Marcel Wanders, projektant i genialny strateg holenderskiej firmy Moooi, stworzył lampę, która łączy zjawiskowe modele marki.

Gdybyśmy chcieli pokazać najbardziej znane, efektowne i wyraziste lampy ostatniego dziesięciolecia, wystarczyłoby sięgnąć do portfolio holenderskiej marki Moooi. Współkierowana przez charyzmatycznego designera Marcela Wandersa firma stała się jednym z najważniejszych graczy na światowym rynku projektowym.

Wanders ma wizję, talent i umiejętność znajdowania właściwych ludzi, którym powierza właściwe projekty. A oni odwdzięczają się spektakularnymi dziełami.

Szczególne miejsce w bogatej ofercie Moooi zajmują lampy. Potrafią być subtelne, biżuteryjne, szalone, geometryczne. Niewielkie i całkiem słusznych rozmiarów. Ich twórców ograniczała jedynie ich własna wyobraźnia, bowiem Wanders chce mieć po prostu dobry projekt, nie zważając na panujący właśnie styl lub obowiązującą modę.

Dlatego dla Moooi lampy projektują tak znakomici, nie zajmujący się na co dzień kreowaniem oświetlenia designerzy jak: Studio Job, Nika Zupanc, Lorenza Bozzoli, Edward van Vliet i wielu innych. Ich prace same w sobie, budzą podziw, a teraz stały się podstawą do stworzenia wręcz królewskiego żyrandola.

Marcel Wanders połączył je bowiem w jedną, godną monarszej rezydencji całość. Okazało się przy tym, że projekty rożnych designerów łączy wspólne DNA marki. Tak silne, że razem tworzą zupełnie nową jakość.