Betonowy akcent w mieszkaniu singla

Jakie wymagania musi spełniać mieszkanie, które będzie idealną oazą dla zapracowanego na co dzień prawnika? Musi być miejscem nadającym się do odpoczynku, kontemplowania dobrego designu, sztuki, literatury, a wszystko przy dźwiękach ukochanej muzyki. Ale też powinno być zaplanowane tak, żeby mogło stać się miejscem spotkań z przyjaciółmi.

Salon w loftowym stylu
Plakat Stary klaun, Andrzej Pągowski
Nasza propozycja
Plakat Stary klaun, Andrzej Pągowski
110 zł
Zielona komoda na nóżkach, HKliving
Nasza propozycja
Zielona komoda na nóżkach, HKliving
7199 zł
Metalowa lampa Triangle, rozmiar M, HKliving
Nasza propozycja
Metalowa lampa Triangle, rozmiar M, HKliving
749 zł
Wygodna, przestronna strefa dzienna jest świetnym miejscem zarówno na samotny relaks, jak i spotkania z przyjaciółmi.

Lokalizację właściciel wybrał sam. Zdecydował się na mieszkanie w czteropiętrowym historycznym kompleksie poprzemysłowym, usytuowanym na malowniczych obrzeżach Poznania, nad ujściem rzeki Cybiny, w pobliżu lasów, w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Swarzędzkiego. Piękne otoczenie, a przy tym dobry dojazd do pracy - to był strzał w dziesiątkę. Wystarczyło tylko dostosować 4-pokojowe lokum o powierzchni 88 metrów kwadratowych do potrzeb singla. Swoje priorytety określił jasno: - Przede wszystkim - przestrzeń. Raczej ascetyzm, ale z elementami dobrego, klasycznego designu. Jedynym twardym wymogiem był od początku potężny betonowy stół stanowiący, podpatrzony gdzieś kiedyś w dzieciństwie, swoisty archetyp domu.

Betonowy stół do jadalni w stylu loftowym
Lampa wisząca Pastelo, Sollux
Nasza propozycja
Lampa wisząca Pastelo, Sollux
279 zł
Narożnik Heaven
Nasza propozycja
Narożnik Heaven
5929 zł
O takim betonowym stole pan domu marzył od dziecka. Wisienką na torcie strefy jadalnianej stała się lampa, z jednej strony delikatna, z drugiej zaś bardzo graficzna, która równomiernie oświetla i subtelnie podkreśla stół.

I właśnie ten stół stał się punktem odniesienia do całej reszty. Anna Maj i Katarzyna Frankowska z Pracowni nuut, które podjęły się zadania aranżacji tego wnętrza, wspominają: - Było to dla nas pewne wyzwanie. Stół miał stanowić główne miejsce spotkań, skupiać gości. Musiał być prosty, ciężki, mocny, betonowy, odporny na wszelkie szaleństwa i ewentualne imprezowe wpadki. Jego kolor miał nawiązywać do koloru betonu ściany, a jego ciężar nie stanowić zbyt dużego obciążenia stropu i dać możliwość przetransportowania go na trzecie piętro. Na szczęście wszystko to udało się osiągnąć, a efekt jest spektakularny.

Grafitowe bloki mebli kuchennych stały się idealnym tłem dla mosiężnej wyspy. Jej wykonanie nie było łatwym zadaniem. Pokrycie jej płynnym mosiądzem wymagało trudnej koordynacji prac stolarza i wykonawcy powłok. Ten eksperyment przyniósł jednak doskonały efekt.

Przeróbka mieszkania od dewelopera na loftową przestrzeń

Ingerencja w pierwotny układ mieszkania była naprawdę spora. Właścicielowi zależało na jak najlepszej funkcjonalności przestrzeni. Dlatego zlikwidowane zostały praktycznie wszystkie ściany działowe, a ta wydzielająca strefy nocną została postawiona zupełnie od nowa. Projektantki wykorzystały naturalny potencjał mieszkania - południowo-zachodnią ekspozycję na słońce. Dzięki dobremu doświetleniu mogły użyć ciemniejszych kolorów i zostawić betonowe ściany. Jak przyznają: - Zawsze ważna jest dla nas autentyczność użytych materiałów i dobieranie ich w taki sposób, aby korespondowały one z charakterem miejsca.

Wygodne, duże łóżko i spokojna, naturalna kolorystyka sypialni to doskonały przepis na efektywny wypoczynek dla zapracowanego singla. To pomieszczenie, podobnie jak łazienka, ma bardziej elegancki charakter, ale klimatem nawiązuje do bardziej loftowego stylu części dziennej.

- Zależało nam na wnętrzu, które współgrać będzie z industrialnym charakterem obiektu. Stąd pomysł na pozostawienie nieotynkowanych żelbetowych elementów konstrukcyjnych: ściany wraz z słupem i podciągami. To był nasz must have. Zakochałyśmy się w ich nieregularności, niedoskonałości, odbiciach szalunku, otworach technologicznych - wyznają projektantki. Co prawda, betonowe elementy były przez moment zagrożone, bo deweloper z rozpędu je otynkował, ale udało się przywrócić, a nawet uzyskać jeszcze ciekawszą, bardziej wyrazistą fakturę. Surowość betonu równoważy tu piękna zieleń i gładkie płaszczyzny mosiądzu, idealnie dopełniając to oryginalne industrialne wnętrze.

Właścicielowi zależało na posiadaniu w łazience zarówno prysznica, jak i wanny, a także sporego miejsca do przechowywania. Zadaniem projektantek było tu stworzenie bardziej butikowego salonu kąpielowego niż tradycyjnej łazienki.
Autor
Loftowe mieszkanie w pofabrycznej części Poznania
Małgorzata Stalmierska
Redaktorka, historyczka sztuki i literatury, autorka licznych tekstów o designie, sztuce i antykach. W Czasie na Wnętrze zajmuje stanowisko sekretarza redakcji. Oaza...