To po prostu naturalna sprawa – zwierzęta domowe non stop wymieniają część okrywy włosowej, a efekty tego procesu widać w całym mieszkaniu. Sierść osiada na dywanach, wciska się w tapicerkę, lata w powietrzu i miesza z kurzem. Sierść i alergeny zwierzęce potrafią utrzymywać się na tkaninach znacznie dłużej niż większość z nas przypuszcza, co może być szczególnie uciążliwe dla alergików. Największym wyzwaniem w tym przypadku nie jest jednorazowe posprzątanie, tylko utrzymanie porządku na dłuższą metę.
Zanim sięgniesz po odkurzacz…
Problem z sierścią da się ograniczyć jeszcze zanim futerko naszego pupila wyląduje na dywanie. Regularne szczotkowanie zwierzęcia, najlepiej na zewnątrz, to najprostszy sposób, by zmniejszyć ilość martwego włosa w domu. Warto też ustalić kilka domowych zasad: czy pupil może spać z nami w łóżku, czy może wskakiwać na kanapę i czy posiada swoje legowisko? Należy również zastanowić się nad tym, czy długowłosy dywan to faktycznie niezbędny element wyposażenia naszego wnętrza, ponieważ z takiego materiału sierść usunąć jest niezwykle trudno. Lepiej więc postawić na gładkie powierzchnie takie jak panele czy płytki, które dużo łatwiej jest utrzymać w czystości.
Dlaczego tak trudno jest pozbyć się sierści?
Zwykłe odkurzanie zbiera głównie to, co leży na wierzchu. Włoski, które wbiły się głębiej w splot dywanu czy tapicerki, zostają na miejscu, a naelektryzowane, trzymają się jeszcze mocniej. Z pomocą przychodzi wtedy odkurzacz Kobold z elektroszczotką, która dosłownie wyczesuje sierść z materiału, zamiast tylko przesuwać ją z miejsca na miejsce. Jej efektywność widoczna jest szczególnie na kanapach i fotelach, czyli miejscach, na których zwierzęta lubią się wylegiwać, a które najtrudniej doczyścić zwykłą końcówką tradycyjnego odkurzacza.
O tych miejscach nie zapomnij!
Legowisko, ulubiony kąt kanapy czy przestrzeń pod meblami to te miejsca, w których sierści zwykle jest najwięcej, a i dotrzeć tam najtrudniej. Wąska końcówka do szczelin pozwala precyzyjnie posprzątać tam, gdzie zwykła szczotka się nie mieści. Sprawdzi się ona także w samochodzie, w którym przewozimy naszego pupila. Świetnie usunie futerko z tapicerki i zakamarków między fotelami. Posiadasz firanki i zasłony? Zwłaszcza koty uwielbiają się o nie ocierać, pozostawiając na nich całkiem sporo futra, dlatego zwróć na nie szczególną uwagę.
Błoto, mokre łapy i inne pamiątki ze spaceru
Sierść to jedno, ale każdy właściciel psa zna też ten moment, gdy czworonóg wraca ze spaceru i zostawia na podłodze ślady łap z piaskiem lub błotem. W takich sytuacjach przydaje się Kobold VK7 z końcówką 2 w 1, która jednocześnie odkurza i myje na mokro. Jedno urządzenie wystarczy, by pozbyć się i brudu i sierści, bez wyciągania mopa. To rozwiązanie docenią szczególnie ci, którzy mają w domu psa uwielbiającego zabawy w kałużach.
Codzienne porządki zamiast wielkiego sprzątania
Przy zwierzęciu zdecydowanie lepiej sprawdza się krótkie, ale częste sprzątanie niż zwlekanie z porządkami do weekendu. Podczas codziennych obowiązków niezastąpiony okazuje się robot sprzątający, który samodzielnie odkurza i dociera nawet pod meble, więc sierść nie ma czasu, żeby zebrać się w widoczne kłęby. Modele ze stacją samoczyszczącą, takie jak Kobold VR7, dodatkowo same opróżniają swój pojemnik po każdym sprzątaniu, co oznacza, że kontakt z zebranymi zanieczyszczeniami jest ograniczony do minimum, co jest szczególnie istotne dla osób z alergiami.
Z odpowiednim sprzętem, który naprawdę radzi sobie z sierścią, codzienne obowiązki związane z posiadaniem futrzaka przestają być powodem do frustracji, a stają się po prostu kolejnym punktem na liście domowych zadań.
