W budynku o wyrazistej, perforowanej fasadzie, powstał apartament, który nie konkuruje z architekturą, lecz ją uzupełnia. 170-metrowe mieszkanie zaprojektowane przez Magdalenę Kanik z pracowni Lys Studio to przykład minimalizmu. Tu nic nie zakłóca spokoju i funkcjonalnego podziału przestrzeni.

Punktem wyjścia do projektu wnętrza była ciekawa architektura apartamentowca zaprojektowanego przez pracownię Tekktura. Geometryczna forma, rytmiczny podział elewacji i ażurowa, lekka w odbiorze fasada od razu zwróciły uwagę inwestorów. Lokalizacja - Marymont, z bezpośrednim widokiem na park i otaczającą zieleń - dopełniła obrazu miejsca, które z założenia miało oferować spokój, prywatność i wysoki standard życia. 

70-metrowe wnętrze zaprojektowane przez Magdalenę Kanik z pracowni Lys Studio to przykład nowoczesnego minimalizmu.

Minimalizm we wnętrzu

Wnętrze mieszkania zostało zaprojektowane jako konsekwentne rozwinięcie architektury budynku. Zrezygnowano z dekoracyjności na rzecz klarownych podziałów, wygody i lekkości wizualnej. Inspiracją była sama forma obiektu - jej uporządkowanie i rytm. 

Ciekawa, ażurowa fasada budynku stała się inspiracją w aranżacji wnętrza mieszkania.

Projekt zakładał stworzenie przestrzeni jasnej, otwartej i maksymalnie doświetlonej, co umożliwiły wielkopowierzchniowe przeszklenia. Naturalne światło w ciągu dnia modeluje wnętrze, a oszczędne środki wyrazu pozwalają mu wybrzmieć.

Jadalnia w stylu minimalistycznym.

Strefa dzienna w jednym ciągu

Apartament powstał na bazie całkowicie otwartego układu deweloperskiego, co dało możliwość zaprojektowania planu od podstaw. Strefa dzienna została potraktowana jako jeden, płynny ciąg funkcjonalny - od nieco przeskalowanego holu wejściowego, przez część wypoczynkową i jadalnię, aż po kuchnię.

W zielonej części warszawskiego Marymontu, w nowym budynku o wyrazistej, perforowanej fasadzie, powstał apartament, który nie konkuruje z architekturą, lecz ją uzupełnia.

Czternastometrowa oś komunikacyjna porządkuje przestrzeń i podkreśla jej reprezentacyjny charakter. Jadalnia, zlokalizowana przy wyjściu na taras, w sezonie letnim naturalnie przenosi życie domowe na zewnątrz. 

Zaciszny taras w ciepłe dni staje się przedłużeniem wnętrza mieszkania.

Zaciszna strefa prywatna 

Centralnie umieszczone, kompaktowe łazienki organizują komunikację, a w dalszej części apartamentu znalazły się prywatne strefy: sypialnia master z garderobą i otwartą łazienką, pokój syna oraz gabinet. Wszystkie nowo projektowane ściany zostały dodatkowo wygłuszone.

Sypialnia z łazienką to prywatna strefa wypoczynku.

Wrażenie pustki

Największym wyzwaniem projektowym było zachowanie wrażenia „pustki” przy jednoczesnym zapewnieniu pełnej funkcjonalności. Przechowywanie zostało niemal całkowicie ukryte w zabudowach, wnękach i niszach. Dominująca kolorystyka w mieszkaniu - złamana biel, jasna dębina i słomkowe odcienie - została skontrastowana z mocnym rysunkiem włoskich spieków kwarcowych oraz wyselekcjonowanymi fornirami. 

Włoski spiek kwarcowy i ciekawy fornir są charakterystycznymi materiałami wykończeniowymi przewijającymi się w każdym wnętrzu.

Klimatyczne oświetlenie

Inwestorom zależało na wieczornym klimacie opartym na świetle pośrednim, dlatego sufit niemal całkowicie pozbawiono klasycznych punktów centralnych. Zaprojektowany wielopłaszczyznowy sufit podwieszany umożliwia korzystanie z oświetlenia liniowego i szczelinowego, które odbija się od powierzchni i buduje atmosferę wnętrza. 

W łazience dominują stonowane, ciepłe kolory ziemi.

W tym kontekście wybór osprzętu Gira F100 nie był przypadkowy - jego ponadczasowa forma i wysoka jakość wpisują się w ideę wnętrza spokojnego, ale dopracowanego w każdym detalu.

Ciekawa bryła apartamentowca zaprojektowanego przez pracownię Tekktura.

Osobiste dodatki - kryształowe żyrandole i lustra

Choć cała aranżacja utrzymana jest w minimalistycznej estetyce, projekt nie rezygnuje z osobistego wymiaru. Z poprzedniego mieszkania inwestorzy przenieśli kryształowe żyrandole i lustra - elementy pozornie niespójne stylistycznie, lecz niosące wartość emocjonalną. Znalazły one nowe, świadomie zaprojektowane miejsca, stając się subtelnym kontrapunktem dla nowoczesnej architektury.

Minimalizm to niczym niezmącona przestrzeń.

Apartament na warszawskim Muranowie to wnętrze, które nie narzuca się formą. Jest tłem dla codzienności małżeństwa i ich syna, przestrzenią otwartą, spokojną i elastyczną. Spójność architektury, światła i detalu - w tym konsekwentnie zastosowanego osprzętu sprawia, że wnętrze pozostaje aktualne i odporne na chwilowe mody. To przykład minimalizmu, który nie chłodzi emocji, lecz je porządkuje.

Autor
Pochwała minimalizmu. Mieszkanie w apartamentowcu o ażurowej fasadzie
Redakcja portalu
Redakcja portalu CzasNaWnętrze.pl to zespół pasjonatów designu i aranżacji wnętrz. Dzielimy się inspiracjami, poradami i najnowszymi trendami w urządzaniu przestrzeni....