Czasem aż szkoda, że muszą stać pod ścianą. Grzejniki bywają dziś tak dekoracyjne, że chętnie zignorowalibyśmy przebieg instalacji wodnej, ustawiając je pośrodku pokoju. Ale czemu się dziwić? Skoro można dostać nawet kosz na śmieci sygnowany wielkim nazwiskiem, dlaczego designerzy mieliby omijać tak gorący temat? Tym bardziej, że grzejnik to dla nich doskonałe narzędzie promocji i reklamy - prawie każdy musi go mieć.

Mamy dziś ogromny wybór nie tylko w zakresie mocy i wielkości, ale także tworzywa, koloru, formy i dodatkowych funkcji grzejników salonowych. Możemy je potraktować jako element graficzny, kontrastujący z odcieniem ścian, ale bywają też lustrami, wieszakami lub obrazami. Jeśli pomyślimy o tym odpowiednio wcześnie, możemy nawet powierzyć im główną rolę w aranżacyjnym spektaklu rozgrywanym w naszym salonie. Nie do wiary? Wystarczy spojrzeć na zdjęcia.

Modny grzejnik to poważny wydatek. Tym bardziej nie powinniśmy traktować go wyłącznie w kategoriach estetycznych i zapominać o jego podstawowej funkcji. A ta nie będzie spełniona, jeśli wybierzemy model o zbyt małej mocy cieplnej. Zapotrzebowanie cieplne oblicza się szacunkowo przyjmując, że w dobrze izolowanym budynku wynosi ono ok. 70–80 W/m2. Dlatego w salonie o powierzchni 40 m2 musimy zamontować grzejniki o łącznej mocy co najmniej 3000 W. Obliczenia te nie uwzględniają szczególnych warunków, np. szczelności okien czy wysokości pomieszczenia. Właściciele domów obfitujących w niestandardowe rozwiązania architektoniczne przy wyborze grzejników salonowych powinni poprosić o pomoc specjalistę.

   
Stalowy grzejnik Air, dzięki bogatej gamie kolorów, dopasuje się do każdego wnętrza (fot. Valmark)   Stalowy grzejnik Rain w akrylowym oplocie o futurystycznej formie, dostępny jest w różnych wersjach kolorystycznych (fot. Valmark)   Rozsypane na plaży kamyczki były inspiracją dla wzoru kratki Pebbles - osłony dla grzejnika kanałowego (fot. Jaga)

A co dla tych, którzy grzejników nie lubią? Jeśli posadzki wyłożone są gresem, terakotą lub specjalnymi panelami, najlepszym rozwiązaniem będzie ogrzewanie podłogowe. W przypadku parkietu doskonale zastąpią je grzejniki kanałowe, umieszczane wzdłuż ścian i pod oknami, w specjalnych niszach przykrytych dekoracyjnymi kratkami.

opr.: Redakcja
zdjęcie wprowadzające: Instal-Projekt