Na jednym z charakterystycznych, znajdujących się w centrum warszawskich osiedli z lat 70. XX wieku, wzniesionych w technologii ramy „H”, znajduje się mieszkanie, które zyskało zupełnie nowy rytm życia. W 65-metrowej przestrzeni w Śródmieściu mieszkają Hubert i Michał. Choć układ typowy dla bloków z tamtego okresu nie należy do najłatwiejszych, dziś wnętrze sprawia wrażenie przemyślanego, uporządkowanego i zaskakująco przestronnego.
Udana metamorfoza
Metamorfoza była wynikiem współpracy z architektem wnętrz Piotrem Pamięta. Projekt rozpoczął się od wiadomości wysłanej przez właścicieli.
- Hubert i Michał trafili do mnie przez internet. Wysłali zdjęcia mieszkania, szkice układu pomieszczeń i bardzo szczegółowy opis swoich potrzeb. Już na tym etapie było widać, że zależy im na funkcjonalnych rozwiązaniach i uporządkowaniu przestrzeni - wspomina Piotr.
Inwestorzy mieli już za sobą jeden etap remontu - samodzielnie zaprojektowali i zrealizowali kuchnię. Kolejne pomieszczenia wymagały jednak bardziej kompleksowego podejścia. Po pierwszym spotkaniu zapadła decyzja, że ten projekt obejmie przedpokój, łazienkę oraz część dzienną mieszkania.
Miejsce na sypialnię w salonie
Największą zmianą miało być pojawienie się na nowo zaprojektowanej strefy sypialnianej. Dotychczasowa sypialnia została przeznaczona na inne potrzeby, dlatego architekt musiał znaleźć dla niej miejsce w salonie. Właściciele podchodzili do projektu bardzo pragmatycznie. Najważniejsza była funkcjonalność i rozwiązanie kwestii przechowywania, ale równie istotny okazał się aspekt wizualny.
- Panowie domu nie wskazywali jednego konkretnego stylu. Mieli za to wiele inspiracji i pomysłów kolorystycznych. Moją rolą było znalezienie pomiędzy nimi spójności i doprowadzenie do harmonijnej całości - opowiada Piotr Pamięta.
Kluczową decyzją projektową było wydzielenie sypialni z części dziennej. Architekt zaproponował rozwiązanie lekkie i niezwykle elastyczne –przeszklone drzwi przesuwne, które można uzupełnić zasłoną. Dzięki temu sypialnia może być zarówno otwarta na salon, jak i całkowicie od niego oddzielona.
- Zależało mi na tym, aby pomimo pomniejszenia części dziennej i bezpośredniego połączenia jej ze strefą nocną nie utracić ergonomii ani poczucia intymności mieszkania - wyjaśnia projektant.
Przeszklenia, lustro i światło
Szklane przegrody stały się jednym z najważniejszych elementów aranżacji. Ich rola nie ogranicza się jednak do podziału przestrzeni. Przepuszczają światło, które może swobodnie krążyć między pomieszczeniami, dzięki czemu mieszkanie wydaje się znacznie większe. Samo światło odgrywa w projekcie szczególną rolę.
- Światło dzienne przenika tu pomiędzy pomieszczeniami dzięki konstrukcjom szklanym i lustrom. Wspólnie sprawiają, że mieszkanie odczuwalnie się powiększa - tłumaczy architekt.
Wieczorem natomiast atmosferę przytulności tego wnętrza buduje oświetlenie sztuczne. Ciepłe światło ma tu funkcję akcentową. Podkreśla detale i pozwala tworzyć komfortowe sceny świetlne.
Mała łazienka z wanną i prysznicem
Równie dużym wyzwaniem okazała się łazienka. Inwestorzy mieli bardzo konkretną potrzebę - chcieli zmieścić w łazience zarówno wannę, jak i prysznic. W takiej niewielkiej przecież przestrzeni wymagało to bardzo precyzyjnego planowania. Jednym z rozważanych rozwiązań było wręcz nawet przesunięcie ściany w stronę przedpokoju, aby zyskać kilka dodatkowych centymetrów.
Wybór kolorystyki wnętrz
Kolorystyka wnętrza powstawała w dialogu między projektantem a właścicielami. Inspiracji było wiele – od stonowanych zestawień po bardziej odważne barwy. Ostateczne decyzje zapadały już podczas realizacji.
- Kolory wybieraliśmy wspólnie z inwestorami na podstawie próbek oglądanych na budowie. To najlepszy sposób, żeby zobaczyć, jak materiały zachowują się w konkretnym świetle i w sąsiedztwie innych elementów wnętrza - mówi architekt.
Dziś mieszkanie Huberta i Michała jest przestrzenią dopasowaną do codziennego życia - funkcjonalną, uporządkowaną i spokojną wizualnie. Przeszklenia, lustra i światło budują w nim poczucie przestrzeni, a elastyczny podział stref pozwala dostosowywać wnętrze do różnych sytuacji dnia. To przykład, jak nawet w modernistycznym układzie blokowym można stworzyć mieszkanie współczesne, komfortowe i pełne światła.





