Dorota Szelągowska od lat pokazuje, że wnętrze może być jednocześnie efektowne, wygodne i bardzo osobiste. Tym razem projektantka dostała do dyspozycji wyjątkową przestrzeń. W warszawskim Westfield Mokotów powstał pierwszy w Polsce dom pokazowy Castoramy, będący częścią nowego Studia Projektowego. Za jego urządzenie odpowiadała Szelągowska wspólnie z projektantami marki. Nietypowa jest już sama lokalizacja. Nie trzeba jechać na nowe osiedle ani odwiedzać targów, czy oglądać programów wnętrzarskich. Dom projektu Doroty Szelągowskiej można zobaczyć w jednym z centrów handlowych Warszawy. Jeszcze ciekawsze jest to, co znajdziemy w środku. Zamiast jednego kompletnego wnętrza podporządkowanego aktualnej modzie powstała przestrzeń przedstawiająca różne sposoby życia i różne oczekiwania wobec domu.

Dorota Szelągowska urządziła dom inaczej. Nie ma tu jednego stylu

Czy istnieje jeden przepis na idealne mieszkanie? Zdaniem Doroty Szelągowskiej nie, ponieważ każdy używa swojej przestrzeni inaczej. Jedna osoba potrzebuje dużej kuchni, w której domownicy mogą spędzać razem czas, inna będzie szukała przede wszystkim miejsca do odpoczynku.

Pierwszym w Polsce dom pokazowy urządzonym przez Dorotę Szelągowską.

Dla kogoś najważniejsza okaże się perfekcyjna organizacja, a dla innej osoby kontakt z naturą, kolory, czy możliwość wyrażenia własnego stylu. Właśnie na takich różnicach oparto aranżację warszawskiego domu pokazowego. Nie chodzi w nim o wskazanie jednego modnego sposobu urządzania wnętrz. Poszczególne aranżacje mają odpowiadać na odmienne potrzeby mieszkańców. To podejście wyraźnie odróżnia tę przestrzeń od klasycznego salonu ekspozycyjnego, w którym oglądamy przede wszystkim gotowe zestawy produktów.

- Nie ma jednego przepisu na dobrze urządzone wnętrze, bo każdy z nas żyje inaczej i czego innego potrzebuje od swojego domu. Tworząc dom pokazowy Castoramy, zaczynałam właśnie od tych różnic, od codzienności, potrzeb i sposobu życia mieszkańców. Trendy mogą inspirować, ale dobry projekt powinien przede wszystkim odpowiadać na człowieka. Dopiero wtedy powstaje wnętrze, które nie tylko dobrze wygląda, ale naprawdę dobrze się w nim żyje - mówi Dorota Szelągowska, projektantka wnętrz.

Szelągowska podkreśla, że trendy mogą być źródłem inspiracji, ale nie powinny decydować o wszystkim. Projektowanie zaczyna od codzienności: tego, co mieszkańcy robią w domu, gdzie spędzają najwięcej czasu, czego im brakuje i co im przeszkadza w obecnej przestrzeni. Dopiero później przychodzi czas na wybór konkretnych rozwiązań. Takie podejście jest szczególnie ważne dla osób planujących remont. Piękne wnętrze nie musi być urządzone według jednego katalogowego schematu. Ale powinno odpowiadać na rzeczywiste potrzeby domowników. Efekt wizualny jest ważny, ale jeśli za atrakcyjnym projektem nie idzie wygoda, codzienne mieszkanie szybko ujawni słabe strony projektu.

Ponad 240 m2 wnętrz w Westfield Mokotów. Można je zobaczyć na żywo

Dom pokazowy w Westfield Mokotów zajmuje ponad 240 m2. Taka powierzchnia pozwoliła przygotować kilka różnych scenariuszy aranżacyjnych i pokazać, jak sposób życia może wpływać na urządzenie przestrzeni. Możliwość zobaczenia gotowych rozwiązań w rzeczywistej skali, może być jedną z największych zalet tego miejsca. Zdjęcie inspiracji w telefonie albo wizualizacja na ekranie pokazują ogólny pomysł, ale nie zawsze pozwalają ocenić proporcje, zestawienie poszczególnych elementów czy ilość potrzebnego miejsca. Dopiero w prawdziwym wnętrzu łatwiej sprawdzić, czy konkretne rozwiązanie rzeczywiście odpowiada temu, czego szukamy.

„Liczy się wnętrze” - to podejście do projektowania, w którym punktem wyjścia jest poznanie klienta, a następnie przełożenie jego oczekiwań na konkretny projekt.

W domu pokazowym przygotowanym przez Szelągowską inspiracja nie kończy się na oglądaniu aranżacji. Tuż obok działa Studio Projektowe, w którym inspiracje i pomysły można przełożyć na projekt własnej kuchni, łazienki, garderoby czy innej części mieszkania. Nowa przestrzeń Castoramy nie ma być wyłącznie wystawą. Ma pokazać cały proces: od zastanowienia się nad tym, czego naprawdę potrzebują mieszkańcy, przez projekt i wizualizację, aż po wybór materiałów i rozwiązań potrzebnych do realizacji.

Najpierw człowiek, później modne wnętrze

Czy podczas remontu częściej myślimy o własnych potrzebach niż o trendach? Wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Castoramy pokazują, że tak. Aż 77 proc. respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że dobrze urządzone wnętrze powinno przede wszystkim pasować do osobowości, potrzeb i stylu życia mieszkańców.

Dom pokazowy Castoramy w Westfield Mokotów w Warszawie został stworzony jako przestrzeń inspiracji, w której można zobaczyć, jak różne sposoby życia przekładają się na konkretne rozwiązania wnętrzarskie.

To pokazuje, jak zmienia się myślenie o urządzaniu domu. Jeszcze kilka lat temu dużą część inspiracji wnętrzarskich budowały wyraźnie dominujące style. Modne stawały się konkretne kolory, materiały, rodzaje mebli i dodatków. Dzisiaj inspiracji jest znacznie więcej, a dostęp do nich mamy właściwie bez przerwy. Paradoksalnie może to utrudniać podjęcie decyzji. Wybrać kuchnię minimalistyczną, czy bardziej dekoracyjną? Jasną czy ciemną? Czy duża wyspa kuchenna naprawdę będzie wygodna? Czy warto poświęcić część salonu na stół? Odpowiedź zależy przede wszystkim od tego, jak domownicy korzystają z mieszkania, a nie od tego, które rozwiązanie zdobywa obecnie najwięcej uwagi w mediach społecznościowych. Dlatego koncepcja domu pokazowego Doroty Szelągowskiej opiera się na różnorodności. Nie u każdego sprawdzą się te same pomieszczenia, podobna liczba schowków, czy identyczny układ funkcjonalny. Dom singla, rodziny z dziećmi i osób pracujących zdalnie może wymagać zupełnie innych decyzji projektowych, nawet jeśli wszystkie trzy mieszkania mają podobny metraż.

Zamiast prezentować jeden obowiązujący sposób urządzania, dom pokazowy projektu Szelągowskiej pokazuje, jak przestrzeń może być dopasowana do ludzi, którzy z niej korzystają.

Funkcjonalność wygrywa z rozwiązaniami tylko na pokaz

W badaniu przeprowadzonym na zlecenie Castoramy 65 proc. Polaków wskazało funkcjonalność i wygodę jako ważne elementy urządzania domu, a 60 proc. zwróciło uwagę na dobre samopoczucie we wnętrzu. Te wyniki dobrze wpisują się w sposób myślenia, który prezentuje Dorota Szelągowska. W dobrze zaprojektowanym domu liczą się bowiem nie tylko materiały, kolory i efekt końcowy. Ważne jest także to, czy można wygodnie otworzyć wszystkie szafki, czy w kuchni znajduje się wystarczająco dużo miejsca do przygotowywania posiłków, czy przechowywanie nie zajmuje przypadkowych części mieszkania i czy salon odpowiada temu, jak rzeczywiście spędzamy w nim czas. Przed remontem warto więc zacząć nie od wyboru koloru ścian, lecz od przyjrzenia się własnym przyzwyczajeniom. Gdzie odkładamy rzeczy po wejściu do domu? Czy jemy wspólnie przy stole? Ile osób jednocześnie korzysta rano z łazienki? Czy pracujemy w domu? Gdzie przechowujemy odkurzacz, walizki, zapasy żywności albo sezonowe ubrania? Odpowiedzi na te pytania mają większy wpływ na powodzenie remontu niż wybór konkretnego stylu.

Projektant najpierw pyta, dopiero później projektuje

Projektowanie rozpoczyna się od rozmowy. Projektant poznaje styl życia klienta, jego przyzwyczajenia, potrzeby, oczekiwania oraz budżet. Sprawdza, jakie elementy obecnego wnętrza się sprawdzają, czego brakuje i co chce zmienić. Dopiero później powstają propozycje konkretnych rozwiązań, projekt oraz wizualizacja 3D. Projektanci Castoramy pomagają też dobrać produkty i materiały potrzebne do realizacji pomysłu.

Studio Projektowe w Westfield Mokotów uzupełnia doświadczenie domu pokazowego o możliwość pracy nad projektem własnego mieszkania.

Projekt ma więc wynikać z indywidualnych potrzeb, a nie dopasowania się do gotowego rozwiązania. Takiego podejścia oczekują również sami klienci. Z badania wynika, że 52 proc. ankietowanych chciałoby, aby projektant przede wszystkim poznał ich potrzeby i sposób życia. Niewiele mniej, bo 51 proc., oczekuje funkcjonalnych rozwiązań, natomiast dla 48 proc. ważne jest dopasowanie projektu do dostępnego budżetu. Szczególnie ten ostatni element może mieć znaczenie przy dzisiejszym planowaniu remontu. Dobry projekt nie powinien istnieć w oderwaniu od kwoty, którą właściciel rzeczywiście może przeznaczyć na jego realizację. Nawet najbardziej efektowna wizualizacja niewiele daje, jeśli jej wykonanie wielokrotnego przekracza założony wydatków.

Polacy chcą pomocy w urządzaniu wnętrz

Profesjonalny projekt wnętrza nadal bywa kojarzony z dodatkowym, dużym wydatkiem. Tymczasem zainteresowanie pomocą specjalistów jest duże. 63 proc. uczestników badania zadeklarowało, że skorzystałoby z bezpłatnego wsparcia profesjonalnego projektanta wnętrz. Castorama rozwija Studia Projektowe właśnie z myślą o takich klientach. Pierwsze lokalizacje zaczęły powstawać w 2025 roku. Obecnie działa ich już kilkanaście, a w całej Polsce pracuje ponad 450 projektantów Castoramy. Warszawska przestrzeń w Westfield Mokotów rozwija ten pomysł o element, którego wcześniej nie było: możliwość wejścia do pełnowymiarowego domu pokazowego i zobaczenia różnych koncepcji w praktyce. To może zmienić sposób szukania inspiracji. Zamiast oglądać kolejne zdjęcia, można przyjrzeć się rozwiązaniom w większej przestrzeni, porównać je i zastanowić się, które z nich rzeczywiście odpowiadają naszej codzienności i możliwościom pomieszczenia, którym dysponujemy.

Co podpatrzeć w domu urządzonym przez Dorotę Szelągowską?

Najważniejsza inspiracja płynąca z tego projektu wcale nie dotyczy konkretnego koloru, mebla ani obowiązującego stylu. Dorota Szelągowska pokazuje przede wszystkim, że urządzanie warto zaczynać od własnego życia. To prosta zasada, ale podczas remontu łatwo o niej zapomnieć. Zdjęcia efektownych mieszkań zachwycają i zachęcają do powtarzania gotowych rozwiązań, mimo że ich właściciele mogą mieć zupełnie inne potrzeby. Duża otwarta kuchnia nie jest dobrym wyborem dla każdego. Podobnie jak minimalistyczna łazienka z niewielką liczbą schowków czy salon, w którym dominują rozwiązania dekoracyjne, kosztem miejsca do przechowywania. Dlatego przed urządzaniem warto odpowiedzieć sobie na najprostsze pytanie: co ma sprawić, że w tym wnętrzu będzie nam się wygodniej żyło? Dopiero potem szukajmy rozwiązań, które pozwolą osiągnąć ten cel. Pierwszy dom pokazowy Castoramy w Westfield Mokotów ma właśnie zachęcać do takiego myślenia. Dorota Szelągowska nie pokazuje w nim jednego wzorcowego domu dla wszystkich. Pokazuje kilka sposobów patrzenia na przestrzeń. I być może właśnie to jest w tym projekcie najciekawsze: zamiast kopiować cudze wnętrze, warto potraktować je jako inspirację do stworzenia własnego.

Autor
Tak urządziła dom Dorota Szelągowska. Wszystko pochodzi z Castoramy
Redakcja portalu
Redakcja portalu CzasNaWnętrze.pl to zespół pasjonatów designu i aranżacji wnętrz. Dzielimy się inspiracjami, poradami i najnowszymi trendami w urządzaniu przestrzeni....