Salon w kolorze szarym i czerwona szafa   Salon w neutralnych kolorach otwarty na ogród
Tuż za progiem
W tym domu nie ma przedsionka - od razu wchodzi się do otwartej przestrzeni w biało-niebieskiej i trochę szarej kolorystyce. Projektantka przełamała ten spokój, malując niektóre drzwi na jaskrawe, zdecydowane kolory: np. drzwi od szafy w ścianie są intensywnie czerwone. Za to dodatki raczej stonowane: puchaty dywan Pebble z House & More, postarzana walizka z okuciami (Inne Meble). Piękny golden retriever o imieniu Hermes też docenia ten spokój i uwielbia wylegiwać się na podłodze z bielonego dębu. 

Proste domy w wiejskim stylu wybudowała pod Warszawą francuska firma deweloperska. Wnętrza urządził mąż Leny, który w ich związku zawsze odpowiadał za kreację, bowiem pasjonuje się sztuką. Lena nie wtrącała się do aranżacji, ale kiedy dziewięć lat temu się rozwiodła, a dorosłe już dzieci rozeszły się po świecie, wyraźnie poczuła, że to nie jest jej klimat. Postanowiła odnaleźć siebie we własnym domu. Pomogła jej w tym projektantka Małgosia Łukasiewicz-Tyczyńska, która potrafi nie tylko projektować, ale i zajrzeć w głąb duszy.

Turkusowy fotel w salonie   Turkusowe fotele w salonie
Przed kominkiem
Nowy kominek powstał dokładnie w miejscu poprzedniego, ale stanowi jego przeciwieństwo - jest to prosty biały słup kominowy całkowicie pozbawiony wszelkich ozdób, ale za to zaopatrzony w dwustronne palenisko. Na pierwszym planie ulubiony fotel marki Sits pokryty welurem w morskim kolorze. Stolik kawowy i świecznik pochodzą z Decolor. W tle schody z piaskowca, a na ścianach reprodukcje plakatów Rafała Olbińskiego. 

Lena zapragnęła zmian, ale zupełnie nie wiedziała, jak się za nie zabrać. - Brakowało mi odwagi, wiary we własne siły i pomysłu na nowe wnętrze - wspomina. - Przełom nastąpił na przyjęciu, które zorganizowałam dla swoich przyjaciół.

Wzięliśmy do rąk odpowiednie narzędzia i... rozwaliliśmy stary kominek w rycerskim stylu. W tej sytuacji trzeba było odgruzować salon i natychmiast wymyślić, jak ma wyglądać miejsce, w którym poczuję się szczęśliwa. I wtedy pojawiła się projektantka Małgosia Tyczyńska. Wpadła do mojego domu jak wicher i powiedziała: ja wiem, ty jesteś biało-niebieska. Idealnie mnie wyczuła, zrozumiałam, że mogę jej całkowicie zaufać. Kupiłam wszystkie jej pomysły, zaakceptowałam wszystkie kolory.

Nowoczesna zabudowa kuchenna i stylowa jadalnia   Lena w kuchni
Lena idealnie odnalazła się w nowym wnętrzu, które pasuje do niej jak ulał. Po domu zawsze chodzi boso, nawet w kuchni, gdzie uwielbia przyrządzać wegetariańskie przysmaki ze świeżych warzyw i ziół. Kuchenną wyspę zrobił stolarz Romeo Górski, według projektu Małgosi Tyczyńskiej. Barowe stołki dokupiono w BoConcept, a lampy w Home & Moods. Ścianę dekorują artystyczne fotografie Henri’ego Cartiera-Bressona.

Wyburzenie kominka było pierwszym krokiem do dużych zmian. Po nim zniknęły wszystkie meble i terakotowa podłoga, którą zastąpiło bielone drewno. - Pamiętam, jak siedziałam na tej nowej podłodze w zupełnie pustym domu. Byłam szczęśliwa, czułam, że całe życie przede mną i nareszcie jestem u siebie.

I tak powstał dom kobiecy, ciepły, z elementami prostego stylu skandynawskiego oraz prowansalskiego. Na miejscu starego ciężkiego kamiennego stołu stanął drewniany z Decolor. Fotele Lena zamówiła w firmie Nap - prawie cztery miesiące czekała na ten w kolorze morza, ale warto było, bo teraz jest ulubiony. Lampy wybrała głównie stojące, nie lubi bowiem żyrandoli. Na ścianach zawisły plakaty Rafała Olbińskiego i artystyczne fotografie Seweryna Chlebińskiego.

Turkusowy wazon na stole   Plakat Olbińskiego nad komodą  
Neutralne barwy drewna i metalu, a do tego biel i niebieskie akcenty - to klucz do tego wnętrza i właścicielka z projektantką konsekwentnie się go trzymały. Bo przecież tyle jest odcieni niebieskiego...   Odrobina orientu
Do na wskroś europejskiego wnętrza Lena dorzuciła orientalną komodę. Zastanawia się czy nie pomalować jej na zielono, żeby jeszcze bardziej zamieszać. Jednak póki co jest to tylko plan, zaś koloru nabrały drzwi - są fioletowe.
  Gdy terakotę na podłodze zastąpiło bielone drewno, Lena poczuła, że zaczyna nowe życie

A w ogrodzie króluje rabatka w kształcie serca. Zaprojektował ją Australijczyk Peter - nowa miłość Leny. Poznali się na warsztatach Mistery experience w Glastonbury w Anglii. Nie chodziło o szlifowanie wyspiarskiej mowy, bo Lenie, jako anglistce z wykształcenia, nie było to potrzebne - pojechała na warsztaty rozwijające i umacniające bardzo miłą umiejętność - zachwyt nad życiem. Oboje z Peterem należą do tej części ludzkości, dla której szklanka jest do połowy pełna, popularnie zwanej optymistami. Ale ich przypadek jest skrajny - nauczyli się przerabiać pozytywne myślenie w zachwyt!

Sypialnia w neutralnych kolorach z niebieskimi akcentami   Beżowa łazienka
Spokojny sen
Lena urządziła sypialnię tak, by czuć się w niej doskonale - głównym meblem jest szerokie grafitowe łóżko z Almi Decor. Palisandrową komodę, kupioną w tym samy sklepie, postarzył zaprzyjaźniony stolarz Romeo Górski. Welurowe poduszki, niebieska pościel, jasnoszara narzuta i błękitny pled tworzą łagodny, wręcz nadmorski klimat.
  Łazienka z toaletą
Tutaj dominuje kolorystyka beżowo-kremowa. Ciekawie wygląda połączenie drewna teakowego na podłodze oraz jasnej mozaiki na ścianach (firmy Yeti). Jednak, by nie było zbyt monochromatycznie i ciepło, projektantka zaproponowała dołożenie kilku elementów w marynistycznym stylu, takich jak lustro nad umywalką zawieszone na linie okrętowej. Kabina prysznicowa z hydromasażem była wymurowana na wymiar. Jest zamykana szklanymi drzwiami.

Niedawno Lena dostała od przyjaciółki książkę "Droga artysty" i przeczytała ją jednym tchem. Autorka Julia Cameron daje do zrozumienia, że w każdym człowieku drzemie jakiś talent i dusza artysty. Trzeba do niej dotrzeć i natychmiast wykorzystać. Lena wybrała pisanie. Codziennie rano, jeszcze przed śniadaniem opisuje swoje myśli i wrażenia. Trochę po polsku, trochę po angielsku - tak jak w danej chwili czuje. A Peter pisze świetne opowiadania. Przez jakiś czas mieszkali razem w zachodniej Australii, wybrali jednak polanę pod Kampinosem - tu są niesamowicie szczęśliwi!