Porcelana czy tworzywo sztuczne? Na szczęście teraz nie trzeba wybierać. Na jednym stole mogą się spotkać plastikowe naczynia z serii Jellies, zaprojektowane przez słynną hiszpańską designerkę Patricię Urquiolę dla marki Kartell, oraz porcelanowy serwis Landscapes tej samej autorki, stworzony dla marki Rosenthal. I choć wielu osobom połączenia plastiku z białym złotem może wydać się obrazoburcze, to jednak doskonale wpisuje się w modne zjawisko zwane transferem designu.

Transfer designu to bowiem nic innego jak mieszanie się wielu stylów, materiałów, konwencji. Współcześni projektanci rzadko ograniczają się do współpracy tylko z jedną marką. Zazwyczaj swoim talentem wspierają różne firmy. To daje im możliwość poszerzania swoich doświadczeń.

Patricia Urquiola stworzyła dla marki Kartell serię naczyń z tworzywa Jellies.

Wspomniana Patricia Urquiola tworzy i meble tapicerowane, i drewniane (dla takich marek jak B&B Italia, Moroso, Cassina), w jej portfolio są także dywany (GAN), porcelana (Rosenthal) oraz… podłogi (Listone Giordano). Podobny styl pracy mają także Philippe Starck, Ferruccio Laviani, Mario Bellini, Tokujin Yoshioka i wielu innych.

Wersja krzesła Madame (Kartell) autorstwa Philippe’a Starcka, która powstała we współpracy z domem mody Emilio Pucci

Dzięki temu współczesny design niczego nam nie narzuca. Spośród wielości propozycji każdy może wybrać coś dla siebie, a dzięki koncepcji mix & match, czyli „mieszaj i łącz”, stworzymy zupełnie unikatową kompozycję z dowolnych, nawet stylistycznie odległych komponentów. Obserwując rynek dzisiejszego wzornictwa, możemy jedynie przypuszczać, jak wielką popularnością będzie się w przyszłości cieszył transfer designu. My mocno kibicujemy temu zjawisku, bo wyzwoliło twórczą energię projektantów, a nam pozwoliło urządzać wnętrza tak, jak tego pragniemy.

Lampa Kabuki przypomina lekką, rzeźbiarską formę. Projekt Ferruccio Laviani, Kartell.