Kolorystyka japandi opiera się na barwach ziemi: bieli, beżach, ciepłych szarościach i naturalnych odcieniach drewna. Taką paletę barw znajdziemy w realizacjach wnętrz w duchu quiet luxury pracowni MOKAA. W wilii Forest View House dominują drewno, biel i szarości, zaczerpnięte wprost ze skandynawskiego minimalizmu. W City Break House drewno łączy się z bielą w prostych, czystych liniach. Wspólnym mianownikiem obu stylów jest też światło. W Atrium House powstało wewnętrzne atrium, dzięki któremu do wnętrza trafia maksymalna ilość naturalnego światła, które wpływa pozytywnie na psychikę mieszkańców, a neutralne kolory i proste linie zyskują inny wygląd o różnych porach dnia.
Japońska stylistyka - naturalne materiały i rzemieślnicza faktura
W japandi liczy się faktura - widoczne słoje drewna, ręczne wykończenie, delikatna niedoskonałość, którą docenia japońska filozofia wabi-sabi.
W realizacjach MOKAA tę samą wrażliwość widać w doborze fornirów drewnianych, spieków o wyglądzie kamienia i tynków o surowej fakturze. Materiałów odpornych na upływ czasu, a jednocześnie ciepłych w dotyku.
Jak podkreśla arch. Anna Lorenz, współwłaścicielka biura, klienci pracowni nie zawsze nazywają ten kierunek wprost stylem japandi.
Częściej mówią o konkretnych cechach: kolorach ziemi, elementach robionych ręcznie, kamieniu, drewnie. Ta wrażliwość przenika się też ze sztuką.
W prezentowanych domach pojawiają się rzeźbiarskie obiekty z surowego drewna czy ceramika o nieregularnych kształtach. To podejście bliskie duchowi wabi-sabi, w którym niedoskonałość i ślady czasu są częścią wartości przedmiotu.
Stonowane kolory oraz zabudowy porządkujące przestrzeń i chowające sprzęty codziennego użytku to według architektów wartość, która nie traci na aktualności od lat, niezależnie od tego, czy mówimy o skandynawskim minimalizmie, japońskiej duchowości, czy cichym luksusie.
Obłe formy i zmienność pór roku
Miękkie, zaokrąglone kształty: puf, fotel, krzesła i stół w jadalni, klosze lamp. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów japandi w willi City Break House. Obła forma łagodzi geometrię wnętrza i wprowadza do niego przyjemność dotyku.
Drugim wspólnym mianownikiem jest kontakt z naturą. W Forest View House duże przeszklenia otwierają wnętrze na Las Michałowicki, który zmienia kolor wraz z porami roku, od świeżej zieleni wiosną po rdzawe odcienie jesieni.
W miejskiej willi Inside Out House podobną funkcję pełni brzoza rosnąca wewnątrz, między bryłami budynku. Jej zmieniające się listowie widać z niemal wszystkich pomieszczeń na piętrze.
W kulturze japońskiej funkcjonuje pojęcie hanami, zwyczaj podziwiania kwitnących wiśni oparty na świadomości, że ich piękno trwa krótko i właśnie dlatego jest tak cenne.
W polskich realizacjach podobną wrażliwość na zmienność przyrody odnaleźć można w oknie, które zostało zaprojektowane w konkretnym miejscu, aby co miesiąc pokazywać inny obraz lasu czy ogrodu.
Strefy relaksu
Zarówno w kulturze japońskiej, jak i skandynawskiej rytuał wyciszenia bywa równie ważny, jak estetyka.
W projektach MOKAA przekłada się to na fińską saunę, grotę solną, jacuzzi czy basen: strefy, które pojawiają się w domach premium obok pomieszczeń mieszkalnych.
W Atrium House rolę takiej strefy pełni półokrągła wanna przy sypialni głównej, otoczona neutralnymi kolorami i klimatycznym oświetleniem.
Styl życia zamożnych Polaków i rytuały zaczerpnięte z Japonii oraz Skandynawii łączy to samo przekonanie: przestrzeń do odpoczynku jest tak samo ważna, jak reprezentacyjna.
Nazywanie japandi „trendem” myli tropy. Trudno bowiem o modę, która nie traci na znaczeniu od ponad dekady. Bliżej mu do zasady projektowej, która sprawdza się niezależnie od budżetu i skali: więcej starannie dobranego materiału, kontaktu z naturą i czasu na to, by wnętrze rzeczywiście służyło mieszkańcowi.





