W projektowaniu chodzi o to, żeby wnętrze miało swoją tożsamość, a nie było zbiorem ładnych elementów. Prezentowany dom nie boi się lekkości. Nie jest nadęty, nie próbuje być „idealny”. I właśnie dlatego jest wiarygodny. Ten dom pod Warszawą jest manifestem stylu ani pokazem możliwości. To przykład dojrzałego projektowania - takiego, które wynika z relacji, doświadczenia i zrozumienia potrzeb. Nie zaczyna od zera, bo nie musi. Zamiast udawać, że wszystko trzeba wymyślić od nowa, pokazuje coś znacznie bardziej wartościowego: że dobre decyzje się nie starzeją.
Metamorfoza kuchni
Projekt pracowni Hanny Pietras pokazuje, że najlepsze wnętrza nie powstają z potrzeby redefinicji wszystkiego, tylko z umiejętnego rozwijania tego, co już działa. Parter domu - szczególnie strefa dzienna i kuchnia - przeszedł gruntowną transformację.
Ciemna, zamknięta kuchnia została otwarta, powiększona kosztem innych funkcji i doświetlona dzięki powiększeniu okien do poziomu podłogi.
To ruch, który zmienia wszystko. Nagle kuchnia przestaje być zapleczem, a zaczyna być centrum życia domu. Pojawia się wyspa, zmienia się dynamika poruszania, przestrzeń zaczyna pracować razem z użytkownikami.
Obok funkcji pojawia się jeszcze jeden ważny aspekt - relacja z otoczeniem. Duże przeszklenia „wciągają” ogród do środka. Zieleń nie jest już widokiem zza okna, tylko realnym elementem wnętrza. Światło zmienia się w ciągu dnia, rysuje przestrzeń, buduje nastrój - dodaje Hanna Pietras.
Wysoki salon z książkami pod sufit
Salon, wysoki aż po kalenicę, wzmacnia to doświadczenie. Półki na książki, prowadzone aż pod sufit, nie są tylko efektem wizualnym. To odpowiedź na konkretną potrzebę - i jednocześnie realizacja marzenia, na które wcześniej brakowało miejsca.
To wnętrze nie próbuje być spektakularne. Ono jest po prostu dobrze zaprojektowane - a to robi największe wrażenie.
Kolor, który porządkuje wnętrza
Choć bazą projektu wnętrza domu są neutralne ściany i drewniane podłogi, kolor odgrywa tu bardzo istotną rolę. Nie jest dodatkiem, tylko narzędziem.
Musztardowa zabudowa kuchenna nadaje przestrzeni ciepło i charakter, ale nie przytłacza.
Zieleń pojawia się w detalach - drzwiach, akcentach, relacji z kamieniem przy kominku.
Czerwień wraca punktowo - w meblach, dodatkach - jak świadomie rozrzucone czerwone akcenty, które ożywiają całość.
Najmocniejszym gestem jest jednak niebieska lampa nad wyspą marki LEXAVALA. Prosta, liniowa, bardzo wyrazista. To element, który spina kompozycję i nadaje jej rytm. Bez niej to wnętrze byłoby poprawne. Z nią - ma charakter. Kolor w tym projekcie nie jest modą. Jest decyzją.





