Surowy urok kamienia, szlachetne piękno marmurowych żyłek oraz cegła - czerwona jak piec, w którym ją wypalono. Choć towarzyszą nam od zarania dziejów, sprawdzą się także w nowoczesnych wnętrzach.

Prosto z natury Prosto z natury Prosto z natury
Fot. Woodchip & Magnolia Naturalnym miejscem występowania kamienia we wnętrzach jest kuchnia. Kamienne blaty to już standard, natomiast fronty z tego materiału wciąż są nowością. Fot. TM Italia Cucine W łazienkach marmury najlepiej prezentują się na dużych powierzchniach
ścian i podłóg.
Fot. Delightfull

Szorstki szyk

Kamień we wnętrzach ma długą tradycję. Najczęściej pojawia się na ścianach, choć współcześni designerzy są w stanie wyczarować z niego niemal wszystko. Kamień to surowość, do pewnego stopnia dzikość i nieprzewidywalność, ale też naturalność. Choć kojarzy się z rustykalnymi pomieszczeniami, to chętnie jest wprowadzany do nowoczesnych, a nawet ultranowoczesnych wnętrz, gdzie stanowi znakomity kontrapunkt dla gładkich zazwyczaj powierzchni.

Antyczna klasyka

Ten kamień we wnętrzach darzony jest największą estymą. Symbolizuje wszak luksus i elegancję. Znakiem rozpoznawczym marmuru jest nieregularne żyłkowanie, będące ozdobą samą w sobie. Wygląda na tyle efektownie, że często przenosimy marmurowy wzorek na inne powierzchnie, przede wszystkim tapety i fronty meblowe. Jednak niezastąpiony jest marmur prawdziwy: na podłogach, ścianach, w rozmaitych ozdobach oraz sprzętach. Jednym słowem - wszędzie.

Prosto z natury Prosto z natury
Ściany wyłożone marmurem sprawdzą się nie tylko w łazience czy w kuchni. Będą pasować także do salonu. W ciemnym wydaniu dodadzą wnętrzu elegancji. Fot. Essential Home Odsłonięta cegła na ścianie to prosty sposób, żeby nawet chłodnej aranżacji dodać nieco przytulności.
Fot. Snaidero


Industrialne odkrycie

Ceglane ściany początkowo były atrybutem wnętrz industrialnych i loftowych. Szybko jednak zaczęły się pojawiać w pomieszczeniach o zgoła odmiennej stylistyce. Są bowiem znakomitym sposobem na ożywienie niemal każdej aranżacji. Cegły wnoszą do wnętrz nieco surowości, ale i ciepła, co jest zasługą ich czerwonordzawego odcienia. Chropowata powierzchnia tego budulca w połączeniu z regularnością wątków jego ułożenia stanowią ozdobę samą w sobie.

Prosto z natury
Jeśli przytulność ma swój ekwiwalent wizualny, to właśnie taki. Kominek, buzujący ogień i czerwona cegła. Fot. Ludlow Stove