Sezon grillowy to dla mnie czas, kiedy szczególnie doceniam Thermomix® TM7. Sprzęt oczywiście nie zastępuje grilla, ale robi wszystko to, co do pysznego grillowania jest niezbędne i co decyduje o ostatecznym smaku potraw. 

Zacznijmy od sosów i dipów. Tryb emulgowania w TM7 daje kremowe, aksamitne konsystencje, których zwykły blender po prostu nie osiągnie – idealny, dymny BBQ, aksamitne aioli czy chimichurri posiekane w kilka sekund. Marynaty wychodzą gęste i dobrze związane, dzięki czemu naprawdę przylegają do mięsa, a nie spływają z niego na ruszt. Bułki do burgerów? Thermomix® idealnie wyrabia ciasto, dzięki czemu wypieki są puszyste w środku, a na zewnątrz mają złocistą, chrupiącą skórkę. To detale, które na gościach przyjęcia zawsze robią wrażenie. Receptury na wszystkie dania idealnie skrojone pod sezon grillowy znajdują się na platformie z przepisami Cookidoo®

Podczas grillowania niezastąpiony jest również Thermomix® Sensor – bezprzewodowy termometr łączący się z TM7 przez Bluetooth. Wbijam go w mięso, ustawiam docelową temperaturę i dokładnie wiem, kiedy antrykot osiągnął 54°C, czyli idealny dla mnie stopień wysmażenia – medium rare.

W międzyczasie mogę beztrosko spędzać czas z bliskimi, zamiast co chwilę zaglądać pod pokrywę grilla, sprawdzając „czy to już?” Koniec ze zgadywaniem! Thermomix® sprawia, że do grillowania podchodzę w pełni przygotowana a dania są zawsze gotowe w punkt! To naprawdę robi różnicę.