Porcelana potrafi przechowywać pamięć miejsc i epok. Serwis Sanssouci marki Rosenthal od ponad stu lat czerpie inspirację z rokokowej rezydencji Fryderyka Wielkiego w Poczdamie. Dziś ta historia trwa dalej, od klasycznych reliefów Sanssouci po współczesną, złocistą interpretację Gianniego Cintiego.

Dlaczego porcelana Sanssouci stała się ikoną designu

Bywają takie miejsca, które nie starzeją się nigdy, zmieniają tylko język, którym opowiadają o sobie kolejnym pokoleniom. Pałac Sanssouci w Poczdamie należy właśnie do nich. Jego nazwa, zaczerpnięta z francuskiego sans souci, czyli „bez trosk”, brzmi jak obietnica: mniej ceremonii, więcej przyjemności; mniej ciężaru władzy, więcej światła, muzyki, rozmów i sztuki.

Wzniesiony w latach 1745-1747 na polecenie Fryderyka II Wielkiego, według projektu Georga Wenzeslausa von Knobelsdorffa i szkiców samego króla, Sanssouci miał być letnią rezydencją inną niż wszystkie. Nie pałacem demonstracji, lecz azylem. Prywatnym maison de plaisance, w którym monarcha mógł odsunąć na bok rygor dworu i oddać się temu, co było mu najbliższe: filozofii, muzyce, kolekcjonerstwu, rozmowie, kontemplacji ogrodu. Rokokowa architektura pałacu nie przytłacza monumentalnością. Jest raczej jak kunsztowna rama dla życia prowadzonego z wyrafinowaniem. Tarasy winnic, ogrodowe perspektywy, deko-racyjne wnętrza i intymna skala rezydencji tworzą scenografię beztroski – nie rozumianej jako lekkomyślność, lecz jako sztuka dystansu wobec codziennych powinności. To właśnie ten duch stał się wiele lat później inspiracją dla jednego z najbardziej rozpoznawalnych serwisów porcelanowych Rosenthala.

Wzniesiony w latach 1745-1747 na polecenie Fryderyka II Wielkiego, według projektu Georga Wenzeslausa von Knobelsdorffa i szkiców samego króla, pałac Sanssouci w Poczdamie miał być letnią rezydencją inną niż wszystkie.

Sanssouci w porcelanie jest jak echo pałacowych wnętrz przeniesione na stół. Delikatna, cienka porcelana, subtelne reliefy, płynna linia form i ornament winorośli przywołują prawdziwie rokokową lekkość, ale nie zamykają jej w muzealnej gablocie. Serwis zaprojektowany pod koniec XIX wieku przez Karla Bayreuthera należał do pierwszych produkowanych w manufakturze Rosenthal. Nazywano go porcelaną królewską i naprawdę trudno o trafniejsze określenie. Nie dlatego, że jest wyniosły, ale dlatego, że potrafi nadać codziennemu rytuałowi rangę małej ceremonii. 

W wersji Elfenbein porcelana zyskuje ciepły odcień kości słoniowej, w wariantach ze złoceniem, świetlistą elegancję, która podąża po krawędziach naczyń niczym promień słońca po pałacowym gzymsie. Sanssouci nie potrzebuje nadmiaru. Jego siła tkwi w proporcji, w miękkości reliefu, w detalach widocznych dopiero z bliska. To klasyka, która nie domaga się uwagi, lecz ją przyciąga.

W 2020 roku serwis Sanssouci zyskał nową, zjawiskową dekorację! Jej autorem jest Gianni Cinti – wszechstronny włoski projektant swobodnie poruszający się między światami mody, grafiki i rysunku.

Andy Warhol i Gianni Cinti – dwa spojrzenia na tę samą historię

Ale Sanssouci to również miejsce zaskakujących spotkań. Podczas zwiedzania poczdamskiej rezydencji historia nie zatrzymuje się na XVIII wieku. Wizerunek Fryderyka II, znany z portretu Antona Graffa, powraca tam w zupełnie innym kostiumie, jako pop-artowa interpretacja Andy’ego Warhola z 1986 roku. Król-filozof, władca epoki oświecenia, zostaje przepuszczony przez język XX wieku: mocny kolor, graficzny kontrast, ironiczny błysk współczesności. Twarz, która należała do historii, nagle zaczyna przemawiać językiem kultury masowej. Ten sam mechanizm działa także w kolekcji Sanssouci MidasGianni Cinti, włoski projektant poruszający się swobodnie między modą, grafiką, ilustracją i designem produktu, nie odrzuca tradycji Rosenthala. Przeciwnie, traktuje ją jak archiwum żywych form. Sięga po klasyczny serwis i dopisuje do niego nowy rozdział. Złoto, obecne w nazwie nawiązującej do mitycznego króla Midasa, nie jest tu wyłącznie dekoracją. Staje się gestem reinterpretacji.

Wizerunek Fryderyka II, znany z portretu Antona Graffa, pojawia się w Sanssouci jako pop-artowa interpretacja Andy’ego Warhola z 1986 roku.
Gianni Cinti Wszechstronny włoski projektant działający na styku mody, grafiki i ilustracji, należy do grona twórców, którzy z równą swobodą poruszają się między tradycją a współczesno-ścią. Absolwent Istituto Superiore per le Industrie Artistiche w Urbino przez pięć lat współpracował z Gianfranco Ferré, by następnie otworzyć własne studio projektowe w Mediolanie. Tworząc kolekcję Heritage dla Rosenthal, sięgnął do bogatej historii manufaktury i nadał jej nowoczesną interpretację.

Sanssouci Midas – klasyka w złotej odsłonie

W Sanssouci Midas złoto przemawia różnymi głosami. Czasem jest ledwie linią na uchwycie dzbanka lub cukiernicy, czasem mocniejszym akcentem na uszku filiżanki, a czasem przejmuje całą powierzchnię, jak w filiżankach do espresso i spodkach zanurzonych niemal całkowicie w metalicznym blasku. Na reliefowej porcelanie tworzy grę matu i połysku, przeszłości i teraźniejszości, dyscypliny formy i odważnej zmysłowości. To już nie tylko serwis inspirowany pałacem. To porcelanowy dialog z czasem. Klasyczne Sanssouci przypomina o epoce Fryderyka Wielkiego, o rokoku, ogrodach, muzyce i elegancji życia „bez trosk”. Midas mówi językiem współczesnym: śmielej, bardziej graficznie, z wyczuciem teatralnego efektu. Tak jak Warhol nie zniszczył historycznego portretu, lecz nadał mu nowe życie, tak Cinti nie unieważnia klasycznej formy Rosenthala. Wydobywa z niej energię, która przez lata pozostawała ukryta pod warstwą przyzwyczajenia.

Dlatego Sanssouci i Sanssouci Midas najlepiej czytać razem. Pierwszy jest jak letnie popołudnie w pałacowym ogrodzie: elegancki, spokojny, świetlisty. Drugi – jak błysk złota w nowoczesnym wnętrzu, jak pop-artowy akcent wśród historycznych sztukaterii. Oba opowiadają o tym samym pragnieniu: by codzienność choć na chwilę oderwać od ciężaru obowiązków i nadać jej formę pięknego rytuału.

Dlaczego dobry design nie traci aktualności

Bo design bez trosk nie oznacza designu pozbawionego pamięci. Przeciwnie. To projektowanie, które zna swoją historię, ale nie boi się przyszłości. W porcelanie Rosenthala pałac Sanssouci nie jest tylko architektoniczną inspiracją. Jest ideą lekkości, swobody i elegancji, która potrafi przetrwać wieki, jeśli tylko każde pokolenie odnajdzie w niej własny blask.

 

Autor
Design bez trosk. Jak pałac Sanssouci zainspirował ikonę porcelany Rosenthal
Anna Grużewska
Dziennikarka, redaktorka, miłośniczka designu i malarstwa. Skończyła warszawską ASP i Wydział Dziennikarstwa UW. Redaktor naczelna magazynu Czas na Wnętrze. Ogląda sesje,...