Szóste piętro daje perspektywę. W tym przypadku - dosłownie i symbolicznie. Z okien mieszkania na poznańskich Jeżycach widać korony drzew Parku Sołackiego, które zmieniają się wraz z porami roku. To właśnie ten widok stał się ważnym punktem odniesienia dla projektu przygotowanego przez Katarzynę Frankowską i Annę Maj z Pracowni Nuut.
Nowy podział funkcjonalny - dodanie wnętrzom oddechu
Na 117 metrach kwadratowych mieszkają Natalia i Darek z kilkuletnią córeczką Helenką oraz kotem o dumnym imieniu Mieszko. Pierwotny układ był typowy: cztery sypialnie, dwie łazienki, osobne WC, hol wejściowy, garderoba i pokój dzienny z kuchnią. Przestrzeń całkiem poprawna, lecz podzielona. Właścicielom zależało na czymś innym - na poczuciu oddechu.
- Główne założenie to stworzenie niebanalnej przestrzeni, która odpowie na wszystkie potrzeby funkcjonalne właścicieli - podkreślają architektki.
Postanowiły wykorzystać naturalny potencjał mieszkania i piękny widok z okna. Współpraca zaczęła się od artykułu na temat jednego z projektów autorstwa Nuut znalezionego w internecie i przesłanego między małżonkami. Później było spotkanie w kawiarni przy Parku Sołackim.
- Paradoksalnie trochę było tak, że nie mieliśmy sprecyzowanej wizji. Przyszliśmy z naprawdę otwartymi umysłami. Nie chcieliśmy powtórzyć błędów z poprzedniego mieszkania, które urządzaliśmy samodzielnie. Postanowiliśmy zaufać osobom, które znają się na rzeczy. I nie zawiedliśmy się - wspominają właściciele.
To zaufanie stało się fundamentem całego procesu. Architektki mogły zaproponować odważniejsze rozwiązania, jednocześnie wsłuchując się w potrzeby rodziny. Najważniejszą zmianą była ingerencja w układ funkcjonalny. Jedną z sypialni zmniejszono, by powiększyć strefę dzienną.
Salon, jadalnia i kuchnia zaczęły pracować jako jedna, otwarta przestrzeń. To tu koncentruje się życie rodzinne i towarzyskie - przy dużym stole, przy wyspie, w strefie wypoczynkowej.
- Najważniejszą kwestią było optyczne powiększenie mieszkania i zapewnienie poczucia przestronności - mówią projektantki. - Uporządkowałyśmy strefy: dzienną, nocną i przestrzeń dla gości, tak aby mieszkanie było czytelne i wygodne w codziennym użytkowaniu.
Naturalne materiały tworzą estetykę wnętrza
Estetyka wnętrza jest kompromisem. Natalia preferuje jasne przestrzenie, Darek skłania się ku ciemniejszym tonacjom. Połączenie tych dwóch światów wymagało wyczucia.
Dzięki dobremu doświetleniu mieszkania architektki mogły użyć ciemniejszych kolorów, zastosować drewno z wyrazistym wzorem oraz wprowadzić mocne wzory i ciemne płytki w łazienkach. Zależało im na stworzeniu komfortowej przestrzeni do życia z jednoczesnym zaakcentowaniem estetyki przyjętych rozwiązań.
Naturalne światło stało się sprzymierzeńcem odważniejszych decyzji materiałowych. Autentyczność surowców - drewna, kamienia, spieku - była dla projektantek kluczowa. Materiały miały współgrać z charakterem miejsca i z widokiem za oknem.
Niebieski kubik - mocny akcent w aranżacji
W centrum mieszkania stanął niebieski kubik. To mocny, geometryczny akcent, który porządkuje przestrzeń i stanowi element zamykający kompozycję. Ten sam niebieski kolor powraca w detalach: na baterii umywalkowej, uchwytach, dodatkach.
- Wybrałyśmy kolor niebieski, ponieważ daje poczucie spokoju, świeżości i przestrzeni. Koresponduje też z kolorem nieba widocznego przez duże przeszklenie w pokoju dziennym - tłumaczą Katarzyna Frankowska i Anna Maj.
Niebieski we wnętrzu to barwa wyrazista, interesująca, ale nie przytłaczająca. Działa jak spokojny rytm w tle codzienności.
Wyspa kuchenna połączona ze stołem
Najbardziej wymagającym etapem realizacji okazała się kuchnia. Nad jej finalnym kształtem pracowały trzy niezależne ekipy: stolarze, wykonawcy kamiennego blatu oraz specjaliści od niestandardowego przeszklenia.
Sercem tej części mieszkania jest wyspa wykończona spiekiem kwarcowym, połączona z konstrukcją stołu. Stół częściowo wsuwa się w bryłę wyspy, by na co dzień nie zajmować zbyt wiele miejsca. W razie potrzeby można go wysunąć i powiększyć przestrzeń biesiadną.
Ukryty pokój
Jednym z najbardziej intrygujących elementów projektu mieszkania jest pomieszczenie schowane za frontem zabudowy kuchennej. Aby do niego trafić, trzeba wiedzieć, że istnieje. To prywatny azyl – miejsce na sport, muzykę, układanie puzzli, chwilę oddechu.





