Było to nie lada przedsięwzięcie. Architektka Agnieszka Buczkowska-Korlińska i jej międzynarodowy zespół Inter-Arch Architects musieli stworzyć wakacyjny dom dla dwojga seniorów oraz ich trojga dzieci wraz z rodzinami. Willa miała pomieścić w sumie czternaście osób, nie mówiąc już o licznych gościach, których właściciele lubią zapraszać na imprezy pod gwiazdami.
Rodzinny dom w Hiszpanii
Dom znajduje się w Marbelli na wybrzeżu Costa del Sol w Hiszpanii na prestiżowym osiedlu, tuż obok słynnego pola golfowego Santa Clara. Ma 480 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, 150 metrów kwadratowych tarasu na dachu oraz ponad 300 metrów kwadratowych tarasów i balkonów. Otrzymał pięć gwiazdek w prestiżowym konkursie European Property Awards jako najlepsze wnętrze rezydencjonalne w Hiszpanii 2024-2025 roku.
Pierwotnie składał się z dwóch bliźniaków, więc należało je połączyć. Problem polegał na tym, że z pracami trzeba było się uwinąć w cztery miesiące. A jakby tego było mało, oddać całą willę całkowicie zagospodarowaną - pracownia bowiem prowadzi usługę „design & build”, która polega na wyposażeniu willi we wszystkie przedmioty codziennego użytku, m.in. ręczniki, pościel, naczynia, produkty spożywcze, detergenty. Po przekazaniu kluczy właścicielom organizuje również powitalną kolację w ich nowym domu. Ta dodatkowa usługa zapewnia właścicielom domu pełen komfort w nowym miejscu.
Funkcjonalne i przestronne wnętrza
Do willi wchodzi się z poziomu sypialni. Przy wejściu znajdują się schody prowadzące w dół do salonu.
W domu jest również winda. Projektując jakiekolwiek wnętrze, najważniejszym miejscem jest zawsze kuchnia. Nie inaczej było i tym razem. Dla tak dużej rodziny trzeba było w niej pomieścić sprzęty po dwa z każdego rodzaju oraz ogromną liczbę szafek. Istotna była też wyspa kuchenna, mierząca ponad cztery metry długości. Mimo pokaźanych wymiarów nie wygląda jednak na masywną dzięki obłemu kształtowi.
Po jednej stronie kuchni znalazł się salon, po przeciwnej jadalnia. I właśnie w tym drugim pomieszczeniu stanął ogromy stół. Ale zanim stanął, narobił niezłego zamieszania.
- Zrobiliśmy go na zamówienie i miał 4,20 metra długości. Stół był zbyt duży, aby normalnie wnieść go do domu. Musieliśmy go wstawić od strony pola golfowego, a ponieważ ważył ponad 560 kilogramów, niosło go osiem osób - opowiada architektka.
Uwagę zwraca duża ilość zieleni. W domu znajduje się wiele wysokich roślin oraz zielonych ścian. Co więcej, przy salonie jest patio. Zaprojektowano je w stylu andaluzyjskim. Koi wizualnie mieszkańców w upalne dni i ociepla stonowane w kolorze wnętrze.
Wyraziste sypialnie
W willi wyróżniają się również sypialnie. Właściciele chcieli, żeby w przeciwieństwie do wyciszonego salonu pokoje były wyraziste. Jedna z sypialni nazwana jest „dżunglą”, ponieważ tapeta z motywem gaju palmowego nawiązuje do krajobrazu za oknem.
Druga to „tajemniczy ogród”. Tapeta w tej sypialni przedstawia strelicję, bardzo popularną w tym regionie.
Taras na dachu z jacuzzi, barem i jadalnią
Wisienką na torcie jest górny taras. Podzielono go na różne strefy: na jacuzzi, bar pod pergolą, letnią kuchnię z grillem, dużą jadalnię, kącik wypoczynkowy i toaletę. Wszystko oświetlają designerskie stoliki i dekoracyjne lampy-kule.
Gdy zapada zmierzch, cała willa rozbłyskuje ciepłym światłem, które podkreśla faktury materiałów i bawi się refleksami rzucanymi na sufity i podłogi. Na górnym tarasie trwa impreza, ludzie siedzą na sofach, w kuchni panuje miły gwar. Dom żyje, a Agnieszka i jej zespół wiedzą, że wykonali kawał dobrej roboty.





