W domu Soni Bohosiewicz natura nie pełni funkcji dekoracyjnego motywu. Jest wyznacznikiem decyzji projektowych - od kolorystyki, przez dobór materiałów, po sposób prowadzenia światła i zastosowane formy. Widok drzew za oknami ma swoje konsekwencje we wnętrzu - uspokaja je, porządkuje i nadaje mu wyraźny charakter bez potrzeby formalnych ozdobników.
Dom Soni stoi w lesie, więc paleta musiała być naturalna. Postawiłam na ciepłe rudości, zgaszone czerwienie, gliniane i ziemiste odcienie, które po prostu dobrze współgrają z zielenią za oknem. Zależało mi na wnętrzu spokojnym, ale z charakterem - mówi architektka Ola Ziarek.
Naturalny kamień we wnętrzach
Ważnym elementem aranżacji wnętrz są materiały Cosentino®, które zostały wprowadzone w kluczowych strefach domu. W kuchni oraz na obudowie kominka zastosowano kamień naturalny Scalea Rojo Alicante. Jego rdzawo-ceglasty odcień wzmacnia ziemistą paletę wnętrza i pracuje ze światłem, zmieniając się w zależności od pory dnia.
Kamienna obudowa komina stanowi wyraziste tło dla charakterystycznego motywu fali.
Natomiast w kuchni kamienny blat i okładzina porządkują przestrzeń i stają się jej naturalnym centrum.
W głównej łazience wykorzystano kamień Silestone Versailles Ivory, który ma jasną, mineralną powierzchnię, która równoważy intensywniejsze barwy obecne w domu i wprowadza wizualne rozjaśnienie. Z kolei łazienka przy saunie została wykończona kamieniem Silestone Rivere Rose - subtelnie różową, przygaszoną powierzchnią, która ociepla strefę wellness i dobrze współgra z naturalnym światłem wpadającym z zewnątrz.
Projekt wnętrza domu Soni Bohosiewicz opiera się nie tylko na kolorze, ale przede wszystkim na fakturze. Dominują matowe wykończenia, naturalne tkaniny o widocznym splocie, grube zasłony i miękkie tapicerki. Każdy materiał pełni tu funkcję użytkową i estetyczną, bez przypadkowych dekoracji czy elementów wprowadzonych wyłącznie dla efektu wizualnego.
Lubię, kiedy wnętrze pracuje warstwami, a nie samym kolorem. Mat, miękkość, faktura - to one robią tu atmosferę – podkreśla Sonia Bohosiewicz.
Elementem, który spina cały projekt, jest powracający w różnych częściach domu motyw fali. Pojawia się on m.in. na obudowie kominka, frontach kuchennych, w meblach, detalach, wezgłowiach łóżek oraz ramach luster w sypialniach. Zaokrąglona, miękka linia łagodzi architekturę i wprowadza subtelny ruch, nadając wnętrzu lekko scenograficzny, ale wyważony charakter.
Istotną rolę w części dziennej odgrywa także światło. Nad stołem w jadalni zawisła lampa Edyty Barańskiej - rzeźbiarska w formie, utrzymana w ceglasto-rdzawych tonach, które konsekwentnie prowadzą kolorystyczną narrację wnętrza.
„W sypialniach pojawiły się krakowskie arrasy, które świetnie „rozmawiają” z zawodem Soni. One dodają przestrzeni trochę teatralnego charakteru, ale w bardzo elegancki, stonowany sposób. Dzięki temu sypialnie mają swój klimat - nie przestylizowany, tylko autentyczny. Całość jest spójna, miękka wizualnie i zakorzeniona w miejscu, w którym dom stoi. Dokładnie o taki efekt mi chodziło” - dodaje Ola Ziarek.
Dom Soni Bohosiewicz to przykład wnętrza konsekwentnego i przemyślanego, w którym forma, materiał i otoczenie wzajemnie się uzupełniają. Naturalna paleta barw, miękkie faktury i wyraziste, ale nienachalne rozwiązania projektowe tworzą przestrzeń przytulną, trwałą i głęboko osadzoną w kontekście miejsca.





