Patricia Urquiola zmienia nasze podejście do przedmiotów. To już nie zwykłe sprzęty, ale odpowiedz na nowy styl życia. Maja być do nas dopasowane, a jednocześnie inspirować i wywoływać emocje.

Temperamentu jej nie brakuje - wszak to Hiszpanka, chociaż z północy, bo urodziła się w Oviedo. Już jako nastolatka wiedziała, że zostanie projektantką. Zaczęła od studiowania architektury w Madrycie, potem przeniosła się do Mediolanu. W stolicy mody, architektury i designu poznała największych mistrzów. Jej promotorem był sam Achille Castiglioni, który nauczył ją, że inspiracje kryją się wszędzie, nawet na ulicy. Sławę przyniosła Urquioli współpraca z marką Moroso, która jako pierwsza wdrożyła do produkcji pomysły projektantki. Od 1998 roku Urquiola stworzyła dla Moroso wiele niezwykłych obiektów - od wygodnego fotela Fjord Relax, przez łączącą geometryczne kształty z kwiatową dekoracją serię Antibodi oraz kubistyczną, inspirowaną kalifornijskim modernizmem lat 50. kolekcję Silver Lake, po oryginalne siedziska z kolorowej plecionki Tropicalia czy "związane" pasami meble Belt.

Fotel Lilo (Moroso) jest hołdem złożonym skandynawskiemu wzornictwu lat 50. XX wieku. Mebel pozwala na skuteczny relaks w optymalnej pozycji. W tle kolekcja dużych płyt ceramicznych Cover dla marki Mutina.

Urquiola własne studio otworzyła w 2001 roku. Projektuje dla najlepszych. Wśród jej klientów są Alessi, B&B Italia, Rosenthal czy Foscarini. W 2015 roku została dyrektorem artystycznym marki Cassina.

Często podkreśla się, że jej projekty to najlepszy kobiecy design. Z jednej strony wydaje się to nieco dyskusyjne, bo dobry design nie zależy przecież od płci autora, a kto jak kto, ale Urquiola może śmiało rywalizować o miejsce na podium z kolegami po fachu. Z drugiej jednak strony jej podejście do pracy, stawiające na pierwszym miejscu emocje oraz wartości społeczne, a także stosowanie organicznych form i miękkich materiałów sprawiają, że twórczości Urquioli łatwo jest przypiąć etykietkę "kobiecej". Sama projektantka mówi, że zmysłowość i wrażliwość wbrew powszechnej opinii nie są specyficzne tylko dla płci pięknej, ale stanowią cechy indywidualne, a bardziej zmysłowy od niej jest Tord Boontje. Natomiast podkreśla inne kobiece przymioty, które doskonale przydają się w projektowaniu, a mianowicie elastyczność, zdolności adaptacyjne oraz wielozadaniowość.

Zainspirowany kulturą Afryki fotel Palaver łączy drewnianą konstrukcję i siedzisko przeplatane skórzanymi paskami. W podobnej stylistyce utrzymane jest podwieszane krzesło z kolekcji Objets Nomades dla Louis Vuitton.

Projektantka widzi bowiem design jako odpowiedź na nowy styl życia - bardziej wyrafinowany, a jednocześnie wpisujący się w ideę zrównoważonego rozwoju. Ważne jest także, aby przestrzeń, w której żyjemy, była do nas dopasowana, a przedmioty budziły emocje i inspirowały. Dlatego Urquiola łączy piękne linie ze starannie dobranymi tkaninami i kolorami, tworząc meble efektowne, niezwykłe, a przy tym bardzo rzeźbiarskie.

Patricia Urquiola tworzy także wnętrza obiektów komercyjnych. Tu restauracja Igniv w szwajcarskim St. Moritz.

Nie dziwi więc, że niejednokrotnie mogliśmy podziwiać je w największych światowych muzeach, takich jak nowojorskie MoMA, paryskie Musée des Arts décoratifs, Museum für Gestaltung w Zurychu czy londyńskie Victoria and Albert Museum. Doczekała się nawet kilku wystaw monografi cznych. Teraz jej wybrane projekty można zobaczyć w Philadelphia Museum of Art na wystawie "Patricia Urquiola: Między rzemiosłem a przemysłem". Tworzy także oprawy ekspozycji - w londyńskim Muzeum Designu trwa właśnie zaaranżowana przez nią wystawa "Ferrari: Under the Skin".