W zabudowie bliźniaczej w Nowej Woli pod Warszawą, na osiedlu graniczącym z rozległym terenem zielonym, powstał dom, który jest opowieścią o dialogu, o spotkaniu dwóch wizji, dwóch temperamentów estetycznych i jednej wspólnej potrzeby - stworzenia miejsca ciepłego, eleganckiego, naprawdę własnego.

Mieszkający tu Maja i Jarek, właściciele firmy wykończeniowej Complex, zdecydowali się powierzyć projekt Paulinie Fluderskiej z polecenia. Jak ona sama podkreśla, rekomendacje są w jej pracy szczególnie ważne.

- Projektowanie wnętrz to bardzo intymny proces. W trakcie pracy poznaję inwestorów, ich styl życia, marzenia i potrzeby. Często nawiązują się serdeczne relacje. Mam ogromne szczęście do ludzi, których spotykam - mówi projektantka.

Kolory domu - szukanie idealnej palety barw

Dom ma 180 m2 powierzchni użytkowej oraz 39-metrowy garaż.

Parter to otwarta, przenikająca się przestrzeń salonu, jadalni i kuchni oraz łazienka gościnna. Piętro zaprojektowano jako prywatną strefę master: sypialnię połączoną z otwartą łazienką i garderobą. Dwa dodatkowe pokoje oraz osobną łazienkę, przeznaczone w przyszłości dla dzieci, pozostawiono poza zakresem opracowania.

Wszystkie zabudowy meblowe w kuchni wykonano na wymiar, dzięki czemu idealnie wpisują się w proporcje wnętrza i potrzeby domowników.

Choć inwestorzy działają w branży wykończeniowej i realizację powierzono ich własnej firmie Complex, proces koncepcyjny nie należał do najłatwiejszych. Najwięcej emocji wzbudzał dobór kolorów.

- Początki nie były najłatwiejsze. Maja preferowała ciemniejsze barwy i mocne akcenty, Jarek chciał jasne, stonowane wnętrze. Odbyliśmy wiele rozmów. Projekt trwał długo, ale udało się wypracować koncepcję, która spodobała się obojgu - wspomina Paulina.

Kuchnia otwarta na salon i jadalnię pozwala gospodarzom uczestniczyć w życiu towarzyskim nawet podczas przygotowywania posiłków.

Zwykły kompromis nie wchodził w grę. - Zależało mi na połączeniu różnych oczekiwań w spójną całość tak, aby każde z nich czuło, że wnętrze zostało zaprojektowane dokładnie pod indywidualne potrzeby. Kompromis oznaczałby dla każdego utratę części wizji. Kluczowe więc było, by oboje czuli się w pełni usatysfakcjonowani - podkreśla projektantka.

Stół Tunis marki Tabell stanowi rzeźbiarski punkt centralny strefy jadalnianej - jego forma równoważy miękkość otoczenia. Z kolei gresowa podłoga to odpowiedź na potrzeby właścicieli - miłośników zwierząt. Odporna na zarysowania i łatwa w utrzymaniu czystości, łączy trwałość z estetyką dopasowaną do całości koncepcji.

Rozwiązaniem okazała się paleta beży i kaszmirów. Neutralna, ale nie nudna. Subtelna, lecz elegancka. Kolory stały się tłem dla faktur i tkanin, które są motywem spinającym cały projekt.

Wyspa kuchenna wykończona naturalnym kwarcytem Cristallo, w którym każda żyła i każde przełamanie koloru są niepowtarzalne - stanowi centralny punkt domu.

Powtarzalność materiałów, miękkie zasłony, tapicerowane formy i przemyślane detale budują atmosferę przytulności, nie odbierając wnętrzu reprezentacyjnego charakteru.

Imponujący salon wizytówką domu

Właścicielom zależało na imponującym salonie, który będzie prawdziwą wizytówką domu - przestronnym, gotowym na spotkania towarzyskie, a jednocześnie wygodnym w codziennym użytkowaniu. Duże, otwarte przestrzenie miały sprzyjać wspólnemu spędzaniu czasu i relaksowi. Funkcjonalność w aranżacji salonu była projektowym fundamentem.

Otwarta strefa dzienna łączy salon, jadalnię i kuchnię w jedną, konsekwentnie zaprojektowaną przestrzeń. Sofa i tekstylia w odcieniach beżu i kaszmiru budują atmosferę relaksu, nie odbierając przestrzeni reprezentacyjnego charakteru.

Maja i Jarek są miłośnikami zwierząt - mają dwa psy i kota. Wybór podłóg nie był więc przypadkowy. Zastosowano gres odporny na zarysowania, a jego kolor dobrano tak, by nie eksponował sierści. To detal, który w praktyce zmienia codzienność.

Spójność materiałów i kolorów w całym domu buduje wrażenie harmonii między parterem a piętrem.

- Wnętrze miało być praktyczne, ale też nastawione na odpoczynek i komfort - zaznacza projektantka.

Strefa master - osobista część domu

Najbardziej osobistą częścią domu jest strefa master. Otwarta łazienka, garderoba i telewizor zamontowany na suficie pokazują, że projekt powstawał w odpowiedzi na konkretne przyzwyczajenia i rytuały domowników.

Sypialnia w strefie master została zaprojektowana jako prywatny azyl. Jasna kolorystyka i miękkie tekstylia sprzyjają wyciszeniu po intensywnym dniu. Łóżko z tapicerowanym wezgłowiem wykonane na zamówienie idealnie wypełnia szerokość ściany. Jego proporcje i materiał zostały dopasowane do charakteru wnętrza. Podłoga wyłożona płytkami Cercom Contro Ivory, które wprowadzają ciepły, kamienny ton i podkreślają spokojny charakter wnętrza.

Każdy centymetr został przemyślany pod kątem wygody i dobrostanu.

Łazienka w strefie master została pomyślana jako przestrzeń relaksu, w której funkcja kąpielowa przenika się z częścią sypialnianą. Minimalistyczne zabudowy wykonane na wymiar porządkują przestrzeń łazienki i ukrywają niezbędne funkcje przechowywania. Okno w łazience zostało wykończone inteligentną folią, umożliwiającą regulowanie stopnia prywatności bez utraty dostępu do światła dziennego.

Istotną rolę odgrywa światło. Duże przeszklenia wpuszczają do środka naturalne oświetlenie, które podkreśla miękkość kolorów i optycznie powiększa przestrzeń. Wieczorem scenariusz przejmuje rozbudowany system oświetlenia sztucznego, sterowany poprzez aplikację. Różne sceny świetlne pozwalają budować nastrój - od codziennego, jasnego, funkcjonalnego światła po intymne, nastrojowe kadry.

Otwarta łazienka przy sypialni stanowi integralną część prywatnej strefy master.

W tym domu glamour nie krzyczy, a minimalizm nie jest chłodny. Tu elegancja spotyka się z codziennością, a estetyka idzie w parze z trwałością. Bo jak widać, kompromis nie musi oznaczać rezygnacji, lecz może tworzyć nową, wspólną jakość.

Podłoga w łazience wykończona płytkami Cercom Contro Ivory ociepla przestrzeń. Subtelna faktura powierzchni nadaje wnętrzu naturalności, zachowując przy tym spójność z resztą domu.
Autor
Imponujący salon gotowy na przyjęcia. 180-metrowy dom pod Warszawą
Robert Pieńkowski
Dziennikarz, kucharz, archeolog, aktor, improwizator, animator. Był redaktorem w wielu prestiżowych magazynach jak Pani, Sukces, Elle Decoration, Gala, Maxim. Ma dwie...