Trudno dziś wyobrazić sobie Boże Narodzenie bez poinsecji, zwanej też gwiazdą betlejemską. Od paru lat ma ona jednak kilka pięknych konkurentek, coraz chętniej zapraszanych na świąteczne salony.

Nie tylko pięknie przystrojona choinka i gwiazda betlejemska dodają uroku świątecznym dniom. Gatunków, które symbolizują Boże Narodzenie, jest o wiele więcej. Jeden z nich to powszechnie znany grudnik (szlumbergera), nazywany kaktusem bożonarodzeniowym. Również hippeastrum, azalie i cyklameny często goszczą na świątecznych stołach i salonach - bez problemu można je kupić w kwiaciarniach. Natomiast tytuł róży Bożego Narodzenia przypadł ciemiernikowi białemu - bylinie sadzonej w naszych ogrodach, zakwitającej późną jesienią, coraz częściej sprzedawanej w doniczkach jako świąteczna ozdoba.

W okno przystrojone gwiazdą betlejemską będziemy zerkać nawet w pochmurne dni. Fot Stars for Europe Aż trudno uwierzyć, że czerwone rozety poinsecji nie składają się z kwiatów, lecz z… liści. Fot. Stars for Europe

Poinsecję odkryli w Meksyku hiszpańscy konkwistadorzy i nazwali kwiatem wigilijnym, gdyż zakwita właśnie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Jej kwiatostan to rozeta barwnych (czerwonych, łososiowych, żółtych lub kremowych) przylistków, tworząca się wokół drobnych żółtych kwiatków. Przylistki mogą się utrzymywać na poinsecji miesiącami - aż do wiosny! Jak pielęgnować roślinę, by rosła pięknie i długo? Przede wszystkim chrońmy ją przed ujemną temperaturą w czasie transportu lub wietrzenia pokoju, bo straci liście i kwiaty. Dbajmy też, by jej podłoże było stale lekko wilgotne. A gdy barwne liście gwiazdy już opadną, przytnijmy jej łodygi o 1/3. Wówczas wypuści nowe zielone pędy. Latem poinsecja najlepiej się czuje „pod chmurką” - na balkonie lub tarasie. Przed pierwszymi przymrozkami zabierzmy ją jednak do domu. Aby ponownie zakwitła przed świętami, musi spędzać po 10-12 godzin każdego dnia w ciemności - i to przez kilka tygodni. Jeśli będzie stała w pokoju, w którym wieczorem jest zapalona żarówka, jej liście się nie wybarwią. Można więc uciec się do następującego sposobu: przed włączeniem światła nakrywać roślinę kapturkiem z tektury, a rano (po 10–12 godzinach) kapturek zdejmować. Na koniec uwaga - poinsecja jest piękna, ale trująca. Zawiera sok mleczny, który podrażnia skórę i śluzówki. Pielęgnując ją starajmy się więc nim nie pobrudzić, a tym bardziej nie zatrzeć oczu kroplami wypływającymi z jej ran. 

Najbardziej popularnym ciemiernikiem jest Helleborus niger (ciemiernik biały) o wyjątkowo efektownych dużych białych kwiatach. Fot. Flora Dania W naturze grudnik żyje na konarach drzew, w domu zadowoli się niewielką doniczką. Fot. Flora Dania

Poinsecji coraz częściej towarzyszą inne gwiazdy świątecznych wieczorów - kwitnące azalie, cyklameny, hippeastra, ciemierniki czy grudniki. Rośliny te również tworzą magiczny klimat Świąt, ale mają różne wymagania. Cyklamen, nazywany fiołkiem alpejskim, będzie bujnie kwitł przez kilka miesięcy pod warunkiem, że zapewnimy mu temperaturę 15-20 st. C i przeciętną wilgotność powietrza. Należy go obficie podlewać, by wierzchołek bulwy i liście rośliny pozostały suche. Z kolei grudnik lubi podobną temperaturę oraz wilgotność - marszczy pędy, gdy ma za sucho lub, co gorsze, za mokro, a w chłodzie lub na zbyt ostrym słońcu czerwienieją mu łodygi. Natomiast azalia indyjska pochodzi z chłodnych lasów Chin i Tajwanu - zabójcze są dla niej zarówno mrozy, jak i upały. Żeby długo kwitła, należy jej zapewnić w domu podobne warunki, jak w wilgotnym górskim lesie: temperaturę 10-16 st. C, wilgotne podłoże i powietrze (gdy jest zbyt sucho gubi liście). Z kolei ciemierniki, w naturze często zasiedlające dolne partie lasów, również w domu preferują półcień i żyzną próchniczną glebę o obojętnym odczynie. Wiosną warto przesadzić je do ogrodu - będą jego ozdobą przez długie lata. 

Cyklamen perski czaruje nie tylko urodą kwiatów, ale i liści często pokrytych marmurkowym wzorem. Fot. Flora Dania

Wszyscy wiemy, jak wygląda kwitnące hippeastrum - widać je już z daleka. Żadna inna roślina doniczkowa nie wydaje tak ogromnych kwiatów! Mają średnicę nawet do 20 cm. Żeby pojawiły się na Boże Narodzenie, można kupić w kwiaciarni cebulę specjalnie przygotowaną przez producenta do wydania kwiatów i posadzić ją w doniczce w drugiej połowie listopada (zagłębiając w ziemi do połowy lub na 2/3 jej wysokości). Umieszczona w jasnym miejscu, najlepiej na parapecie wschodniego lub południowego okna, w temperaturze 20-25 st. C, wkrótce wyda pęd, na którym po kilku tygodniach pojawi się pierwszy kwiat… A potem kolejne, utrzymujące się do kilkunastu dni. Zapraszając do domu poinsecję i jej piękne konkurentki, warto wiedzieć, że miejsca oddalone od okna można nimi dekorować tylko przez kilka świątecznych dni. Aby długo kwitły, po świętach jak najszybciej trzeba je przenieść tam, gdzie będą się dobrze czuły, najlepiej na parapet jasnego okna. Umieszczone w głębi pokoju z czasem będą marniały z braku światła. A jeśli po przekwitnięciu nie chcemy się z tymi roślinami rozstać, można je skłonić do powtórnego kwitnienia i spędzić w ich towarzystwie kolejne święta. Ale to zadanie tylko dla wytrwałych ogrodników, wymagające sporo pracy i wysiłku.