Przyjazna kuchnia nie zaczyna się od frontów ani od sprzętów. Zaczyna się od pytania, jak chcemy czuć się w przestrzeni, w której spędzamy tak dużą część dnia. Czy kuchnia jest dla nas wsparciem, czy raczej kolejnym miejscem do ogarnięcia?
Dla Anity Łopatki przyjazna kuchnia to połączenie estetyki, ergonomii i organizacji - przestrzeń, w której serce bije w rytmie funkcji, a wnętrze współpracuje z codziennością. Tę filozofię pokazuje również na co dzień na Instagramie na profilu @przyjazna_kuchnia, gdzie dokumentuje, jak ergonomia i organizacja wpływają na codzienne funkcjonowanie w kuchni.
Beż i róż - przytulne kolory kuchni
- Kolory w aranżacji kuchni z wyspą nie są przypadkowe - mówi Anita Łopatka. - Zależało mi, aby była to przestrzeń, z której bije ciepło.
Delikatne odcienie, kremowe beże i pudrowy róż przenikają się tu z tonami naturalnego, jasnego dębu, budując spokojną, przyjazną atmosferę.
Miękkie formy mebli, zaokrąglona wyspa i rozproszone światło sprawiają, że przestrzeń nie onieśmiela, lecz zaprasza do zatrzymania się i bycia tu na dłużej.
Również abstrakcyjne obrazy Muural „House Loves Abstract no 4” wprowadzają do kuchni miękkość i subtelną narrację - ich rozmyte formy i stonowana paleta kolorów dopełniają spokojny, wyciszający charakter przestrzeni.
W zabudowie kuchennej pudrowy róż subtelnie łączy się z jasnym dębem, a blat ze spieku Dekton Sabbia od Cosentino łączy estetykę z trwałością, wpisując się w codzienny charakter przestrzeni. Całość dopełniają złote akcenty armatury, uchwytów.
Zamiast klasycznego okapu nad wyspą pojawia się lampa Flying Ball Arc marki AQForm - model w formie łuków i kul, który wprowadza lekkość i rytm. To rozwiązanie nie tylko oświetla strefę przygotowywania posiłków, ale również współtworzy emocjonalny charakter przestrzeni, wpisując się w ideę kuchni jako miejsca życia, a nie tylko pracy.
Aranżacja kuchni z wyspą w rytmie funkcji
– Oczywiście, kocham wysoką jakość materiałów – podkreśla Anita Łopatka. – To, co widzimy, realnie wpływa na nasze nastawienie do przestrzeni. Ale serce przyjaznej kuchni bije w rytmie funkcji. To przestrzeń, która nas wspiera, jest do nas dopasowana, w której nie muszę się zastanawiać, gdzie co jest. Otwieram szufladę i intuicyjnie sięgam po potrzebną rzecz, bo wszystko ma swoje miejsce. Nie walczę z wnętrzem - to wnętrze współpracuje ze mną.
Ta kuchnia powstała z myślą o ruchu – o tym, żeby nie generować zbędnych kroków, schylania się i szukania. Dlatego większość przechowywania została przeniesiona do dolnych szuflad i wysuwanych systemów, które dają pełen wgląd w zawartość - wszystko jest widoczne, dostępne jednym ruchem.
Blaty nie są magazynem, tylko przestrzenią do działania. To detale, które może nie są spektakularne wizualnie, ale realnie zmieniają codzienność.
Bardzo ważną rolę w aranżacji tej kuchni odgrywa również światło. Nie jako dekoracja, ale jako element budujący komfort i bezpieczeństwo. Oświetlenie stref roboczych zostało zaprojektowane tak, aby wspierać konkretne czynności - gotowanie, przygotowywanie, sprzątanie. Światło ma tu funkcję użytkową, ale jednocześnie tworzy atmosferę spokoju, miękkości i ciepła.
To przestrzeń, w której chce się zostać dłużej, a nie tylko „coś szybko zrobić”. Bo ostatecznie przyjazna kuchnia nie polega na tym, że wszystko jest perfekcyjnie ułożone. Polega na tym, że przestrzeń nie zabiera nam energii – tylko ją oddaje.
Materiały i ich faktury zostały wprowadzone subtelnie. Żadne nie wybija się na pierwszy plan, ale nawzajem się uzupełniają, tworząc harmonijną, zrównoważoną całość. Może dlatego właśnie w tej kuchni tak bardzo chce się przebywać.
