Oprócz podstawowej funkcji rozjaśniania, oświetlenie wnętrza może być elementem dekoracyjnym: skupi uwagę przebywających w domu osób na tym, co chcemy pokazać. Czy będzie to unikatowa rzeźba czy też ściana o ciekawej fakturze - odpowiednie oświetlenie ukaże ich piękno.

 
Dekoracyjne oświetlenie skupi uwagę na ciekawej fakturze ściany lub ulubionej grafice (fot. Osram)

Moc w przypadku oświetlenia "funkcyjnego" ma mniejsze znaczenie. Tu bardziej liczy się dostosowanie warunków oświetleniowych do tego, co chcemy światłem podkreślić. Istotne będą takie parametry, jak barwa światła, stopień nagrzewania się oprawy i możliwość regulacji kierunku świecenia. Natomiast pobór mocy w przypadku oświetlenia akcentującego jest z reguły znikomy, zwłaszcza że coraz częściej wykorzystywane są na tym polu energooszczędne diody.

A co warto wydobyć na światło… sztuczne? To, co w naszym salonie uznamy za najatrakcyjniejsze i dla nas najważniejsze. Obraz, rzeźbę, rośliny, wnękę z pamiątkami. A może półki z książkami? W domu bibliofila będzie to zabieg zrozumiały, tym bardziej, że książka to po prostu piękny przedmiot, który w zbiorze pięknieje jeszcze bardziej. Możemy też oświetlić od dołu ścianę z surowej cegły lub pokrytą fakturowaną okładziną. Taki zabieg doda powierzchni trójwymiarowej głębi, a nasz salon spowije aurą tajemnicy, budując teatralny nastrój.

opr.: Redakcja
zdjęcie wprowadzające: Modiss