Trzykondygnacyjny, przestronny dom (około 220 m2) został zaprojektowany z myślą o czteroosobowej rodzinie. Przestrzeń miała być jasna, spójna i funkcjonalna, a jednocześnie nasycona subtelnym kolorem. Punktem wyjścia aranżacji stał się odcień błękitu, nawiązujący do koloru oczu właścicielki domu, który konsekwentnie pojawia się w zabudowach stolarskich, drzwiach oraz detalach wykończeniowych.
Projekt wnętrz poprzedził tzw. audyt nieruchomości, coraz częściej praktykowany etap współpracy, który pozwala nie tylko ocenić potencjał przestrzeni, ale również świadomie podjąć decyzję zakupową. W tym przypadku przełożyło się to na odważne zmiany funkcjonalne. Największą przeróbką było przekształcenie dawnego garażu w pełnowymiarową, osobną kuchnię.
To zabieg, który całkowicie przeorganizował parter domu i nadał mu bardziej reprezentacyjny charakter.
Mikrocement i bielony dąb - baza aranżacji
Wnętrze buduje swój klimat poprzez konsekwentnie dobrane materiały wykończeniowe. Na parterze zastosowano mikrocement, który nadaje przestrzeni jednolity, współczesny charakter, podczas gdy wyższe kondygnacje ociepla bielony dąb.
Całość uzupełniają kamienne blaty z konglomeratu kwarcowego, wyraziste tapety oraz detale ze szczotkowanej stali. Ten dialog materiałów, chłodniejszych i bardziej miękkich wizualnie, pozwolił osiągnąć efekt elegancji bez nadmiernej formalności.
Istotnym elementem projektu jest również światło, potraktowane jako pełnoprawne narzędzie kreowania atmosfery. Starannie dobrane oprawy od różnych producentów oraz możliwość programowania scen świetlnych wpisują się w coraz silniejszy trend integracji estetyki z technologią smart home. W domu wdrożono systemy umożliwiające sterowanie oświetleniem, klimatyzacją czy bezpieczeństwem z poziomu aplikacji, a także zastosowano inteligentne folie okienne, pozwalające na dynamiczną zmianę transparentności przeszkleń.
Błękitna zabudowa - nawiązanie do stylu Hamptons
Podstawa paleta kolorystyczna wnętrza pozostaje stonowana - oparta na bieli, beżach i naturalnym drewnie. Jednak charakteru i nadmorskiego klimatu Hamptons nadają ciekawa detale - błękitne obramowania przejść, błękitna zabudowa meblowa, niebieskie drzwi wewnętrzne wykonywane na zamówienie czy subtelnie podświetlony kącik kawowy, w którym fornir dębowy zestawiono z lustrzanymi powierzchniami. To właśnie w takich momentach projekt ujawnia swoją najbardziej autorską warstwę.
Integralną częścią aranżacji wnętrz domu są również dzieła sztuki. Na ścianach pojawiły się obrazy autorstwa Magdaleny Lenartowicz, które wprowadzają do wnętrza dodatkową, bardziej osobistą narrację i stanowią istotny kontrapunkt dla uporządkowanej architektury przestrzeni.
Realizacja JLW Studio pokazuje, że współczesny dom nie musi wybierać między estetyką a funkcjonalnością. W dobrze zaprojektowanej przestrzeni oba te porządki mogą się przenikać. Oczywiście pod warunkiem, że za projektem stoi konsekwentna wizja i pełna kontrola nad procesem jej realizacji.






