty na miarę” w taki sposób, aby zachować jego jak największą indywidualność, nie zatracając przy tym funkcjonalności i spójnej estetyki. Od razu widać, że dla właścicieli ważny był każdy detal, a że nie lubią oni przesady, to ostatecznie powstał projekt domu o minimalistycznej bryle i klarownym wnętrzu, niepozbawionym jednak domowego ciepła. Oszczędne dodatki, pamiątki z podróży, zdjęcia wykonane przez domowników i akcesoria związane z hobby dopełniają ze smakiem kompozycję.

Dom ma około 175 metrów kwadratowych, ale sprawia wrażenie jeszcze bardziej przestronnego, między innymi dlatego, że piętro oraz atrium na parterze są otwarte aż po dach. Wysokość jadalni wynosi ponad 8 metrów!
Z okładziną ściany zintegrowane są szafki pod schodami zaprojektowane na wymiar, wykonane dokładnie z tego samego rodzaju sklejki, przez zaprzyjaźnionego z właścicielami artystę.

Ewa Prejs przyznaje, że cieszy ją zadowolenie właścicieli, i dodaje, że dość rzadko zdarza się w osiedlowej zabudowie szansa na stworzenie tak niecodziennego domu. A dzięki zgodnej współpracy z inwestorami oraz zbieżnemu poczuciu estetyki i podobnej wrażliwości wszystko można było spiąć w idealnie pasującą całość.

Autor
Nowoczesny dom w minimalistycznym stylu. Bryła ma kształt trapezu!
Anna Grużewska
Dziennikarka, redaktorka, miłośniczka designu i malarstwa. Skończyła warszawską ASP i Wydział Dziennikarstwa UW. Redaktor naczelna magazynu Czas na Wnętrze. Ogląda sesje,...