Co to jest czeczota?

Czeczota nie jest drzewem, ale jego zniekształceniem, które powstaje wskutek chorobliwych zmian czy mechanicznych uszkodzeń pnia. Jest wynikiem obrony drzewa - miejsce rany zabliźnia się, tworząc czasami zgrubienia, obrzęki i zwoje. Te nieregularności to właśnie czeczota - defekt natury, ale defekt piękny, ponieważ podczas jej obróbki powstaje drewno, które ma nieoczekiwanie dekoracyjny rysunek słoi. Czeczota przejawia się on najczęściej ciemnymi i jasnymi plamkami (nazywanymi „pawimi oczkami” lub „kocimi łapkami”), żyłkami i drobnymi sękami, które są otoczone splątanymi włóknami.

Okrągła forma stolika podkreśla wszystkie atuty drewna czeczotkowego, fot. CULT FURNITURE

Czeczota z brzozy i topoli

Drewno czeczotkowe jest uzyskiwane głównie z brzozy i topoli, ale nie ma tu reguły. Obecnie popularny jest fornir z brzozy karelskiej, której defekty są dziedziczne. Dlatego powstają całe plantacje tych drzew.

Stół Kingsgrove z czeczoty europejskiej czarnej topoli zachwyca bogatym, wirującym rysunkiem słojów. Ciepła kolorystyka i gładkie wykończenie to naturalna elegancja z dyskretnym luksusem, fot. ARCHIDZIEŁO

Czeczota, mimo zmienionej struktury, nie jest bynajmniej drewnem zepsutym, ale bardzo twardym i trwałym. Tnie się je na okleinę mebli. Tak powstały fornir z czeczoty ma tylko jeden feler: pęka w miejscach splątanych włókien, mimo twardości jest podatny na kruszenie podczas suszenia, a na domiar złego okazuje się trudny w renowacji.

Ten stolik kawowy może pełnić funkcję ławy. Delikatny rysunek forniru pasuje do niemal każdego stylu wnętrza, fot. WESTWING

Meble z czeczoty

Czeczota jest jednak jednym z najbardziej unikatowych materiałów, bo zdaje się prawie niemożliwe znalezienie dwóch takich samych kawałków. Od dawien dawna fornir czeczotkowy ceniono za wyjątkowo „malarski” wygląd i uważano za luksusowy. Uznanie zyskał najpierw w XVIII wieku, a później w XIX wieku, kiedy to w meblarstwie dominował styl biedermeier.

Wózek Mayfair marki Eichholtz został wykonany z jasnobrązowego forniru, który ma gęsto ułożone „oczka”. Mebel łączy funkcjonalność z klasyczną elegancją. Wyjmowana taca i kółka zapewniają wygodę użytkowania, fot. ARCHIDZIEŁO

Meble z czeczoty ogromną popularność zyskały w okresie międzywojennym - mieszczańskie wnętrza zdominowały meble art déco, ciężkie, o solidnej konstrukcji i prostych liniach połączonych z zaokrąglonymi elementami. To czas świetności czeczoty orzechowej (meble z tego materiału osiągają wysokie ceny na aukcjach antyków) oraz lekko złotawej brzozowej. Powierzchnię forniru wykańczano wtedy politurą, czyli roztworem szelaku (naturalnej żywicy) w spirytusie, która nadawała meblom gładkość i wysoki połysk oraz pogłębiała kolor i kontrast usłojenia. Podkreślała elegancję i ekstrawagancję geometrycznych, bogatych form.

Meblościanka Czeczot - modne meble w latach 60. i 70.

W Polsce meble fornirowane czeczotą były typowym wyposażeniem mieszkań w latach 60. i 70. Szczególnie wyróżniała się meblościanka „Czeczot” na wysoki połysk z fabryki w Swarzędzu, która była namiastką luksusu i nowoczesności. Meble z politurowanej czeczoty kojarzą nam się na ogół źle, bo z siermiężnymi czasami PRL-u, ale dzisiaj, tak jak wiele innych elementów z tamtych lat, zyskują nowe znaczenie.

Takie barki z czeczoty były modne w latach 60. Uwagę zwraca uchwyt dolnych drzwiczek w kształcie koła, fot. ARTERIORS

Są pożądane przez kolekcjonerów i znajdują miejsce w niejednym mieszkaniu retro. A co, jeśli nie lubimy takiego stylu?

Czeczota znowu modna

Dzisiaj meble z czeczoty są najlepszym przyjacielem wnętrz również w innych stylach. Świetnie odnajdą się w luksusowych mieszkaniach urządzonych klasycznie, w których dominują złote akcenty, oryginalne lampy, tapicerki bouclé, nowoczesne rzeźby.

Ciężki w formie regał z czeczoty dostał podświetlane szklane półki, dzięki czemu wydaje się wizualnie delikatniejszy. Do takiego koloru forniru pasują szczególnie żółte odcienie tapicerki oraz złote i miedzianie akcenty, fot. BRABBU DESIGN

Nieregularność czeczotkowego forniru dodaje wnętrzu charakter i nieoczekiwany kontrapunkt do innych powierzchni. A poza tym to, co prawdziwie autentyczne, jest przecież zawsze modne. Natura to najlepszy projektant i największy artysta, nawet jeśli ma trochę wad.

Autor
Wielki powrót czeczoty we wnętrzach. Niedoskonała doskonałość
Monika Utnik
Dziennikarka, wieloletnia redaktorka pism wnętrzarskich, absolwentka polonistyki i italianistyki Uniwersytetu Warszawskiego, autorka książek dla dzieci. Zadebiutowała...