Warszawska Wola to dynamicznie rozwijająca się dzielnica miasta. Dawniej kojarzona z przemysłową historią stolicy, obecnie przyciąga nowoczesną architekturą, prestiżowymi inwestycjami mieszkaniowymi, restauracjami i miejskim stylem życia. W jednej z inwestycji mieszkaniowych - 19. dzielnicy - powstał apartament „Nowa klasyka”. 19. dzielnica została zaprojektowana jako samowystarczalna miejska przestrzeń, łącząca funkcję mieszkalną z wygodą życia blisko centrum.

Wnętrze zaprojektowane dla nomadki

Projekt powstał dla młodej, energicznej inwestorki, która marzyła własnym azylu - miejscu, do którego będzie chciała wracać, w którym będzie mogła na chwilę się zatrzymać i poczuć, że naprawdę jest u siebie. Miała to być mieszkanie odpowiadające jej stylowi życia. Dotychczas wielokrotnie się przeprowadzała, również pomiędzy krajami, dlatego świadomie unikała gromadzenia dużej liczby przedmiotów. Kiedy powierzyła projekt pracowni FUGA, zależało jej na stworzeniu wnętrza, które nie będzie anonimowe ani przypominające hotelowy apartament.

„Nowa klasyka” to projekt oparty na równowadze - pomiędzy elegancją a swobodą, minimalizmem a osobistym charakterem, spokojem neutralnych barw i energią świadomie dobranych akcentów. Projekt wnętrza FUGA Architektura Wnętrz, fot. Aleksandra Dermont

Żeby mieszkanie bez osobistych akcentów nie było zbyt sterylne czy hotelowe wybrałyśmy naturalne materiały, tj. dębowa deska podłogowa, fornirowane fronty szafek kuchennych czy garderoby w sypialni, naturalne tkaniny zasłon czy kamień na blatach. Dzięki temu przestrzeń stała się przytulna, a inwestorka zdradziła nam, że od kiedy tu zamieszkała z radością pozwala sobie na otaczanie się ważnymi dla niej przedmiotami i pamiątkami z podróży, które w końcu ma gdzie kolekcjonować - opowiada o swoim projekcie Katarzyna Burak.

Za projekt 66-metrowego mieszkania odpowiada pracownia FUGA Architektura Wnętrz w składzie: Katarzyna Burak, Antonina Sadurska, Gabriela Sobczak i Paulina Ostasz-Pięcek.

Nowy układ funkcjonalny - większa łazienka

Mieszkanie było w stanie deweloperskim. Zaproponowany przez dewelopera układ był funkcjonalnie dobrze przygotowany, dlatego architektki zdecydowały się jedynie na korekty, które pozwoliły lepiej dopasować przestrzeń do potrzeb właścicielki.

Mała łazienka została zamieniona w prywatny salon kąpielowy.

Najważniejszą zmianą było powiększenie prywatnego salonu kąpielowego przy sypialni kosztem kuchni. Inwestorka nie traktowała gotowania jako centralnego elementu domowego życia, dlatego była gotowa zmniejszyć powierzchnię kuchni na rzecz wymarzonej łazienki z wanną wolnostojącą i prysznicem.

Sercem apartamentu jest otwarta strefa dzienna - salon połączony z kuchnią i jadalnią. To przestrzeń zaprojektowana przede wszystkim z myślą o spotkaniach, wspólnych posiłkach i długich wieczorach z przyjaciółmi.

Współpraca z architektkami odbywała się w pełni zdalnie - inwestorka na co dzień mieszkała w Paryżu i zdecydowała się oddać cały proces projektowy w ręce doświadczonego zespołu.

Prywatna część mieszkania została subtelnie oddzielona od części reprezentacyjnej. Sypialnia z garderobą oraz salonem kąpielowym tworzy spokojną, intymną strefę odpoczynku. Szklane drzwi ornamentowe wyznaczają granicę pomiędzy przestrzeniami, jednocześnie zachowując lekkość całej aranżacji.

Sypialnia w ciepłych kolorach, miękkich tkaninach i drewnie sprzyja odpoczynkowi.

Zaczęło się od granitu

Punktem wyjścia dla całej koncepcji stała się natura oraz charakterystyczny kamień. Architektki rozpoczęły pracę od wyboru granitu Green Wave, który wykorzystano na kuchennym blacie. Jego niepowtarzalny rysunek, łączący odcienie zieleni i beżu, stał się inspiracją dla całej palety kolorystycznej. We wnętrzu dominują ciepłe brązy, piaskowe beże i naturalne drewno, przełamane mocniejszym akcentem zieleni. Dzięki temu mieszkanie pozostaje spokojne, ale nie pozbawione energii.

Aneks kuchenny jest częścią strefy dziennej.

Ważnym motywem projektu stała się również geometria. Architektki konsekwentnie wprowadziły miękkie, zaoblone linie mebli oraz motyw kuli, który pojawia się w detalach - od uchwytów, przez dekoracje regału, aż po biżuteryjne formy lamp. Zaokrąglone kształty podkreślają kobiecy charakter wnętrza i nadają mu łagodności.

Dzięki przesunięciu ściany i zmianie lokalizacji drzwi udało się wygospodarować miejsce zarówno na prysznic, jak i lekką wizualnie wannę.

Jednym z największych wyzwań projektowych była niewielka strefa wejściowa. Brakowało w niej miejsca na pełnowymiarową szafę, siedzisko czy klasyczne lustro. Dodatkowym ograniczeniem była instalacja klimatyzacji, która wymagała obniżenia sufitu. Rozwiązaniem stała się lustrzana ściana łazienkowa wraz z drzwiami, która optycznie powiększyła wejście i odbiła światło z salonu. Monolityczna zabudowa wydzielona ze strefy kuchennej otrzymała natomiast zaoblony narożnik, dzięki czemu przejście stało się bardziej płynne.

Detale, które budują charakter

W projekcie znalazły się starannie dobrane elementy wyposażenia polskich i zagranicznych marek. W strefie dziennej uwagę przyciąga miękka, przypominająca chmurę sofa Muto od IWC Home oraz ponadczasowe krzesła Farris marki Tabell. W sypialni subtelnym akcentem artystycznym stał się minimalistyczny relief od Poproszę sztukę. Oświetlenie potraktowano niczym biżuterię wnętrza - pojawiła się geometryczna lampa wisząca Lod od Ferm Living oraz eleganckie oprawy Anet od Aromas z marmurowymi detalami.

Autor
Mieszkanie współczesnej nomadki na warszawskiej Woli
Redakcja portalu
Redakcja portalu CzasNaWnętrze.pl to zespół pasjonatów designu i aranżacji wnętrz. Dzielimy się inspiracjami, poradami i najnowszymi trendami w urządzaniu przestrzeni....