Przez ponad 20 lat istnienia pracowni HOLA Design architekci mieli okazję realizować projekty nie tylko w najróżniejszych zakątkach Polski, ale również w wielu krajach świata. Od Portugalii i Hiszpanii, przez Włochy, Austrię, Niemcy, Wielką Brytanię, Norwegię, po odległą Amerykę. Dzielą się z nami wiedzą na temat, jak zaprojektować drugi dom w wymarzonym miejscu. Dom w Hiszpanii czy we Włoszech nie jest kaprysem ani demonstracją statusu. Pozwala korzystać z pełni życia, we wszystkich jego wymiarach.
- Przede wszystkim warto zauważyć, że przestrzenie te służą nie tylko do wypoczynku. Owszem, zjawisko weekendowych mieszkań w nadmorskich czy górskich kurortach wciąż się rozwija, jednak czym formuła pracy zdalnej pozwala korzystać z nich nie tylko w czasie wolnym - mówi Monika Bronikowska, współwłaścicielka HOLA Design.
Z drugiej strony osoby prowadzące interesy w różnych miastach czy krajach od zawsze korzystają z mieszkań zwanych po francusku pied-à-terre - na ogół kompaktowych, ale własnych przestrzeni, bardziej komfortowych niż anonimowy pokój w hotelu. Coraz więcej Polaków może też pozwolić sobie także na dom lub apartament, do którego przenosi się istotna część codzienności - i zyskuje tam nowy, pełniejszy smak.
Projektowanie drugiego domu - ważna lokalizacja
- Projektowanie drugiego domu zaczyna się zawsze od lokalizacji, ale nie w rozumieniu adresu czy widoku z okna. Aby podejmować trafne decyzje projektowe, bierzemy pod uwagę klimat, światło, lokalne materiały budowlane oraz tradycje rzemieślnicze. I to nie z myślą o wizualnej stylizacji, ale o stronie praktycznej oraz prawidłowe wpisanie w otoczenie - podkreśla Adam Bronikowski, współwłaściciel HOLA Design.
Wnętrze domu w południowej Hiszpanii czy na greckiej wyspie musi pracować z intensywnym słońcem, wysoką temperaturą i rytmem dnia podporządkowanym naturze. Kamienne posadzki, naturalne tkaniny i miękkie przejścia między wnętrzem a tarasem nie są tylko konwencją estetyczną, lecz przede wszystkim funkcjonalną odpowiedzią na warunki miejsca.
Egzotyczne dla nas rośliny są tymi, które tam opierają się słońcu oraz suszy. Ażurowe zadaszenia czy miękkie zasłony na tarasach nie służą dekoracji, ale trosce o skórę i oczy. Luksus w takim wnętrzu objawia się w chłodzie kamienia pod stopami, w cieniu rzucanym przez lniane zasłony, w przestrzeni, która oddycha.
Drugi dom w Alpach czy północnej Europie opiera się na zupełnie innych założeniach. Tam architektura wnętrz domu skupia się na ochronie, izolacji i budowaniu przytulności bez nadmiaru dekoracji. Drewno, wełna, skóry, stonowana kolorystyka i precyzyjnie zaprojektowane światło tworzą wnętrza, które nie konkurują z krajobrazem za oknem, lecz pozwalają go kontemplować. Tu luksus polega na ciszy, ergonomii i doskonałej jakości detalu - a więc na meblach zaprojektowanych specjalnie do konkretnego wnętrza, na ukrytych systemach przechowywania, na świadomym operowaniu proporcją i skalą. W podobnym duchu HOLA Design stworzyła także Pasterską Chatę w Pieninach, wielokrotnie nagradzaną, ostatnio nawet docenioną w Tokio.
Poczuć się jak w domu
Realizując luksusowe drugie domy w różnych zakątkach świata, pracownia HOLA Design traktuje architekturę wnętrz jako formę przekładu - tak jak w literaturze. Lokalna tradycja, technologia i estetyka są punktem wyjścia, ale projekt zawsze filtruje je przez potrzeby oraz wrażliwość polskiego użytkownika. To szczególnie istotne, ponieważ drugi dom ma być przestrzenią komfortu i swobody - nawet, gdy właściciele oddają się pracy.
- Wnętrze nie może męczyć ani wymagać długiej adaptacji. Dokładamy starań, aby nasze realizacje od pierwszego dnia były intuicyjne, wygodne, oswojone - stworzone na potrzeby konkretnych odbiorców - zapewnia Monika Bronikowska.
Właśnie dlatego w projektach pracowni łączą się pozornie odległe światy. Śródziemnomorska przyjazna surowość materiałów spotyka się z dobrze znanym poczuciem funkcjonalności. Minimalizm północy zostaje ocieplony miękkimi tkaninami i światłem projektowanym z myślą o długich wieczorach. Egzotyczne formy są porządkowane rytmem, proporcją i klarownym układem przestrzennym. Architektura wnętrz staje się tu narzędziem równowagi między tym, co od zawsze bliskie i tym, co jeszcze do niedawna było dalekie, wymarzone, upragnione.
Specyfika realizacji zagranicznych wymaga bardziej zaangażowanego podejścia do procesu projektowego oraz nadzoru autorskiego.
- Lokalne przepisy (niekiedy zaskakujące), współpraca z lokalnymi wykonawcami (często innymi od naszych, polskich fachowców), dostępność materiałów i rzemiosła - wszystko to wpływa na końcowy kształt wnętrza - zaznacza Adam Bronikowski.
Doświadczenie pracowni pozwala projektować elastycznie, z wyczuciem miejsca, ale bez rezygnacji z jakości i spójnej wizji. I z głęboką świadomością, że luksus w drugim domu nie polega na nadmiarze, lecz na umiejętności odłożenia na bok tego, co zbędne.
W efekcie powstają domy, które są czymś innym, czymś więcej niż piękną scenografią. To przestrzenie kierujące ku pełni życia - do długich śniadań, popołudniowej drzemki, pracy z widokiem na morze lub góry, spotkań z bliskimi. Architektura wnętrz staje się cichym towarzyszem niezwykłego życia, jakie toczy się poza utartymi schematami codzienności. To w pewnym sensie odwrotność tej samej filozofii, zgodnie z którą główne, „pierwsze” domy, apartamenty i mieszkania swoich klientów architekci starają się kreować w taki sposób, aby każdy dzień, każda godzina miała tam walor czegoś niecodziennego.






