Co łączy światło Palestyny i śnieżny krajobraz Szklarskiej Poręby? W kwietniu DESA Unicum odsłania przed publicznością mało znany rozdział w twórczości jednego z najważniejszych polskich symbolistów. Wystawa „Wlastimil Hofman. Czekamy z utęsknieniem wiosny” opowiada przejmującą historię emigracji artysty oraz niezwykłej relacji jego i żony Ady z rodziną Halberthal z Tel Awiwu. Ponad 40 prac - obrazów olejnych i szkiców - oraz bogaty materiał archiwalny, w tym fotografie i listy, tworzą intymny portret malarza. Bezpłatną wystawę można oglądać do 15 kwietnia przy ul. Pięknej 1A w Warszawie.

Symbolista z kręgu Młodej Polski, uczeń i kontynuator Malczewskiego, przedstawiciel Grupy Pięciu i „Zero” - tak najczęściej opisywany jest Wlastimil Hofman. Jego fenomen przybliża obecnie tłumnie odwiedzana wystawa „Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani buntownicy” w Muzeum Narodowym w Krakowie. W powszechnej świadomości nie zapisał się jednak jeden z najważniejszych - wyjątkowo trudnych - momentów artystycznej przemiany Hofmana: wojenna emigracja. O tym okresie opowiada trwająca do 15 kwietnia w DESA Unicum wystawa „Wlastimil Hofman. Czekamy z utęsknieniem wiosny”.

Zbiór prowadzi przez kluczowe momenty biografii artysty: okres wojennej tułaczki i pracy w Palestynie oraz lata powojenne we Wlastimilówce w Szklarskiej Porębie. To właśnie wtedy, jak sam artysta pisał w listach, powstawały i były wysyłane do przyjaciół „śniegi” oraz „widoki z okien”, a korespondencja stawała się formą bliskości na odległość. Towarzyszący wystawie materiał biograficzny układa się w poruszającą opowieść o sztuce, która towarzyszy artyście nawet – a może przede wszystkim – w najtrudniejszych momentach życia.

Ada i Wlastimil Hofman - nowy początek

Ada i Wlastimil przybyli do Palestyny 1 lutego 1941 roku na pokładzie statku „Warszawa”. Kiedy Hofman, ku swojemu rozczarowaniu, nie został przyjęty do armii polskiej, której oddziały stacjonowały wówczas na miejscu, para zmuszona była radzić sobie samodzielnie. Udała się do Tel Awiwu, gdzie wynajęła mały pokoik przy Hajarkon 22 i żyła bardzo skromnie - bez stałych zapomóg, z coraz większymi wydatkami i topniejącą gotówką. Hofman wrócił do pracy natychmiast. Ada zajmowała się stroną praktyczną: rozmawiała z ludźmi, organizowała materiały i sprzedaż prac. Łączyła ich determinacja - gdy funduszy zaczęło brakować nawet na tekturę, artysta miał zamalowywać wycięte z puszek po konserwach blaszane kwadraty.

DESA Unicum, Wlastimil Hofman Portret kobiety 1945 est. 1200-2000 zł

Telefon, który zmienił historię

Spotkanie z rodziną Halberthalów w Tel Awiwie zaczyna się niemal przypadkiem. Pewnego dnia do Hofmanów przybiegł ramiarz z wiadomością, że w jego sklepie byli przed momentem państwo, którzy kupili obrazy artysty i pragną nabyć następne – zostawili swój adres i proszą o kontakt. Nabywcami byli Chaim Halberthal i jego żona Liebe, pochodzący również z Polski i znający już twórczość Hofmana. To co wyglądało na przypadkowy zakup, było w rzeczywistości rozpoznaniem dzieł artysty i świadomą decyzją połączoną z gestem życzliwości. Znajomość szybko stała się czymś więcej: wsparciem, które pozwoliło Hofmanom przetrwać najtrudniejszy moment emigracji, urządzić mieszkanie i wrócić do pracy. Relacja przerodziła się w wieloletnią więź podtrzymywaną listami i przesyłkami. W korespondencji Hofman dziękuje za paczki wypełnione pomarańczami i daktylami oraz drobne rzeczy, które pomagają uporządkować codzienność.

DESA Unicum, Wlastimil Hofman Portret Liebe Halberthal 1942 est. 20000-30000 zł

"Dzisiaj rozumię Ciebie, Mistrzu Drogi…" - artystyczna przemiana Hofmana

Malowanie pozwalało Hofmanowi zapomnieć o tragedii i rozpaczy emigracji, a Morze Martwe dawało spokój i odprężenie. Mimo trudnych warunków materialnych, okres tułaczki zapisał się jako kluczowy dla jego twórczości.

Palestyna wprowadziła do jego malarstwa intensywniejsze światło i inną temperaturę barwy, a zarazem ujawniła siłę charakteru: zdolność do pracy w warunkach skrajnych i do zachowania wewnętrznej konsekwencji. W wierszu, zatytułowanym "Jacek Malczewski" Hofman pisze: "Dzisiaj rozumię Ciebie, Mistrzu Drogi…".

Jeśli dziś czytać Hofmana przez pryzmat Palestyny, widać wyraźnie, że nie jest to jedynie rozdział w życiorysie, ale moment, w którym dramat historii spotyka się z możliwością artystycznej przemiany. Prezentowane w DESA Unicum prace są zapisem tych doświadczeń. Ważny punkt stanowi autoportret „Śnione zjawisko”. Hofman przedstawia siebie „w drodze”, z tobołkiem zarzuconym na ramię, jak człowiek gotowy wyruszyć nie z wyboru, lecz z konieczności.

Wystawę otwierają charakterystyczne dla Hofmana, melancholijne portrety Chaima i Liebe Halberthal, namalowane w mieszkaniu przy 81 Gordon Street w Tel Awiwie. Obok 22 obrazów olejnych, znajdziemy również szkice na papierze oraz bogaty materiał archiwalny tworzące wspólnie intymny portret jednego z najważniejszych polskich symbolistów.

Śnieżne pozdrowienia ze Szklarskiej Poręby

Po powrocie Hofmanów do Polski więź z rodziną Halberthal nie osłabła. Obie strony podtrzymywały korespondencję, a artysta wysyłał do Tel Awiwu obrazy, każdorazowo po uzyskaniu wymaganych zgód urzędowych. Z zachowanych listów wynika, że szczególne znaczenie zyskał motyw zimy. W jednym z nich Hana Halberthal, urodzona już w Izraelu, miała wspomnieć, że nigdy nie widziała śniegu. Wystawa w DESA Unicum dokumentuje również ten moment. Na ekspozycji zobaczymy "Pejzaż z ośnieżonymi drzewami", czy "Wiewiórkę", przedstawiające zimowy krajobraz, widziany z okien Wlastimilówki, w Szklarskiej Porębie, gdzie po trudach emigracji osiadł artysta. 

Wystawa „Wlastimil Hofman. Czekamy z utęsknieniem wiosny”

  • miejsce: DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa
  • czynna: do 15 kwietnia 2026 r.
  • wstęp: bezpłatny
Autor
Telefon, który odmienił los artysty. Nieznany rozdział twórczości Wlastimila Hofmana w DESA Unicum
Redakcja portalu
Redakcja portalu CzasNaWnętrze.pl to zespół pasjonatów designu i aranżacji wnętrz. Dzielimy się inspiracjami, poradami i najnowszymi trendami w urządzaniu przestrzeni....