Więcej okien, ciekawsze kształty profili, oraz większa powierzchnia przeszkleń... Oto owoce rewolucji architektonicznej, która nastąpiła po latach panowania zunifikowanej ramy H i wielkiej płyty. To także efekt otwarcia na Europę i świat. Naśladujemy dobre wzory, zaczynamy doceniać rolę okien w bilansie energetycznym budynku, a także potencjał estetyczny, ukryty w możliwościach ich dekoracji.

Wśród modnych trendów swoje miejsce mają oczywiście przeszklenia, których niczym  się nie zasłania. To jednak raczej "szklane ściany" niż okna; te ostatnie wymagają oprawy zarówno ze względów praktycznych, jak i wizualnych. Gęsto tkane zasłony czy drewniane żaluzje potrafią zimą skutecznie zatrzymać we wnętrzu ciepło, a latem uchronić pokój przed przegrzaniem. Zaciemniające rolety z nieprzepuszczalnego materiału w kategoryczny sposób dawkują słoneczny blask, ale godne polecenia są także rozwiązania pośrednie: żaluzje lamelkowe z tworzywa i stali czy półprzepuszczalne materie.

Okienna oprawa może przyciągać spojrzenia, nadając wnętrzu określony styl, ale może także - poprzez dyskretny wygląd - odwracać uwagę od nieciekawego widoku za oknem. Odpowiednio ją dobierając, możemy podkreślić kształt otworu okiennego, urodę ram i delikatnych szprosów - to aspekt szczególnie istotny we wnętrzach urządzonych w duchu tradycji. Nie bez przyczyny zasłony grają jedną z głównych ról w bardzo modnych aranżacjach w stylu paryskim.

   
Naklejki na szyby możemy wykorzystać okazjonalnie - np. podczas świąt - ale także pozostawić na dłużej. Te dobrej jakości równie łatwo zaaplikować, jak usunąć (fot. Pixers)   Choć kolory zasłon i ścian znacznie się różnią, nawiązują ze sobą jednak harmonijny dialog. Kolumnowa forma draperii dodaje wnętrzu elegancji, a jednolita tkanina nie konkuruje z widokiem za szybą (fot. Śnieżka)   Wertykalne żaluzje z kolekcji Soft Boudoir otulą wnętrze zmysłowym magicznym nastrojem (fot. Faber)

Wreszcie zagadnienie przestrzennego odbioru wnętrza - dzięki właściwemu doborowi okiennych dekoracji, możemy skorygować mankamenty pomieszczenia: jego niezadowalającą wysokość, zbyt wąskie lub za nisko położone okna. Karnisze można przecież powiesić tuż nad otworem okiennym albo przeciwnie - pod samym sufitem. Żaluzje czy rolety dobrać "o dwa numery za duże" i zamocować do ściany nad oknem lub - w mniejszym wydaniu - przykręcić wprost do górnego profilu we wnęce okiennej. Zasłony i firanki możemy dobierać w uzupełniające się kompozycyjnie zestawy lub w duety, których siła płynie z kontrastu. A także drapować, owijać i upinać według różnych przepisów. Każde z tych rozwiązań może całkowicie odmienić nasz salon.

   
Dzięki bogatej ofercie producentów, możemy skomponować własny zestaw tkanin na dodatki (fot. Finezja Studio)   Salon ozdobiony tkaninami z jednej rodziny - najlepiej o subtelnie zróżnicowanych wzorach - nigdy nie zrobi wrażenia wnętrza przypadkowego. Dobrane do siebie dodatki sprawią, że stanie się on przytulny i pełen życia (fot. Dekoria)   Kolorowe dodatki o różnych deseniach nie sprawiają wrażenia bałaganu - wyglądają wręcz bajecznie! (fot. Finezja Studio)

Jak ubrać okna najkorzystniej, a przy tym modnie? Wybór kolorów, faktur i deseni nie ułatwia nam zadania. Trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Na szczęście są wśród nich nurty niezmienne od stuleci. Należą do nich ornamenty roślinne i kwiatowe. Nic dziwnego, wszak okno jest naszym łącznikiem z naturą, ulotną granicą pomiędzy wnętrzem, a zielenią własnego ogrodu, pobliskiego parku czy skweru.

Nowością są za to interpretacje kwiatowych deseni. Najmodniejsze to wzory wielkoformatowe w postaci malarskich plam, wyrazistej grafiki albo całkowicie zgeometryzowane. Modne są oszczędne kwiatowe kontury, ale także bogate girlandy uzupełnione pąkami, łodygami i liśćmi. Niełatwe w komponowaniu, za to bardzo efektowne bywają też mariaże florystycznych ornamentów na różnych tkaninach.

opr.: Redakcja
zdjęcie wprowadzające: Mardom