Mid-century modern i małe mieszkania - dlaczego to połączenie działa
Modernizm połowy XX wieku wyrósł z prostej filozofii: mebel ma być praktyczny. Bauhaus, skandynawski funkcjonalizm i amerykański design lat 50. i 60. ukształtowały estetykę, w której forma wynikała z funkcji, a nie z dekoracyjności.
W Polsce ten nurt miał swoją specyficzną wersję. Zakłady meblarskie z lat 60. i 70. tworzyły projekty, które dziś kolekcjonuje się jak europejski design pierwszej kategorii - funkcjonalność zestawiona z ascetyczną formą, bez dostępu do zachodnich materiałów ani technologii.
Do tej estetyki wracamy między innymi dlatego, że świetnie sprawdza się w małych mieszkaniach. Smukłe nóżki optycznie zwiększają powierzchnię podłogi, bryły są czytelne, a paleta barw - ciemne drewno, biel, czerń, ciepłe beże - jest bezpieczna i łatwa do zestawiania.
W czasach, gdy przeciętna powierzchnia projektowanego mieszkania liczy od 40 do 70 metrów, mebel, który nie przytłacza przestrzeni, jest po prostu praktyczny.
Na co zwrócić uwagę, wybierając meble w tym stylu
Dobrze widać to na przykładzie kolekcji Lenart Meble, gdzie modernistyczne tropy pojawiają się w bardzo różnych odsłonach.
Kolekcja PIEMONTE to przykład, jak ciemne drewno i geometryczna prostota budują nastrój rodem z lat 60. Ciemnodębowy dekor, masywne, ale proporcjonalne fronty szafek RTV i komód wpisują się w estetykę modernistyczną, nie udając czegoś, czym nie są.
Kolekcja FLOW idzie inną drogą: obłe, delikatne kształty na frontach nawiązują do organicznej strony mid-century, która towarzyszyła geometrycznym formom w salonach tamtego okresu.
„Nie pociąga mnie kąt prosty ani linia prosta, twarda i sztywna, stworzona przez człowieka. Pociąga mnie swobodna, zmysłowa krzywa - krzywa, którą odnajduję w górach mojego kraju, w meandrach rzek, w ciele ukochanej kobiety.” - pisał Iscar Niemeyer.
Stoły PLOT to kolejny sygnał tej samej estetyki z sensualną geometrią ukrytą w detalach - i jednocześnie praktyczne rozwiązanie, gdy stół rozkładany musi zmieścić się w ograniczonej strefie dziennej.
Kolekcja TREND w czarnej wersji z ryflowanymi frontami to mocny, graficzny wybór. Rytm pionowych linii przywołuje fakturę typową dla mebli z końca lat 60., ale w nowoczesnej skali i proporcjach.
Biurko MATCH to bardzo architektoniczny projekt. Metalowa rama mówi tym samym językiem co Ceska - kultowe krzesło Marcela Breuera z Bauhausu, gdzie cienka stalowa rurka stała się jednocześnie konstrukcją i znakiem rozpoznawczym całej epoki.
Niesymetryczny podział frontów komody LUSSO to czysta geometria - bliska myśleniu, które Mondrian przeniósł na płótno, a moderniści na meble i architekturę tamtych dekad.
Półkotapczan i składane biurko - modernizm w służbie małego metrażu
Mid-century modern był zawsze stylem mieszkań miejskich - niekoniecznie dużych.
BED CONCEPT, półkotapczan marki Lenart z rozbudowanym systemem zabudowy półkowej, rozwiązuje współczesny problem braku osobnej sypialni dokładnie w tamtym duchu: funkcja wynikająca z formy, przestrzeń odzyskana bez kompromisu w wyglądzie.
Składane biurko, które po złożeniu zajmuje miejsce małej szafki, kontynuuje ten sam pomysł - minimalna objętość, realna powierzchnia robocza.
Niekoniecznie retro
Dobry klimat mid-century modern we wnętrzu to nie kwestia dosłownej kopii epoki - to kwestia trafnych wyborów, które wnoszą to, co najlepsze. Smukła noga, ciemny dekor, czytelna bryła, mebel, który rozwiązuje przy tym realny problem przestrzenny.
Półkotapczan istniał już w PRL-u - tylko rzadko wyglądał tak, żeby chcieć go pokazać także dziś. BED CONCEPT od Lenart zmienia tę proporcję: funkcja i design, które wreszcie idą ze sobą w parze.
W kolekcjach Lenart Meble jest z czego budować wnętrza w stylu mid-century - z mebli, które mają w sobie tę estetykę i przy tym dobrze służą na co dzień.
Więcej informacji na: https://lenartmeble.pl
