Są miejsca, do których wraca się z potrzeby serca. Dla Uli i Leszka takim miejscem od lat był Beskid Sądecki. To właśnie tutaj, na działce z widokiem na góry, stał kiedyś ich drewniany dom - nazywany przez rodzinę Willą Czarodziejką. Z czasem okazał się zbyt mały dla powiększającej się rodziny, dlatego zapadła decyzja o całkowitej przebudowie. Projekt wnętrz powierzono architektce Aleksandrze Dębińskiej-Węgiełek. Nowy dom ma ponad 600 m2 i został zaprojektowany dla trzech pokoleń: dziadków, dzieci i wnuków. Właściciele od początku wiedzieli, że nie chcą domu wakacyjnego ani obiektu do wynajęcia, tylko prawdziwego domu rodzinnego - miejsca spotkań i wspólnego spędzania czasu. Tu każdy ma znaleźć przestrzeń dla siebie.
Nowoczesny dom inspirowany krynickimi sanatoriami
Nową bryłę budynku wzniesiono w miejscu dawnego domu, ale projekt zakładał zachowanie fragmentów starej konstrukcji. Powstała architektura, w której przeszłość i współczesność tworzą całość. Stare drewniane schody prowadzą na piętro, fragmenty ścian z piaskowca czy drewniane belki zestawiono z nową betonową konstrukcją.
Dawne elementy przypominają o historii miejsca, a jednocześnie budują charakter domu. Z każdego okna rozciąga się widok na beskidzkie wzgórza.
Bliskość natury jest tu nieustannie obecna - zarówno w panoramie, jak i w materiałach wykorzystanych we wnętrzach: drewnie, kamieniu i miękkich tkaninach. Architektce zależało, żeby wnętrza były zakorzenione w lokalnym kontekście, ale nie popadały w dosłowną stylistykę góralską.
Inspiracją stała się modernistyczna architektura krynickich sanatoriów z lat 30. - elegancka, spokojna i ponadczasowa.
Wnętrza z widokiem na góry
Codzienne życie mieszkańców koncentruje się na parterze. Znajduje się tu przestronna strefa dzienna z kuchnią, jadalnią i salonem, w którym obszerne sofy ustawiono tak, aby domownicy mogli jednocześnie cieszyć się rozmową i widokiem gór.
Kuchnia - zaprojektowana jako centrum domu - jest nowoczesna i oszczędna w formie. Szarobeżowe fronty mebli tworzą spokojne tło dla elementów z naturalnego drewna. Odnowiono fragmenty ścian ze starych bali, które zostały wyszczotkowane i pokryte jasnym lakierem.
Nad salonem uwagę przyciąga nietypowy sufit. Krzyżujące się belki konstrukcyjne początkowo wydawały się nie lada wyzwaniem projektowym, jednak architektka poradziła sobie z tym problemem wkomponowując w nie prostą sztukaterię.
Dzięki temu powstał efekt światłocienia, który podkreśla wysokość wnętrza i nadaje mu wyjątkowy rytm.
- Czasami ograniczenia konstrukcyjne stają się największą inspiracją. W tym projekcie wiele rozwiązań powstawało bezpośrednio na budowie, we współpracy z lokalnymi wykonawcami. To nadało wnętrzom autentyczności i niepowtarzalnego charakteru - dodaje Aleksandra Dębińska-Węgiełek.
Łazienka gościnna z welurową tapetą i pomarańczową umywalką
W tej części domu warto zwrócić uwagę na łazienkę gościnną z wolnostojącą umywalką w intensywnym pomarańczu. To model marki Antonio Lupi, który zachwyca nie tylko kolorem, lecz także strukturą materiału - światło może swobodnie przenikać przez jego powierzchnię. Efekt estetycznego zaskoczenia w aranżacji łazienki potęgują dekoracyjne ściany pokryte ciemną, welurową tapetą.
Ażurowa, drewniana ścianka wykonana na zamówienie, dyskretnie oddziela strefę umywalki od toalety. To wnętrze jest zaprzeczeniem oczywistych skojarzeń z łazienką. Jego niemal scenograficzny charakter doskonale wpisuje się w opowieść o Willi Czarodziejce.
Prywatna przestrzeń gospodarzy
Na tym samym poziomie zaplanowano również prywatną strefę właścicieli. Składają się na nią jedna sypialnia, łazienka oraz dwie garderoby. W sypialni architektka zdecydowała się na miękkie wykończenia: wykładzinę na podłodze i strukturalne tapety w odcieniach grafitu. Przestrzeń utrzymana jest w spokojnej, wyciszonej kolorystyce, która sprzyja odpoczynkowi i tworzy atmosferę prywatności.
Dużą rolę odgrywa tu światło - zarówno naturalne, wpadające przez duże okna z widokiem na góry, jak i subtelne oświetlenie zaprojektowane tak, by podkreślać fakturę materiałów. Wnętrze z wysokim sufitem wymagało jednak ocieplenia proporcji. Wprowadzono więc drewniane belki z ukrytym oświetleniem liniowym, które wizualnie obniżają przestrzeń i tworzą bardziej kameralny nastrój. Dzięki temu sypialnia zyskała wyraźnie domowy charakter - ciepły i przytulny, mimo swojej imponującej wysokości. Belki nawiązują również do konstrukcji starego domu, przypominając o historii miejsca.
Tuż nad sypialnią znajduje się niewielka antresola. Prowadzą na nią kręcone metalowe schody, a sama przestrzeń pełni funkcję prywatnego azylu - miejsca wyciszenia i refleksji. To niewielki, ale bardzo osobisty fragment domu, z którego można spojrzeć na wnętrze z zupełnie innej perspektywy.
Łazienka master - stylowy komfort
Wyjątkową częścią tej strefy jest także łazienka utrzymana w ciepłych odcieniach drewna zestawionych z jasnym gresem i grafitowymi akcentami. To jedna z ośmiu łazienek w Willi Czarodziejce.
Uwagę przyciągają frezowane fronty mebli oraz dekoracyjna drewniana rama spinająca całą strefę umywalki. Spektakularnie wygląda też przestronna kabina prysznicowa z siedziskiem. Ustawiona w poprzek ścianka umożliwiła natomiast pojawienie się w łazience wanny. Każda z poszczególnych stref wyposażona została w armaturę AXOR w eleganckim kolorze czarnego chromu szczotkowanego.
Gościnna architektura
Pierwsze piętro domu zajmują trzy miniapartamenty przygotowane z myślą o dzieciach i wnukach właścicieli. Każdy z nich ma własną sypialnię, łazienkę oraz garderobę, a niektóre także dodatkowy pokój. Takie rozwiązanie pozwala odwiedzającym zachować niezależność i poczucie prywatności, nawet podczas dłuższych rodzinnych pobytów.
Właściciele od początku chcieli, aby dom był otwarty na bliskich, a jednocześnie zapewniał komfort podobny do małych, prywatnych apartamentów. Architektka zadbała o to, by każdy apartament miał własny charakter.
Wnętrza różnią się paletą barw i detalami, jednak wszystkie łączy przytulna atmosfera i komfort, który pozwala gościom poczuć się jak u siebie. Pojawiają się tu miękkie tkaniny, subtelne tapety oraz naturalne materiały, które budują spójność z resztą domu. Dzięki temu przestrzenie te pozostają częścią większej opowieści o willi, a jednocześnie mają swój indywidualny klimat.
Witraż - ciekawy element wnętrza domu
Do tej części domu prowadzą zachowane z poprzedniej willi drewniane schody. Nad nimi znajduje się secesyjny witraż przedstawiający kobiecą postać - subtelny symbol historii miejsca. To jeden z najbardziej charakterystycznych elementów wnętrza, który przyciąga uwagę i buduje wyjątkowy nastrój. Witraż wprowadza do przestrzeni miękkie, kolorowe światło i przypomina, że nowa willa powstała na fundamentach rodzinnych wspomnień.
Strefa wellness
Najniższa kondygnacja, częściowo połączona ze zboczem wzgórza, została zaprojektowana jako przestrzeń wspólnego wypoczynku. Znajduje się tu dodatkowy salon z kominkiem i barkiem, pokój telewizyjny, kuchnia oraz rozbudowana strefa wellness. Domownicy mogą korzystać z siłowni, a także części spa z tężnią i ścianą solną. Niezbędną częścią tej strefy jest także prysznic, który podobnie jak większość łazienek w willi wyposażono w rozwiązania AXOR. Przestrzeń wellness to idealny sposób na regenerację - zarówno po ciężkim dniu w pracy, jak i po górskich wędrówkach.
Willa Czarodziejka miała być miejscem odpoczynku. Dlatego w całym domu zaprojektowaliśmy wiele małych zakątków - miejsc do rozmowy, czytania czy podziwiania górskich widoków. Chodziło o stworzenie przestrzeni, która uspokaja i pozwala zwolnić tempo.
Willa jest czymś więcej niż tylko domem. To przestrzeń, która dorasta razem z rodziną i gromadzi jej wspomnienia. W otoczeniu beskidzkich krajobrazów powstało miejsce pełne światła, spokoju i opowieści - takich, które najlepiej pisze się w gronie najbliższych.





