Z miłości do kwiatów, z szacunku do tradycji oraz z zachwytu nad architektura powstały piękne projekty marki Bujnie.

O roli przypadku w życiu i projektowaniu powiedziano już wiele, jednak okazuje się, że historia wciąż pisze nowe scenariusze. Wśród nich jest ten związany z powstaniem i rozwojem marki Bujnie, dwukrotnie wyróżnionej godłem Must Have.

IZABELA I SZYMON SEREJ
Izabela studiowała architekturę i architekturę krajobrazu we Wrocławiu, natomiast Szymon ukończył katowicką filmówkę, a zawodowo związał się z reklamą. Razem stworzyli Bujnie - studio projektowe i manufakturę specjalizującą się w designie roślinnym.

Wszystko zaczęło się od feralnego kwietnika kupionego w markecie. W praktyce okazał się on nie tylko niefunkcjonalny, ale wręcz niebezpieczny. To właśnie wówczas wielcy miłośnicy roślin, Izabela i Szymon Serej, postanowili stworzyć coś, co będzie przede wszystkim podobało się im samym.

Kwietnik Tondo z kolekcji BonBon stworzono z myślą o eksponowaniu kilku roślin w jednym miejscu. Uzyskuje się w ten sposób efekt zielonego klombu we wnętrzu. Kwietnik może unieść nawet 60 kg!

Do pomocy zaangażowali dziadka Szymona - Józefa, ślusarza, doskonałego rzemieślnika, mistrza w swoim fachu. Jednak poza umiejętnościami dziadek wniósł do tego projektu walor sentymentalny. Okazało się, że w latach 60. XX wieku podobne konstrukcje dziadek Józef tworzył dla babci. Nic dziwnego, że niektóre projekty Bujnie, na przykład kolekcja Cosmo, zdają się nawiązywać stylistycznie do polskiego wzornictwa minionych dekad.

Kwietnik Dou (kolekcja BonBon) podwieszany pod sufitem. Ma szeroką konstrukcję, dlatego idealnie pasuje do bardziej rozłożystych roślin, jak np. kalatea lub monstera.

Jednak to nie przeszłość czyni te projekty tak wyjątkowymi. To raczej zupełnie współczesna potrzeba przywrócenia roślinom należnego im miejsca i znalezienia dla nich pięknej, czystej formy, na tle której będą mogły prawdziwie rozkwitnąć.

Wiszący kwietnik ścienny Nabu o czystych, geometrycznych kształtach z kolekcji Cosmo.