Jeśli przerażają nas te wszystkie techniczne zawiłości, a chcemy po prostu cieszyć się widokiem płomieni w domu, warto zastanowić się nad alternatywnym rozwiązaniem, czyli biokominkiem, który spala biopaliwo (etanol).

Mamy do wyboru niewielkie przenośne biokominki, połączone nawet ze stolikami, są również modele przeznaczone do powieszenia lub wbudowania w ścianę.

Wszechstronność tych urządzeń wynika z faktu, że nie potrzebują komina. Etanol spala się właściwie w stu procentach i nie wydziela żadnych zapachów, pozostają po nim jedynie minimalne ilości pary wodnej i dwutlenku węgla, można więc zapomnieć o kłopotliwym usuwaniu popiołu i sadzy. Pozostaje to, co w kominku najprzyjemniejsze - widok żywego ognia.

Biokominek w sypialni Planika Biokominek Travelmate na bioetanol Conmoto
Żywy ogień w sypialni. Biokominek Planika nie wymaga komina ani żadnej specjalnej instalacji. Fot. The Beacon / Arch. Digest Hot Chocolate stolik i biokominek w jednym, szkło, dębowa okleina, wym. 120 x 120 cm, PLANIKA, ok. 13 900 zł Biokominek Travelmate na bioetanol, stal malowana proszkowo, szer. 70 cm, wys. 50 cm, gł. 20 cm, CONMOTO, ok. 7600 zł

Biokominki są całkowicie bezpieczne - zwykle mają regulację płomienia, a na dodatek łatwy do przewidzenia czas palenia, ponieważ mieszczą zwykle litr biopaliwa, które ma określoną wydajność (litr wypala się w ciągu 2-5 godzin). Niektóre modele mają ceramiczne wkłady, z których, w razie przechylenia, nie wyleje się paliwo, bo płynny etanol po prostu wsiąka w palenisko.

Biokominek w mieszkaniu

By cieszyć się ogniem z biokominka, nie trzeba mieszkać w domu - wystarczy tylko określić, jak dużo miejsca może zająć urządzenie i, oczywiście, jaką kwotę chcemy przeznaczyć na jego kupno.