Polecamy najciekawsze wystawy prezentowane w polskich muzeach. Tym razem zapraszamy na ekspozycję „Nabiści. Prorocy nowej sztuki”, którą prezentuje Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie.

W Muzeum Łazienki Królewskie można zobaczyć blisko sto dzieł nabistów - artystów, którzy pod koniec XIX wieku przewidzieli kierunek, w jakim miała podążyć sztuka nowoczesna. Nazywali siebie prorokami. Nie bez powodu. Francuskie słowo „Nabis” wywodzi się z hebrajskiego i arabskiego określenia oznaczającego właśnie „proroka”, a artyści należący do grupy traktowali sztukę niemal jak misję. Chcieli odnowić malarstwo, uwolnić je od obowiązku wiernego odwzorowywania rzeczywistości i nadać mu nowy język - bardziej osobisty, syntetyczny i emocjonalny.

Ponad 90 dzieł na wystawie „Nabiści. Prorocy nowej sztuki”

Ich historię przypomina wystawa „Nabiści. Prorocy nowej sztuki”, prezentowana w Muzeum Łazienki Królewskie do 15 listopada 2026 roku. Na ekspozycji znajduje się ponad 90 dzieł malarskich, rysunkowych i graficznych pochodzących z polskich i zagranicznych kolekcji, w tym ze zbiorów Musée d’Orsay. Wiele z nich nigdy wcześniej nie było pokazywanych w Polsce.

„Nabi” to po arabsku i hebrajsku „prorok”, stąd też tytuł ekspozycji.

Nabiści działali we Francji zaledwie przez nieco ponad dekadę - od 1888 do 1899 roku - ale ich wpływ okazał się znacznie trwalszy niż sama grupa. Jej trzon stworzyli Paul Sérusier i Maurice Denis. To właśnie Denis w słynnym tekście „Definicja neotradycjonizmu” z 1890 roku sformułował idee, które stały się jednym z fundamentów nowego myślenia o obrazie.

Dla nabistów płótno nie miało być oknem otwartym na świat, lecz autonomiczną powierzchnią zbudowaną z barwnych plam, linii i form. Rzeczywistość stawała się punktem wyjścia, a nie celem. Obraz mógł deformować naturę, podporządkowywać ją emocjom twórcy i własnym regułom kompozycyjnym. W miejsce iluzjonizmu pojawiały się płaskie plamy koloru, wyraziste kontury i dekoracyjność. Ważną rolę odgrywały inspiracje sztuką japońską, symbolizmem, prerafaelitami, a także twórczością Paula Gauguina, Gustave’a Moreau czy Henriego de Toulouse-Lautreca.

Większość prac nabistów prezentowanych na wystawie nigdy wcześniej nie była pokazywana w Polsce. Są to przede wszystkim doskonałe dzieła ze zbiorów Musée d’ Orsay - „Piłka. (Zakątek parku z dzieckiem)” Félixa Vallottona.

Nabiści interesowali się przy tym znacznie szerszym obszarem kultury niż samo malarstwo. Fascynowała ich muzyka, literatura, filozofia i religie świata. Współpracowali z czasopismem „La Revue blanche”, projektowali grafiki, dekoracje i przedmioty użytkowe, zacierając granice między sztuką „wysoką” a dekoracyjną. W tym sensie byli niezwykle nowocześni - myśleli o sztuce jako o doświadczeniu totalnym, które może przenikać codzienność.

Jednym z najważniejszych dzieł prezentowanych w Łazienkach jest „Plama słońca na tarasie” Maurice’a Denisa ze zbiorów Musée d’Orsay. To obraz niemal manifestacyjny: światło rozpada się tu na płaskie, rytmiczne fragmenty koloru, a scena bardziej przypomina dekoracyjną kompozycję niż realistyczny zapis rzeczywistości. Właśnie w takich pracach najlepiej widać, jak daleko nabiści odeszli od akademickiej tradycji i jak blisko znaleźli się języka sztuki XX wieku.

„Plama słońca na tarasie” Maurice’a Denisa

Na wystawie pojawiają się także dzieła innych kluczowych przedstawicieli grupy: Paula Sérusiera, Édouarda Vuillarda, Paula-Élie Ransona, Pierre’a Bonnarda, Ker-Xaviera Roussela, Félixa Vallottona czy Georges’a Lacombe’a. Towarzyszyć im będą prace Józsefa Rippl-Rónaiego, Louis Marcoussis, Meli Muter oraz artystów polskich, którzy w poszukiwaniu nowoczesnego języka sztuki czerpali z podobnych doświadczeń.

To właśnie polski wątek może okazać się jedną z ciekawszych części ekspozycji. Wśród prezentowanych twórców znajdą się m.in. Stanisław Wyspiański, Władysław Ślewiński, Witold Wojtkiewicz, Edward Okuń, Eugeniusz Zak, Bolesław Biegas, Henryk Hayden czy Karol Frycz. Idee nabizmu szczególnie silnie rezonowały bowiem z poszukiwaniami artystów związanych z krakowskim ugrupowaniem „Sztuka”, którzy podobnie jak ich francuscy koledzy odchodzili od akademickich schematów w stronę symbolu, dekoracyjności i indywidualnej ekspresji.

Choć ostatnia wspólna wystawa nabistów odbyła się już w 1899 roku, ich idee nie zniknęły wraz z rozpadem grupy. Ślady ich myślenia można odnaleźć w twórczości Henriego Matisse’a, kubistów, Wassily’ego Kandinsky’ego, Pieta Mondriana, Balthusa czy Józefa Czapskiego. To, co pod koniec XIX wieku wydawało się buntem wobec tradycji, wkrótce stało się jednym z najważniejszych punktów wyjścia dla sztuki nowoczesnej.

Wystawa „Nabiści. Prorocy nowej sztuki” pokazuje więc nie tylko historię krótkotrwałego ugrupowania, lecz moment, w którym malarstwo zaczęło zmieniać własne reguły. Kolor przestał opisywać świat, a zaczął budować nastrój. Forma uwolniła się od obowiązku naśladowania natury. Obraz stał się przestrzenią myśli, emocji i wyobraźni. I właśnie dlatego nabiści, choć działali krótko i przez lata pozostawali w cieniu bardziej spektakularnych awangard, rzeczywiście okazali się prorokami nowej sztuki.

Autor
Prorocy koloru. Nabiści na wystawie w Łazienkach Królewskich w Warszawie
Anna Grużewska
Dziennikarka, redaktorka, miłośniczka designu i malarstwa. Skończyła warszawską ASP i Wydział Dziennikarstwa UW. Redaktor naczelna magazynu Czas na Wnętrze. Ogląda sesje,...