Mówią, że czują się wreszcie u siebie! - uśmiecha się projektantka Magda Szczepaniak z pracowni GUSTA, gdy pytam ją, jak rodzina jej klientów odnalazła się we wnętrzu zaprojektowanym specjalnie dla nich. Architektka wspomina, że sam proces projektowy był jednocześnie trudny i łatwy. Klienci - rodzina z dwójką dzieci - trafili do niej z polecenia. Dom, położony w malowniczej scenerii pod Łodzią, był na tyle wczesnym etapie budowy, że można było bez większych komplikacji wprowadzić zaproponowane przez projektantkę zmiany w układzie funkcjonalnym.
Zaczęło się od pomysłu na betonowe sufity
Pozostawało jeszcze zdecydować, jak stworzone na nowo wnętrza mają wyglądać. Inwestorzy przyszli do niej z dużą dozą zaufania. Mieli właściwie tylko dwa życzenia: podobały im się betonowe sufity oraz ciemna gama wykończeń mebli i sprzętów.
Zazwyczaj klienci przychodzą z konkretną wizją podłogi jako jednego z najbardziej trwałych i podstawowych elementów wnętrza. Tym razem, dość nietypowo, Magda Szczepaniak musiała zacząć myślenie o projekcie od sufitów.
Aby wnętrza nabrały ostatecznego charakteru, potrzebne były więc długie rozmowy i praca z ankietami. To właśnie one pozwoliły architektce lepiej poznać potrzeby domowników i zaproponować rozwiązania, które stworzyły ramy ich codzienności. Od początku było wiadomo, że właścicielom podoba się dość ciemna tonacja i to ona, wraz z betonowymi sufitami, narzuciła styl całej aranżacji.
Otulające drewno
Ponieważ jednak wnętrze przeznaczone było dla rodziny z dwójką dzieci, architektka musiała znaleźć sposób, aby nie stało się ono zbyt industrialne i przytłaczające. Odpowiedź, jak zawsze, przyszła z natury.
Ciepłe odcienie drewna, pojawiające się na podłodze, wyspie kuchennej i efektownych schodach, będących istotnym elementem wizualnym strefy dziennej, wniosły do aranżacji oczekiwaną łagodność i spokój. Magda Szczepaniak zagrała również teksturami i fakturami.
Ich różnorodność dodała wnętrzu pewnej „mięsistości”, która sprawia, że mimo ciemnej tonacji przestrzeń wydaje się przytulna i otula domowników.
Dzięki temu zabiegowi obszerna strefa dzienna, znajdująca się na parterze i łącząca funkcje kuchni, jadalni oraz salonu, stała się idealnym miejscem do wspólnego spędzania czasu przez wszystkich domowników.
Dopełnieniem tego, co dzieje się wewnątrz domu, jest krajobraz za oknem, zmieniający się wraz z porami roku. Położony na przedmieściach Łodzi dom otacza piękna przyroda, która ujęta w ramy okien przypomina gotowe malarskie kadry. Dlatego, siedząc na kanapie, można w ogóle nie włączać telewizora - za oknem rozgrywa się bowiem własny spektakl przyrodniczy.
Na piętrze znajduje się strefa prywatna, sypialnia gospodarzy, pokoje dzieci oraz łazienka. Tutaj paleta kolorystyczna została nieco poszerzona, pojawiły się zielenie i brązy.
Najbardziej wyrazisty kolorystycznie akcent, nie licząc pokoi dziecięcych, znalazł się w łazience. Jest nim okładzina ścienna z wzorem przeskalowanego terazzo.
Magda Szczepaniak z pracowni GUSTA zaprojektowała wnętrze z myślą o potrzebach konkretnej rodziny. Mimo że właściciele przekazali jej na początku niewiele wytycznych, dzięki rozmowom i uważnemu poznawaniu ich oczekiwań udało jej się zrozumieć, jakiej przestrzeni naprawdę potrzebują.





