Jednym z rozwiązań, które mogą to ułatwić, jest robot sprzątający. Jego miejsce najlepiej uwzględnić już na etapie planowania aranżacji, szczególnie jeśli wybieramy model z większą stacją dokującą. Bazę warto ustawić przy ścianie, na twardej i równej podłodze, z dostępem do gniazdka. Należy pozostawić około 0,5 m wolnej przestrzeni po bokach i ponad 1 m przed stacją, aby robot mógł swobodnie wyjeżdżać, wracać i rozpoczynać kolejne cykle.
Po utworzeniu inteligentnej mapy mieszkania możemy wyznaczyć strefy bez dostępu lub bez mopowania. Jest to bardzo przydatne na przykład w przypadku dywanów z bardzo wysokim włosiem lub miejsc, w których znajdują się delikatne przedmioty, takie jak miski dla zwierząt czy dekoracje stojące na podłodze.
Na rynku dostępne są modele z różnych półek cenowych i o różnym stopniu zaawansowania. Można wybrać urządzenie do regularnego odkurzania albo bardziej rozbudowany model, który także mopuje, omija przeszkody, intensywniej czyści zabrudzenia w trybie SmartScrub lub współpracuje ze stacją AutoWash piorącą i suszącą pady.
Roboty i stacje różnią się rozmiarem, kolorystyką i wykończeniem – od klasycznej bieli i czerni po modele z dekorami, które łatwiej dopasować do mebli, podłogi i charakteru wnętrza. Dzięki temu urządzenie może być nie tylko praktyczne, ale też stanowić dyskretny element aranżacji.




