Młodzi artyści zajmują ważne miejsce na polskim rynku sztuki. Ich prace cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem kolekcjonerów, marszandów i publiczności. Przyciągają bliską naszym upodobaniom estetyką, a także przystępnymi cenami.

Młodą sztukę można kupić w większości domów aukcyjnych. Pierwsza aukcja specjalnie jej poświęcona odbyła się w lutym 2006 roku w łódzkim Rynku Sztuki. Na Aukcji Promocyjnej licytowano prace absolwentów ASP, głównie akademii łódzkiej. Pomysł ten po dwóch latach podchwyciła warszawska Desa Unicum.

W zamyśle organizatorów szeroko reklamowane aukcje mają przyciągnąć nowe pokolenie kolekcjonerów i tym samym rozszerzyć niewielki i hermetyczny polski rynek dzieł sztuki. O tym, że przedsięwzięcie odniosło sukces, świadczą liczby: dziś aukcje młodej sztuki organizują wszystkie ważniejsze domy aukcyjne, a z roku na rok licytacji tych jest coraz więcej: w 2009 roku odbyło się dziewięć, w 2010 siedemnaście, w roku 2011 aż dwadzieścia dwie.

Duża część wystawionych prac należy do artystów początkujących i debiutantów, lecz zdarzają się również nieco bardziej rozpoznawalne nazwiska: Basia Bańda, laureat Paszportów Polityki w 2011 roku Wojciech Bąkowski, Grupa The Krasnals, Grupa Twożywo czy Stefan Hanćkowiak.

Monstfur, "Mindless", 2012, akryl, szablon,
płótno, 80 x 120 cm, Aukcja Młodej Sztuki
Miastomania, Sopocki Dom Aukcyjny, Warszawa,
18.04.2013, poz. 38, cena wywoławcza 500 zł,
sprzedany za 2900 zł

Moda na młodą sztukę wydaje się być na pierwszy rzut oka korzystna dla wszystkich zainteresowanych stron. Zyskują artyści, marszandzi, wreszcie klienci, zwłaszcza początkujący kolekcjonerzy, których zachęca niska cena wywoławcza - od 100 do 500 zł, w zależności od domu aukcyjnego. Jednak pojawiają się też głosy krytyczne.

Aukcjom młodej sztuki zarzuca się, że często pojawiają się na nich przypadkowe prace przypadkowych artystów. Aukcji jest dużo, zdarza się, że w jednym miesiącu nawet kilka.Siłą rzeczy obok prac dobrych pojawiają się też prace słabe. Sięga się też po twórczość artystów, którym bliżej do wieku średniego, byleby tylko zgromadzić odpowiednią liczbę prac. Coraz niższy poziom aukcji zaczął też chyba uwierać samych organizatorów, którzy wymyślili teraz nowy rodzaj aukcji - sztuki najnowszej. Oferta ma być ponoć lepsza, a selekcja prac ostrzejsza. 

Galerie promujące młodych artystów

Galerie promujące młodych artystów istniały oczywiście od dawna. Najsłynniejsza z nich, Raster, promowała święcącą triumfy Grupę Ładnie. Nowsze to krakowskie galerie: Art Agenda Nova i Galeria As, warszawskie: Kolonie, Leto, m2 [m kwadrat], Czarna czy Starter. Wszystkie mają dużą zasługę w promowaniu młodych twórców, również za granicą, objęte są także świetną opieką kuratorską.

Ciekawą ofertę mają też galeria Socato z Wrocławia i krakowska Strefa A. Galerie wybierają z rzeszy młodych twórców kilku najzdolniejszych i konsekwentnie starają się budować ich pozycję w świecie sztuki. Kupując zatem w dobrej galerii sztuki, mamy sporą szansę na udaną inwestycję.

Jak kupić dobry obraz?

Prace młodych twórców można dziś z łatwością kupić bezpośrednio od nich, na jednej z wielu poświęconych im aukcji, w galeriach sztuki - tych stacjonarnych i internetowych - wreszcie na cyklicznie odbywających się targach sztuki. Ceny początkujących twórców to przeważnie wydatek od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Na rynku przewija się mnóstwo nazwisk, lecz zapewne tylko garstka zrobi dużą karierę. Zatem w kwestii wyboru dzieła najlepiej… zdać się na siebie!

Dobrze jest przeglądać w Internecie oferty krajowych i zagranicznych galerii, odwiedzać wystawy, czytać o sztuce, krótko mówiąc, interesować się nią. Można też sięgnąć do opinii specjalistów, chociażby zapoznając się z Kompasem Młodej Sztuki. Jest to ranking artystów stworzony kolejno w latach 2008, 2010 i 2012 przez właścicieli i szefów galerii sztuki współczesnej w Polsce.

Już dziś można powiedzieć, że ich prognozy były trafne, bowiem o nazwiskach z czołówki: Wojciechu Bąkowskim, Normanie Leto, Jakubie Julianie Ziółkowskim czy Łukaszu Huculaku, ciągle głośno w świecie sztuki, a ceny ich prac poszybowały w górę. Warto też obserwować prestiżowe konkursy, takie jak konkurs Eugeniusza Gepperta, konkurs Spojrzenia, biennale Bielska Jesień, w których uczestniczy sporo młodych twórców, czy Strabag Art Award International, gdzie wśród nominowanych artystów co roku jest także kilku artystów z Polski. Bez wątpienia młodzi artyści mają sporo do zaoferowania. To z ich szeregów wywodzić się będą przyszłe gwiazdy świata sztuki. Warto więc przyglądać się ich twórczości i kupować ich prace.