Jako ekspertka kampanii Europe in Bloom zawsze podkreślam, że podstawą sukcesu jest właściwa pielęgnacja pelargonii: słoneczne stanowisko, regularne podlewanie oraz systematyczne nawożenie preparatami bogatymi w potas. Niezwykle ważne jest również usuwanie przekwitłych kwiatostanów, co stymuluje roślinę do wytwarzania nowych pąków.
Co zrobić z pelargoniami zimą?
Wielu hobbystów zastanawia się, czy można przezimować pelargonie. Pelargonie to byliny, które odpowiednio pielęgnowane, mogą zdobić nasze balkony i ogrody przez wiele lat. Przed pierwszymi przymrozkami (przełom października i listopada) przenosimy je do jasnego, chłodnego pomieszczenia o temperaturze 5-10°C, np. do garażu czy na werandę. Przed przeniesieniem przycinamy pędy o około 1/3 lub nawet o połowę, co pobudzi roślinę do krzewienia w kolejnym roku.
Zimą ograniczamy podlewanie do absolutnego minimum – ziemia powinna być sucha, a roślina przechodzi w stan spoczynku. W marcu rozpoczynamy „przebudzenie”. To idealny moment na przesadzenie rośliny do świeżego, bogatego w składniki odżywcze podłoża, przycięcie uschniętych fragmentów i rozpoczęcie regularnego podlewania.
Musimy pamiętać, że pelargonie z każdym rokiem tracą swój naturalny wigor, a ich pędy drewnieją, co często prowadzi do mniej obfitego kwitnienia i gorszego pokroju. Dlatego zachęcamy do traktowania każdego sezonu jako nowej karty w historii ogrodu czy balkonu.
Wybór nowych sadzonek od sprawdzonych, lokalnych producentów to gwarancja najwyższej jakości. Kupując świeże rośliny, nie tylko mamy pewność, że są one wolne od chorób i szkodników, które mogłyby przetrwać zimowanie, ale przede wszystkim realnie wspieramy polskie ogrodnictwo.




